Prof. Hartman: "Uszczypnijcie mnie! Gdzie ja żyję? Poseł na Sejm w XXI wieku opowiada o wskrzeszaniu umarłych!"

"Ten poseł, nazwiskiem Godson, posłuje z ramienia partii, która prezentuje się jako umiarkowana chadecja, a nawet - sądząc po nazwie - partia obywatelska! Tusku, nie tak się umawialiśmy, gdy zakładałeś PO! Litości!" - pisze na blogu na stronie internetowej tygodnika "Polityka" prof. Jan Hartman.
Hartman odnosi się do słów posła Godsona, który komentując wizytę o. Johna Bashobory, stwierdził w TVN24, że... sam widział wskrzeszenie i dysponuje nawet nagraniem wideo z tego wydarzenia. "Polski Kościół przekroczył rubikon" - pisze teraz filozof. "Żerowanie na ludzkiej naiwności, a nierzadko na ludzkich nieszczęściach, sprzedawanie prostym ludziom taniego zabobonnego kitu o cudownych uzdrowieniach i wskrzeszeniach - oto, do jakiego poziomu stoczył się Kościół w naszej Rzeczpospolitej".

"Co będzie dalej? Budowa świątyni Opatrzności Bożej za kasę ze sprzedaży odpustów? Gdzie jest granica ciemnoty i zarabiania na niej?" - zastanawia się Hartman na stronie Polityka.pl.

"Co to znaczy, że ludzie po studiach opowiadają takie brednie?"

Zdaniem Hartmana już nawet samo informowanie o tym, co rzekomo ma robić Bashobora, powinno nas skłonić do refleksji. "W Polsce o cudach 'za wstawiennictwem' i cudownych uzdrowieniach mówi się w publicznych i prywatnych mediach jak gdyby nigdy nic - z poważną miną. W klerykalnym szaleństwie to wszystko uchodzi za 'informację'. Pani w telewizji paple o tym bez mrugnięcia okiem - jakby mówiła o zapowiadanym przez astronomów zaćmieniu księżyca najbliższej nocy. (...) Co to znaczy, że ludzie, którzy mają ukończone studia, mówią sobie tak po prostu o cudach, egzorcyzmach i temu podobne brednie? Jakieś Nowe Średniowiecze? A może Nowe Zidiocenie?" - pyta Hartman.

Cały komentarz filozofa na stronie internetowej tygodnika "Polityka".