Komentarze (308)
Prawnik: Nie łudzę się, że znajdę pracę w zawodzie. Chciałem być kasjerem, magazynierem... Bez odzewu [LIST]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • alfalfa

    Oceniono 10 razy 2

    "Nie łudzę się już, że w swoim regionie znajdę zatrudnienie w zawodzie."

    Prawnik bez aplikacji szuka pracy w zawodzie? W jakim zawodzie? Przecież ten pan nie ma żadnego.
    A.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 2 razy 0

    Albo trzeba się było zapisać do PO i korzystać z ich nepotyzmu albo nie trzeba było na nich głosować.

  • vinogradoff

    Oceniono 6 razy 6

    Problemem jest olbrzymia nadpodaz absolwentow wszelkich kierunkow. Podobna sytuacja byla w Israelu jak za Gorbatschowa poluzowano Zydom z ZSRR prawo emigracji i w krotkim czasie najechalo tam tak wielu wyksztalconych Zydow z ZSRR, ze Israel mial najwiecej fizykow atomowych na swiecie w przeliczenieu na 1,- metr kwadratowy swego terytorium, najwiecej muzykow, dyrygentow, inzynierow i wszelkiej innej masci akademikow a wiekszosc z nich nie znalazla roboty w zawodzie gdyz gospodarka panstwa nie byla w stanie wchlonac takiej liczby specjalistow. Okazuje sie, ze problemem jest nie tylko deficyt specjalistow w jakims kraju ale tez i nadmiar, nie do zagospodarowania.

  • vinogradoff

    Oceniono 6 razy 2

    W czasach PRL, kiedy studentow bylo ok. 8 razy mniej niz dzis a prawo bylo tylko na panstwwoych uniwersytetach i chyba KUL tylko 8% absolwentow prawa trafialo do zawodow prawniczych do jakich zalicza sie sedzia, adwokat, radca prawny, notariusz, prokurator a 92% trafialo do innych zawodow w tym wielu do SB, MO i urzedow administracji publicznej lub do zupelnie innych azwodow, gdzie nie bylo wymagane aby znac prawo. Dzis sytuacja jest dalkeo trudniejsza gdyz absolwentow prawa jest wielokrotnie wiecej. Oczywiscie, ze magistra prawa nikt przytomny nie zatrudni na amgazyniera czy na jakies podrzedne stanowisko w obawie coby nie wykryl przypadkeim jakich przewalow i nie zachowal sie jak Sondwen.

  • costamholik

    Oceniono 7 razy 7

    Powtarzam to na każdym forum o podobnym temacie i będę powtarzał do znudzenia. Studia są dla tych, którzy chcą studiować. Nie dają żadych gwarancji na nic. Gdy byłem dzieckiem, mój tatuś powiedział mi, że studia nie uczynią mnie mądrym (to było za komuny, więc nikt nie patrzył na studia w aspekcie lepszych pieniędzy, bo robotnik zarabiał lepiej), ale dadzą Ci więcej opcji w życiu. I to był koniec jego wypowiedzi. Pamiętam i rozumiem do dzisiaj. Dlatego przez całe życie szukam możliwości jak najlepszego wykorzystania tego, co zostało mi dane: wykształcenia, znajomości języków, rodziny i przyjaciół. I tak krok po kroczku, powoli wszystko się układa. Choć jest niełatwo. Ale takie jest życie. Ludzie, którym jest łatwo, zapijają się często na śmierć. W życiu musi być tródno - byle nie za tródno. Ale o to musimy już zadbać sami.

    Dodam jeszcze, że nigdy nie narzekałem, pracowałem na budowie, na dachach w trakcie studiów. Pomagałem jako dziecko dziadkom w polu (choć żem miastowy). I do dzisiaj nie rozumiem jak można się wstydzić pracy fizycznej. Na prawdę żadna praca nie hańbi. Ale trzeba chcieć...

  • costamholik

    Oceniono 6 razy 4

    Strasznie się ta wypowiedź nie klei. Niby za 1000zł to poniżej godności, ale już do pracy na kasie by chciał ale nie przyjęli. A ileż to płacą na kasie? Też 1000zł netto. Jak ma się godność powyżej żołądka, to się chodzi z żołądkiem pustym. I tyle w temacie.

  • golass

    Oceniono 4 razy 0

    natychmiast za granice, Kolego. nawet sie nie ludz, ze moze jakos jednak nad wisla. dobrze Ci radze...

  • hiszpan25

    Oceniono 9 razy 5

    dziwia mnie ludzie ktorzy mowia "skonczylem studia i narazie nie mam doswiadczenia ale za 1000pln pracowac nie bede" to jak do cholery chcecie zdobyc doswiadczenie? a po za tym widocznie stac was na to aby siedziec w domu za darmo bo 0pln musi byc wiecej warte niz 1000pln. jasne ze praca za 1000pln jest bez sensu i taka sytuacja na rynku pracy nie powinna miec miejsca ale w RP ma miejsce i trzeba sie z tym pogodzic. ja po Politechnice zaczynalem od 1500pln. W tym samym czasie robilem studia podyplomowe zaocznie. Potem byly podwyzki i mialem 2000pln po 5 latach trafilem na szanse przeskoczenia do innej firmy i juz zarabialem 3800pln. Po kilku latach pracy znowu trafila sie okazja pracy dla firmy zagranicznej i teraz zarabiam juz okolo 9000pln. Zajelo mi to w sumie 18lat i wiem ze kwestia czasu jest jak tu awansuje lub znajde inna firme ktora doceni moje doswiadczenie i znowu podwyzsze swoje zarobki... tak to dziala... jak jest sie studentem bez doswiadczenia nie da sie wymagac od razu wielokrotnosci sredniej krajowej.

  • zigzaur

    Oceniono 6 razy 4

    Przypomniało mi się:
    Rok 1992. Rekrutacja pracowników do firmy budowlanej. Praca 3 miesiące w kraju, potem wyjazd do Niemiec (konserwacja zabytków).
    Interviewing pracowników, rekruter pyta każdego, jaki ma zawód i doświadczenie.
    Kandydat nr 1:
    - Zawód? Murarz. Doświadczenie? Tyle to a tyle lat w mieszkaniówce, tyle to a tyle w remontach.
    Przyjęty.
    Kandydat nr 2:
    - Zawód? Budowlaniec!!! Co umie robić? Wszystko!!!
    Odrzucony.

  • magine22

    Oceniono 8 razy 2

    Panie prawniku a co Pan umie?
    Płytki położyć? Ściane otynkować? Kostkę kłaść? Malować? Budować piece kaflowe? Zrobić instalacje grzewczą? a może chociaż położyć nawadnianie ogrodowe? NIC?
    To ja panu powiemdo pracy fizycznej- jest pan mniej konkurencyjny niż 18 latek co skończył zawodówkę...
    I w tym jest problem. Mieśnie -czyli podstawę do pracy fizycznej ma każdy, ale umiejętności i dryg już nie wielu, jak prócz tego się czyta prase fachową (tak murarze też taką mają) jest się terminowym i dokładnym to praca jest... i to nie za małe pieniądze...

  • angrusz1

    Oceniono 7 razy 1

    Taak, tak jest także w dużych miastach . To jeszcze potrwa rok może i dwa .
    No cóż , lemingi głosowały na PO i Tuska to mają to , co chcieli . Nie powinni narzekać .

  • menelayu

    Oceniono 8 razy 0

    Do kogo macie pretensje? ja wsiadłem do samolotu do liverpoolu i w tydzien mam pracę w ala tesco. moge się utrzymać i odłożyć. łapie język za rok czegos poszukam ciekawszego. pzdr. i nie jęczeć. PAństwo, czy ktokolwiek nie jest wam niczego winien!

  • klioes

    Oceniono 11 razy 9

    Do tzw. feministek:

    domagajcie sie parytetow w pracach smieciarzy i kanalarzy!

    (dlaczego domagacie sie tylko w pracach urzednikow?)

  • housemaster

    Oceniono 13 razy 7

    W lipcu, bodaj 11 lipca, odbędzie się w Warszawie debata obywatelska z Barroso i innymi politykami w ramach Roku Obywateli. Jest szansa, żeby poruszyć sprawę średniej europejskiej pensji minimalnej.
    Nie pozwólmy się pacyfikować twierdzeniem, ze się nie da.
    Ktoś to napisał o Lidlu za 700-800 PLN. W takim samym Lidlu w Niemczech czy Hiszpanii, a nawet Wielkiej Brytanii pracownicy pracują za 1200-1800 EURO miesięcznie, a towary są tańsze o nawet 30%, więc się da (niedowiarkom proponuję sprawdzić stronę LIDL.COM, gdzie można dostać się na strony innych krajów i zobaczyć jak działa ta sieć, ale po dogłębnej analizie cen w kilkunastu krajach wychodzi na to, że Polska i Słowacja są najdroższe, a pracownicy najgorzej zarabiają).
    To samo dotyczy innych sieci sklepów, nawet popularnej Biedronki, której właściciel pod innymi nazwami prowadzi działalność w całej Europie.
    Nie dajmy się dalej oszukiwać, musimy podnieść głos, bo nas zadepczą.

  • blski

    Oceniono 5 razy 5

    Jezeli jest to przeszkoda to nie musisz wspominac o ukonczonych studiach.
    Popelniles blad (wlasciwie byl to obowiazek twoich rodzicow) i skonczyles kierunek po ktorym o prace nie jest latwo. Zapewne juz w toku studiow wiedziales, ze z praca beda klopoty. Znam mlodego (teraz juz niebardzo) czlowieka ktory tez skoczyl prawo i wiedzac, ze beda klopoty z praca zostal elektrykiem, bedac zdolnym i inteligentnym czlowiekiem zrobil uprawnienia, teraz jest zadowolony z pracy i niezle zarabia.

  • w.o.z.w

    Oceniono 12 razy 8

    nic dodać nic ująć, polska rzeczywistość. Podziękujmy też bez zmian zamkniętym klikom zawodów:
    adwokatów, prokuratorów, radców, doradców, notariuszów, sędziów, komorników. Stare komusze pokolenie które co najwyżej powsadzało rodziny ma się dobrze. No i podziękujmy uprzywiljowanym świętym krowom, ja jako przyszły pracodawca otwieram interes w NIEMCZECH i na święte krowy nie robię, nie zaryzykuję moją kasą również że polski urzędnik mnie zniszczy za 1zł niezgodności podatkowych.

  • maja2005

    Oceniono 12 razy 2

    Cwany lis z naszego bohatera

    własnej firmy nie otworzy, bo szybko zbankrutuje, ale do cudzej na etat chętnie wskoczy - najlepiej za 5 tys, za sam fakt podpisania umowy.

  • nieleming

    Oceniono 14 razy 12

    Wszyscy wiemy jak jest. Jest praca za 700 zł netto na umowę-zlecenie albo inną śmieciówkę.
    Ja pracowałem w korporacji za 1500 netto. Za te niebotyczne pieniądze miałem fundowane ciągłe zlośliwe uwagi, brak wsparcia i ciągłe niezadowolenie, że za mało albo źle itp.
    Rżnąłem to wszystko i postanowiłem poszukać innej pracy. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że praca jest ale właśnie za 700 netto bez umowy i tyraj ile wlezie albo praca za 3000 zł tyle że sprzedajemy ubezpieczenia albo inne bzdury praktycznie oszukując ludzi. Im więcej oszukasz tym więcej siana dostaniesz ale jak Ci spadnie wydajność albo za dużo dyskutujesz to nara.
    Otworzyłem swoją działalność. Prowadzę jednoosobową firmę, sprzedaję produkt popularny na rynku mając prowizję od jego sprzedaży. Choć takich firm jak moje jest wiele to jakoś daję radę i jestem zadowolony.
    korzystam ze wsparcie jakie dają tzw "inkubatory". Polecam to rozwiązanie. Dlaczego ??? Nie dlatego, że do dyspozycji mam biuro, pomoc fachowców, prawników i innych specjalistów. Polecam dlatego, że nie trzeba płacić tego pieprzo.... ZUS-u. Nigdy już nie będę płacil składek mam to w du....
    Jak pracowałem w korpo i płaciłem składki to było ok ale jak byłęm na swoim i spóźniłem się albo nie zapłaciłem to dramat i afera. Polecam zobaczyć sobie jak działają inkubatory. jest ich wiele w praktycznie każdym mieście w polsce (nie podam dokladniej bo powiecie, że reklama)
    Robię to co lubie i jestem zadowolony a co najważniejsze szczęśliwy.

  • nick_do_komentarzy

    Oceniono 5 razy -3

    A ja myślę, że pracodawcy zwyczajnie boją się zatrudniać kogoś z wiedzą prawniczą. Ponieważ w tym kraju trzeba kombinować, żeby przeżyć to taki prawnik mógłby wykorzystać swoją wiedzę przeciw pracodawcy.

  • karawa81

    Oceniono 11 razy 7

    Ja przerwalem studia, wyjechalem do UK, dostalem dobra prace, zdobylem doswiadczenie, po 2 latach wrocilem na rok do PL skonczyc studia i jak je skonczylem to wyjechalem do UK jeszcze raz, mam fajna prace, zyje mi sie dobrze, wracac do PL nie zamierzam

  • rezun-one

    Oceniono 12 razy 4

    Panie prawnik.
    Magazynier czy kasjer to zawody dla ludzi uczciwych.
    Brak kwalifikacji.

  • gilda28

    Oceniono 2 razy 2

    Jeśli dowiaduje(sz) się, że jest za wysokie wykształcenie na dane stanowisko pracy - to może po prostu wystarczy się tym wykształceniem nie chwalić? ;)
    Przygotować sobie CV w 2 albo 3 wersjach - dostosowanych treścią do wymagań danego sektora rynku...
    Na prawie tego nie uczyli, że trzeba być kreatywnym? ;)

  • kotek.filemon

    Oceniono 9 razy 5

    Chłopie, dowód w kieszeń, mijasz odwieczną granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej i masz w... nosie polaczkowo.

  • oyayebye

    Oceniono 16 razy 12

    W Polsce panuje prawo dżungli. Jeszcze nawet nie wiesz czy ci sie powiedzie a już po m-cu masz ponad 1000 zeta długu. Ciągniesz dalej i po 6 m-cach jesteś bankrutem. Zaczynają nękać US. Interes zwijasz a jak jesteś młodym człowiekiem to jedyne wyjście z tego jest tylko, spie...ć z tego kraju jak najdalej i nigdy nie wracac.

  • aiwaplatz

    Oceniono 3 razy -1

    Po co się afiszować dyplomem jak matura to za dużo

  • 01kotek01

    Oceniono 11 razy 5

    Ale tu na tym forum śmierdzi komercyjnym PR na rzecz biznesu... Tylko, że Panowie i Panie od tego jesteście ciency jak wigilijny żurek. Język sztuczny idioty biuroszczura...
    Wasze starania przynoszą odwrotny efekt: tylko wqrwiacie ludzi.
    Coraz ciężej jest ogłupić,coraz więcej ludzi ma rodzinę, kolegow zagranicą i wiedzą jak wyglądają tego typu 'stosunki' w cywilizowanym świecie ze szczegołami...
    Na nic też wysiłki Gazeciń...

  • cichwoda

    Oceniono 6 razy 0

    "Prawnik: Nie łudzę się, że znajdę pracę w zawodzie. Chciałem być kasjerem, magazynierem..."

    Jaja, zlodziej chcial byc kasjerem...

  • nick_do_komentarzy

    Oceniono 8 razy 4

    Kuźwa ludzie, pomyślcie co piszecie. Facet szuka roboty, zwyczajnej, mało ambitnej, aby jako tako przeżyć, a wy tu wpisujecie swoje historie, że ktoś przez rok pracował za 500 zł. Akurat mam do czynienia z prawnikami i ich wynagrodzenie spokojnie wystarczyłoby, aby zapłacić godziwe pieniądze za pracę.

  • forgotten_realms

    Oceniono 10 razy 4

    Po pierwsze - My ze wspólnikami nie zatrudniamy z podstawowego powodu - zbyt wysokie narzuty podatkowe na wynagrodzenie. Polska nie jest pod tym względem rekordzistką, ale biorąc pod uwagę, że jesteśmy krajem biednym, gdzie cena rządzi na rynku, kwota jaką musi odprowadzić pracodawca jest zbyt wysoka. Płaciliśmy pracownikowi 4000 brutto, ale nas to wynosiło ponad 5000. Rocznie wychodził taki jeden etat około 16 tys. dodatkowych kosztów jakie ponosiliśmy. Pracownik niestety został zwolniony, sami więcej pracujemy.
    Po drugie - oprócz młodych, problem z pracą mają osoby starsze, które np. zostały zwolnione. Mój znajomy - bardzo bogate CV od dwóch lat szuka pracy i ja jestem tym bardzo zdziwiony. Z drugiej strony on chyba zarabiał z 10 tys, więc w okresie kryzysu praktycznie nie ma chętnych, aby go zatrudnić.
    Po trzecie - szukający pracy powinni się przekwalifikować. Działać na zasadzie im częściej słyszą z ust wszelkiej maści ekspertów o zapotrzebowaniu na okreslone zawody, wykształcenie tym szybciej powinni wybrać inną, diametralnie inną ścieżkę kariery. Eksperci są tylko nominalnie ekspertami. Spotykają się na konfernecjach, ktoś tam coś rzuci, inni to podchwytują, bo wnioski są przecież takie przekonujące. Ale nikt de facto nie robi wszechstronnych analiz. Herezją będzie to co napiszę, zwłaszcza dla młodych, wykształconych, z dużych miast, ale np. bycie spawaczem daje o wiele większe możliwości niż socjologiem, prawnikiem, ekonomistą, etc. Bez problemu można znaleźć pracę na Zachodzie, przy czym trzeba być dobrym spawaczem.
    Po czwarte - szukaj, gdzie tylko możesz, znajomości. Bez znajomości nie tylko nie ma co marzyć o pracy, ale nawet o umówieniu się na rozmowę w sprawie pracy.
    Po piąte - organizujcie się. Jeżeli Wam jest źle, to nie ma co płakać, bo to nie jest konstruktywne. Trzeba działać.
    Po piąte - empatia, ciesz się, że być może dzięki temu, że Ty nie masz etatu, takowy właśnie powstaje dla kolejnego pasożyta (urzędnika), a że pasożytów trzeba utrzymywać z podatków, to te są podnoszone, a że są podnoszone, to pracodawcę stać już tylko na utrzymywanie pasożytów (urzędników), zaś o etacie dla swojej firmy może zapomnieć.

  • oololek

    Oceniono 9 razy 3

    a ja zatrudniam bardzo chetnie. od prawie 3 lat, jednak bez wiekszych rezultatow.

    wrocilem po 10 latach pracy na zachodzie i probuje przeforsowac mentalnosc nastwiona na wspolprace i zadowolenie pracownika, ale bez wiekszych rezultatow. nie rozumiem tego.

    ciagnac stare kontakty oferuje mozliwosc zarobienia sporych pieniedzy, bez regulowania czasu i miejsca pracy, dac dostep do narzedzi i kapitalu na relizacje projektow. a jednak wciaz jestem okradany, pracownicy szukaja najlepszego sposobu na obijanie sie za minimum minimum - wola fb i kawusie jak generowanie wlasnej pensji w tym samym czasie (zadne nadgodziny!).

    wiem, ze ogromna ilosc pracodawcow to zwykle sukinkoty, ale rynek pracownika to tez tragedia.
    'panie, ja chce 2tys za sam fakt, ze sie pojawie'. nie mowiac juz tym, ze kazdy chce byc wynagradzany odpowiedno do ego czy stosu certyfikatow, a nie do realnie wykonywanej pracy. o co tutaj chodzi?

  • abeon138

    Oceniono 13 razy 7

    Według "ekspertów" GW i napuszczanych przez nią trolli internetowych autor sam sobie jest winien. Trzeba było zostać inżynierem, lub robotnikiem wykwalifikowanym, albo zgodzić się na tego tysiaka, gdyż w przeciwnym razie nie jesteś godzien żyć w tym "cudownym" kraju. Lepiej emigruj stąd jak najprędzej, żeby nie oglądać tego syfu, ani też słuchać tych głupi ludzi wokoło.

  • 01kotek01

    Oceniono 16 razy 6

    @hasgrubc
    A mnie krew zalewa gdy czytam takie oderwane od rzeczywistości bzdury, rodem czysty PR.
    "Kiedy kończyłem średnio szkołę był to
    okres strasznego bezrobocia, zamykania zakładów, a
    że mieszkałem w małym mieście - nie było żadnych
    perspektyw. Już w czasie szkoły średniej pracowałem w wakacje i odkładałem na konto "
    Jakim cudem udaławało ci się znaleźć pracę jako młodocianemu, skoro to był taki 'okres strasznego bezrobocia' Wiarygodność i prawdopodobieństwo bliskie zeru.
    "Po skończeniu studiów uciekłem do
    większego miasta (torba w rękę i bilet na pociąg )
    zaczynałem pracę od wszystkiego gdzie można było
    Zarobić"
    Gdzie w tym dużym mieścię mieszkałeś pod mostem ? Czy zdajesz sobie sprawę, żeby np.. wynająć kawalerkę w W-wie trzeba mieć 'kupę' pieniędzy cena ok.. 1500-2000zł plus kaucja w podobnej wysokości i bierzące opłaty. To wynajecie pokoju dochodzi juź do 1000zł i koszty bierzące.
    "Popracowałem kilka lat -
    ale nie mogłem się wybić wyżej niż tylko stanowisko
    podstawowe. Zmieniłem zawód o 180 stopni i znowu
    od początku, tu jednak dość szybko mi się udało,
    zakup mieszkania, największe firmy. Na dzień dzisiejszy już pracuje dla siebie. Jakoś można, trzeba się wziąć
    do pracy. Takich ludzi są tysiące." "Moja dziewczyna też
    jest prawnikiem" "Powoli kończy aplikacje jakoś nie ma
    problemów z pracą na dzień dzisiejszy" Z niedokończoną aplikacją...?
    I żyli długo i szczęśliwie... a jak infantylnie...
    Z czego kupiłeś mieszkanie ? Czy wiesz, że np.. w W-wie to koszt rzędu 500000-1000000zł ? Kredyt ? Ile ty zarabiasz żeby mieć taką zdolność kredytową w pojedynkę, bo dziewczyna to raczej się nie dołożyła bo to nie żona i się dodatkowo uczy ? Jeszcze ta firma...?
    Co ty człowieku za przeproszem pierd.rlisz ?
    Masz ludzi za idiotow ?
    Spadaj stąd kanciarzu i bajkopisarzu.
    Takie rzeczy tylko w Erze...

  • jadu69

    Oceniono 7 razy 1

    Panie prawniku.

    Praca fizyczna to nie kasjer ani magazynier.
    Praca fizyczna to:
    - murarz, zbrojarz
    - ślusarz
    - spawacz
    - traktoraysta, kombajnista
    - monter konstrukcji itp.

    A Pan ? Pan nie ma kwalifikacji do takich prac fizycznych.
    Pozostake : łopata. grabie itp.
    Jest Pan człowiekiem z cenzusem ale, niestety, bez zawodu. Trzeba zaczynać od początku, jak my wszyscy zaczynaliśmy - nawet w komuniżmie.

  • rimpopi

    Oceniono 4 razy 2

    Przy zrywaniu porzeczek i malin można podobno nieźle zarobić.

    --
    Psia kupa a sprawa polska

  • artur0121

    Oceniono 9 razy 7

    Nowina ze hoho, dlaczego piszecie o tym o czym zwykli ludzie więdzą już od dawna......jesteście oderwani od rzeczywistości??????????????

  • pikkollo

    Oceniono 10 razy 6

    Proszę się nie martwić , rząd Tuska już przygotowuje nowe miejsca pracy - będzie robota dla urzędników , kontrolerów i innych pierdzistołków , którzy w pocie czoła będą pracować nad narzuceniem haraczu serwisom klimatyzacji. By żyło się lepiej !

    auto.dziennik.pl/garaz/artykuly/384606,kazdy-serwis-klimatyzacji-bedzie-musial-miec-certyfikat-kierowcy-zaplaca-drozej.html

  • jace.k50

    Oceniono 9 razy 9

    Po co się przyznawał że jest prawnikiem? Wystarczyło w CV poprzestać na maturze!

  • artenor

    Oceniono 22 razy 14

    Szczaw już chyba jest, mirabelki będą niedługo. Przeżyjemy!...

    A poważnie: o pomstę do nieba woła to, że ludzie dobrze wykształceni lub wykwalifikowani w swoich zawodach, ale nie mający tzw. pleców, klepią biedę, rozważając wyjazd za granicę na stałe. Co to za państwo? Zawsze - w naiwności - myślałem, że jednym z najbardziej podstawowych obowiązków państwa wobec swoich obywateli jest zapewnienie tym właśnie obywatelom godnych warunków życia, a co za tym idzie - umacnianie samego państwa. Niestety, jak widać, słuchać i czuć, myliłem się bardzo. Życzę powodzenia wszystkim poszukującym.

  • thorgallpl

    Oceniono 11 razy -1

    ludzie,nie widzicie,ze listy od czytelnikow to w istocie wymysly redakcji gw? specjalnie kreuje sie obraz absolwenta studiow-lenia idioty,do tego nieodpowiedzialnego. wszystko po to, by poprawic obraz rzadow tego petaka donalda,ze nie jest zle,tylko ludzie mlodzi sa do dooopy.

  • kemorrrr

    Oceniono 5 razy -1

    bzdury: od dluzszego czasu poszukuje ambitnych inzynierow za 2, 3, 4, tysiace euro miesiecznie - niema. Jezyki obce? Czegos sie nauczyli w szkole ale to zadne umiejetnosci! Kazdy chce 2 tys. zloty miesiecznie, samochod i laptopa. To zwykla inercja: ci wartosciowi juz sa za granica a reszta kreci lody na czarno i czeka na manne!

  • jasiek054

    Oceniono 9 razy 3

    Prawnik bez aplikacji i na co gościu liczy???? albo się to doprowadza do końca (sporym kosztem finansowym albo upartością i poświęceniem) albo trzeba umieć coś innego żeby sobie w życiu poradzić.
    Chyba wiedział, że łatwo nie będzie. Nie wiem co stało na przeszkodzie w międzyczasie wyuczyć sie jakiegoś przydatnego fachu..
    Teraz jest w kropce, bo za granica czeka go zmywak ponieważ poza prawniczeniem nic innego nie umie.

  • lob1

    Oceniono 13 razy 3

    Tak walczyliście o wolność,więc teraz macie ją.Nie musicie chodzić do pracy.Dobrze,że ja pracowałąm za komuny.Byłą praca,poszanowanie,dostałam spółdziecze mieszkanie,dzieci chodziły do przedszkola.A teraz nie ma pracy,do przedszkola po znajomości.Większość klepią biedę/bez pracy/a Ci co siedzą na stołkach,samorządach dalej mają się dobrze,bo im wcale nie zależy na robotniku tylko na posadce,która jest ciepła i opłacalna.Tak wygląda ta nasz Polska,zawsze z ręką w nocniku.

  • hasgrubc

    Oceniono 13 razy -7

    Krew mnie zalewa jak czytam takie artykuły. Ja studia skończyłem już kilka lat temu, ale sytuacja wcale nie była lepsza. Kiedy kończyłem średnio szkołę był to okres strasznego bezrobocia, zamykania zakładów, a że mieszkałem w małym mieście - nie było żadnych perspektyw. Już w czasie szkoły średniej pracowałem w wakacje i odkładałem na konto - to były pracę które jak ktoś piszę poniżej kwalifikacji, za pensje poniżej minimum. Po skończeniu studiów uciekłem do większego miasta (torba w rękę i bilet na pociąg ) zaczynałem pracę od wszystkiego gdzie można było zarobić - restauracja, zaopatrzeniowiec, handlowiec (wszystkie te pracę nie były w zawodzie), po 3 latach znalazłem pracę w zawodzie. Popracowałem kilka lat - ale nie mogłem się wybić wyżej niż tylko stanowisko podstawowe. Zmieniłem zawód o 180 stopni i znowu od początku, tu jednak dość szybko mi się udało, zakup mieszkania, największe firmy. Na dzień dzisiejszy już pracuje dla siebie. Jakoś można, trzeba się wziąć do pracy. Takich ludzi są tysiące. Moja dziewczyna też jest prawnikiem z ciężkiej sytuacji rodzinnej udało się wybić. Powoli kończy aplikacje jakoś nie ma problemów z pracą na dzień dzisiejszy. Tylko mnie nauczoną - że jak człowiek jest zdrowy i trochę zaradny to zawszę sobie da radę.

  • orim22

    Oceniono 3 razy -1

    niekórzy coś próbują organizować...

    www.facebook.com/events/213298552150490/

  • b2

    Oceniono 10 razy 0

    Mógłbym cie poprosić o wysłanie cv do mojej kancelarii, bo przyjmujemy do pracy absolwentów bez aplikacji, którzy potem jeśli mają ochotę, to sobie robią aplikację tudzież inne uprawnienia (doradca podatkowy, biegły rewident - przydaje się w obsłudze M&A). Ale jak Ty jesteś taka dupencja niezadowolencja i nieudacznik najwyraźniej, to chyba podziękuję. Z moich studenckich kolegów, każdy, ale to każdy, pracuje "w zawodzie". Niekoniecznie ze skończoną aplikacją.

    Przypominam dodatkowo, że aplikacje państwowe (prokuratorska i sądowa) są bezpłatne, a otwierają drogę do wykonywania wszystkich innych prawniczych zawodów regulowanych.

  • litwor

    Oceniono 4 razy -4

    szczaw i mirabelki w tym roku mają pod górkę, mało będzie. I coś tak widzę że nasza zielona wyspa zmienia kolor na żółty ( suchy). A potem tylko skały.

  • blahblah69

    Oceniono 10 razy 4

    Szanowny Kolego, jezeli studia prawnicze które ukonczyłeś nazywasz "męką" , to ja sie wcale nie dziwię że nie możesz znależć pracy w zawodzie....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX