Platforma odda pieniądze z budżetu? "Z całym szacunkiem dla małych partii. Duże partie mają duże wydatki. To byłoby nieuczciwe"

- Jeśli Platforma chce być konsekwentna, powinna oddać do budżetu uzbierane z subwencji 60 mln zł, aby mniejsze partie nie czuły się poszkodowane. Chodzi o równe szanse - wskazywała w TOK FM Dominika Wielowieyska. - To byłoby nieuczciwe. Z całym szacunkiem dla małych partii. Duże partie mają duże wydatki - oponował Ireneusz Raś, poseł PO. Projekt likwidacji finansowania partii z budżetu trafi do Sejmu już w tym tygodniu.
W najnowszym sondażu Homo Homini 59 proc. badanych opowiedziało się za likwidacją budżetowych subwencji dla partii politycznych. - Jest szansa, aby ten pomysł przeszedł w Sejmie - przyznała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. Ireneusz Raś z PO przyznał, że chciałby, aby tak się stało. - Opinia publiczna chce zmiany, ale musi to być zmiana mądra - zaznaczył. I podkreślał, że Platforma jak dotąd starała się przynajmniej zmniejszać finansowanie partii w czasie kryzysu.



To dla PSL "finansowa śmierć"

Czy jednak projekt stosownej ustawy ma szanse w parlamencie? - Klub PO musi prowadzić konsultacje, żeby zapewnić dla niego większość - stwierdził Raś. I podkreślał, że niezbędne jest ze strony polityków zrozumienie, że jeśli mamy kryzys, "musimy zaczynać od siebie".

Największym hamulcowym dla ewentualnych zmian w finansowaniu partii może być jednak PSL. Wielowieyska zauważyła, że odebranie subwencji to dla ludowców "finansowa śmierć". - W tej kwestii ja recepty dziś w studiu TOK FM nie przedstawię - rozłożył ręce Raś. - Znam problem PSL, ale trzeba powiedzieć, że jest też wola Polaków, aby zmienić ten system. To w interesie zarówno PO, jak i PSL. Trzeba usiąść do stołu i rozmawiać - dodał poseł.

Oddacie zebrane subwencje? "To byłoby nieuczciwe"

Jednak zdaniem Wielowieyskiej, jeśli Platforma chce być konsekwentna, powinna oddać do budżetu uzbierane z subwencji 60 mln zł, aby mniejsze partie nie czuły się poszkodowane. - Jeśli subwencje są takie złe, zwróćcie te pieniądze - mówiła dziennikarka. - To byłoby nieuczciwe. Partie działały w zakresie obowiązującego prawa i mogły poczynić zobowiązania finansowe. Pani redaktor mnie nie namówi, żebym był zwolennikiem działania prawa wstecz - oponował Raś. - Chodzi o to, żeby partie miały równe szanse, także te mniejsze - naciskała Wielowieyska. - Z całym szacunkiem dla małych partii. Duże partie mają duże wydatki, to zupełnie inna skala działalności - stwierdził poseł.

Projekt już w tym tygodniu

Szef klubu PO Rafał Grupiński zapowiedział w poniedziałek, że projekt dot. likwidacji finansowania partii z budżetu trafi w tym tygodniu do Sejmu. Przyznał, że PSL, które sprzeciwia się tej inicjatywie, nie jest w łatwej sytuacji, gdyż spłaca kilkumilionowy dług wobec skarbu państwa.

Złożenie projektu zapowiedział w zeszłym tygodniu premier Donald Tusk. Deklaracja premiera miała związek z publikacjami mediów na temat sposobu wydawania pieniędzy przez partie polityczne. Z doniesień medialnych wynika m.in., że PO w ostatnich latach wydała na markowe garnitury i buty prawie ćwierć miliona złotych.

Więcej o: