Ekspertka po wywiadzie Hosera: On znał się z tymi, którzy dokonali mordu w Rwandzie

- Jestem zszokowana tymi wypowiedziami - tak dla portalu naTemat komentuje słowa arcybiskupa Henryka Hosera specjalistka ds. Rwandy Linda Melvern. - Arcybiskup Hoser w Rwandzie był częścią establishmentu. Znał się z tymi, którzy dokonali tego mordu - powiedziała ekspertka.
Artykuł "Newsweeka" poświęcony postaci arcybiskupa warszawsko-praskiego Henryka Hosera na nowo wywołał burzę wokół bierności Kościoła katolickiego w czasie ludobójstwa w Rwandzie. By odeprzeć zarzuty tygodnika, arcybiskup udzielił wywiadu KAI.

"Oskarżenie duchownych o udział w dokonywanych zbrodniach jest mijaniem się z prawdą. Owszem byli księża, którzy sympatyzowali z tą czy z tamtą stroną, to naturalne. Znajdowali się w bardzo trudnych sytuacjach. (...) Księża pełnili też funkcje kapelanów w wojsku, jednak część z nich została zamordowana na terenie Zairu. Jeden z nich siedzi do dziś w więzieniu, ten, który uratował przed śmiercią m.in. rwandyjskie siostry pallotynki. Oskarżenia wobec nich wydają się wątpliwe. Osobiście znam kilka takich przypadków, gdzie oskarżenia są zupełnie nieuzasadnione" - mówił Hoser w wywiadzie.

Wypowiedzi arcybiskupa wzbudziły kolejne kontrowersje. Dla portalu naTemat ostro odniosła się do nich konsultantka Trybunału Karnego ds. Rwandy i wieloletnia dziennikarka śledcza i autorka wielu książek na temat ludobójstwa w Rwandzie Linda Melvern.

"Rewizjonizm historyczny"

Melvern m.in. atakuje stwierdzenie Hosera, że do ludobójstwa doszło w wyniku trwającej od 4 lat wojny domowej. - To marginalizowanie całej sprawy. (...) Jestem zszokowana takim podejściem. Można to określić jako rewizjonizm historyczny. - pisze Linda Melvern. - Ludobójstwo było wynikiem trwającej od 1973 roku dyskryminacji ludu Tutsi przez Hutu - wyjaśnia. I podkreśla, że wyjazd części duchownych w 1994 roku z Rwandy mógł mieć wpływ na ludobójstwo: "Ówczesny nuncjusz apostolski Guissepe Bertello jako pierwszy wycofał się z Rwandy i dał innym sygnał do ewakuacji. (...) Wiele dokumentów wskazuje na to, że gdyby władze kościelne pozostały na miejscu, to by nie doszło do ludobójstwa".

"Zapomina o tych skazanych przez Trybunał"

W wywiadzie dla KAI abp Hoser przekonywał, że "Kościół w Rwandzie był wielkim poszkodowanym. Stracił nie tylko czterech biskupów, ale i 150 księży, czyli około jednej czwartej duchowieństwa. Poniosło śmierć także ok. 140 sióstr zakonnych, nie mówiąc już o kilkuset tysiącach wiernych świeckich. Byli to zarówno Hutu jak i Tutsi". Melvern przekonuje, że przede wszystkim Kościół wspierał reżim. - Większość hierarchów miała bardzo dobre relacje z ówczesnymi władzami. Często stali za indoktrynacją morderców. Arcybiskup Hoser w Rwandzie był częścią establishmentu. Znał się z tymi, którzy dokonali tego mordu - komentuje dziennikarka.

Melvern dementuje też stwierdzenia Hosera dotyczące udziału duchownych w ludobójstwie. "Nie znam żadnego księdza, któremu by udowodniono zabicie kogokolwiek" - mówił w wywiadzie dla KAI Hoser. - Zapomina tylko o tych duchownych, którzy zostali skazani przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy - punktuje Melvern, która sama pracowała jako konsultantka dla Trybunału.

O sytuacji w Rwandzie w podobnym duchu wypowiada się Wojciech Tochman, autor reportażu "Dziś narysujemy śmierć" poświęconego ludobójstwu z 1994 roku. - Wśród katolickich duchownych byli tacy, którzy pomagali, chronili i ginęli ze swoimi parafianami. Ale byli też tacy, którzy mordowali i gwałcili. Czas się przyznać - mówił w Radiu TOK FM Tochman.

Komentarze (139)
Ekspertka po wywiadzie Hosera: On znał się z tymi, którzy dokonali mordu w Rwandzie
Zaloguj się
  • rabieg

    0

    Panie Michnik, jeżeli ma pan dowody na Hosera proszę przedstawić lub zgłosić prokuraturze a nie insynuować.

  • banan125

    0

    hoz_ER !
    stary sklerotyku - spadaj na emeryturę !

  • banan125

    0

    ale BUC z tego hoz_ERA

  • Jan Kowalski

    0

    Nie wiem, nie widziałem, mnie tam nie bylo - identyczna sytuacja jak w czsie IIWW - wtedy tez Watykan o niczym nie wiedzial. KK ma dluga tradycję w mataczeniu.

  • malpa.r

    Oceniono 2 razy 0

    Wyborcza szuka kija na Hosera, więc teraz będziemy przerabiali temat Rwandy. O rzezi wołyńskiej pisać nielzja, bo to nacjonalizm, ale o krwi przelanej w Rwandzie można i należy pisać, bo a nuż uda sie uwalac tą krwią wrażego hierarchę.

    Ale coś wydaje mi się, że trafil frant na franta i że z Hoserem tak łatwo nadredaktorowi M. nie pójdzie.

  • jadwisia9

    0

    Straszna prawda. A gdzie sumienie?

  • jusekp

    0

    "Letnia ofensywa
    gaz_pl w Ardenach, czyli 'trzecia prawda tischnerowska' ".

    Hoser osobiście strzelał do Tutsi ze złotego kałacha, którego dostał w prezencie od p. Wiktora Buta z "Armii Zbawienia".
    Abp przewodził wtedy tzw. "białemu komandu śmierci" złożonemu z ok. setki ss.
    Pallotynek.
    /nazwa od koloru platynowych giwer siostrzyczek - dar
    takoż od mesje Buta:)).

    Poza tym ruskie też strzelali w Smoleńsku, ale kałachy były seryjne.

    Wojtyła był Żydem, o czym można przeczytać w internecie, zatem to musi
    być prawda:), zaś Jehowi raz do roku spotykają się na tajnych zlotach, gdzie wszyscy parzą się ze wszystkimi.

    A jak była pielgrzymka z parafii Chomątowo Końskie do Ziemi Świętej, to tacy jedni ich złapali i przerobili na placek ze śliwkami, ale bez kruszonki.

    w/w Opinie usłyszane od absolwenta(!) Politechniki Radomskiej ( obecnie uniwersytet ).

    Acha, zapomniałbym, włosy Violki Villas zostaną przerobione na diamenty - to z kolei siostra absolwenta:), bodajże ta sama uczelnia.

    Brawo :D

  • wasserski

    0

    PODRĘCZNIK NARODU WYBRANEGO -MIŁOSZ postulował by zakazać drukowania tej terrorystycznie moralnej ksiązki bo z ludzi robi bydlaków

  • europa34

    Oceniono 1 raz 1

    Żuczek purpurat nie pomyślał i rzucił się w wir, który go pochłania. Wywołując taką wojnę z ks. Lemańskim zapomniał, albo nie wiedział, że znajdą się setki takich, którzy wyciągną każde jego "sprawki" - jeśli takowe są. I dał się złapać. Widzę te dziesiątki dziennikarzy, którzy już jadą do Rwandy dowiedzieć się jego roli w mordach, które tam miały miejsce. I jeszcze w tle to milczenie JP2. Jeśli ten facet ma krew na rękach, kościół hierarchiczny w Polsce przeżyje wstrząs, którego jeszcze nie doznał. Ten biskup pogrąży przy tym świętego niedługo naszego watykańskiego rodaka. A że facet kręci to widać. Myślałem, że to pedofilia pogrąży kler, a tu inaczej - może być to udział w mordowaniu w Rwandzie. Arcybiskup ubabrany w morderstwa? Niemożliwe?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX