"Ludzie rzucą się na tratwę PO tylko wtedy, gdy Kaczyński wystrzeli z jakimś kretynizmem"

"Platforma to mieli być ci nowi, młodzi, przystojni. Wspieraliśmy tę partię, bo mieliśmy dość tego, co wyprawiali ludzie z PiS - Kaczyński, Ziobro, Brudziński, Teraz okazało się, że ci młodzi, przystojni z PO nie zaproponowali niczego nowego. Staliśmy się ofiarą imaginacji na temat PO" - mówił w RMF FM Zbigniew Hołdys.
- PO dokonała wielu ordynarnych fauli. Oni dziś walczą o swój elektorat, a nie o Polskę. Platforma? PiS? Żadnemu z nich nie dałbym dziś żadnej szansy - stwierdził w RMF FM Hołdys. Muzyk komentował odbywające się dzisiaj dwie konwencje partyjne - PO w Chorzowie i PiS w Sosnowcu. - Ciekawsze dziś będzie to, co stanie się w PO - stwierdził muzyk.

Pytany o to, czy jego zdaniem jest jakaś szansa na to, żeby sondaże poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości zaczęły spadać, Hołdys stwierdził: - Kaczyński musiałby wystrzelić z jakimś kretynizmem, ale na razie na to się nie zapowiada.

"Jesteśmy ofiarą imaginacji na temat PO"

- My jesteśmy ofiarą pewnej imaginacji na temat tej partii - przynajmniej moje środowisko, bardzo zresztą liczne. Myśmy rzeczywiście wspierali - duchowo czy moralnie, po cichu, wrzucając kartkę - Platformę, dlatego że mieliśmy dość tego, co wyprawiali trochę niepoczytalni, niedający się wyhamować ludzie pokroju Ziobry, Kempy, Jarosława Kaczyńskiego, Brudzińskiego i tak dalej - kontynuował Hołdys.

- Teraz wytworzyliśmy sobie wizję, że to są młodzi, fajni, inteligentni ludzie i oni coś zrobią. Okazuje się, że oni nam nie przedstawili żadnej wizji, nie mają wyjścia z sytuacji - zaznaczył muzyk. - Rzeczywiście dyskusja na temat aborcji albo małżeństw, takie drobne rzeczy, pokazują, że "moglibyśmy rozmawiać, ale nie będziemy, bo nie chcemy stracić elektoratu". Czyli chodzi o elektorat, nie o Polskę - podsumował.

Więcej o: