Majchrowski: Referendum o sześciolatkach? To elementarne zasady demokracji

- Referendum w sprawie sześciolatków? Jeżeli jest zebrana odpowiednia liczba podpisów, to elementarne zasady demokracji powinny pozwolić je przeprowadzić - powiedział w poranku TOK FM prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Odniósł się także do sprawy pomysłu innego referendum - za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. - Obrywa za nieswoje winny - wyjaśniał.
12 czerwca przeciwnicy posyłania sześciolatków do szkoły złożyli w sejmie 947 tys. podpisów za przeprowadzeniem referendum w tej sprawie. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, jest zwolennikiem wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły. - W Krakowie szkoły są na 99 proc. dobrze przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Ja uważam, że oddanie dziecka, które jest na tyle dojrzałe, że może iść do szkoły, powinno mieć miejsce. Jeżeli nie zdecydują się państwo oddać swojego dziecka w tym roku, to za rok pójdą do tej samej klasy dwa roczniki. Będzie przeciążenie w klasach. Mało tego - później te dwa roczniki wyjdą razem na rynek pracy - mówił gość poranka TOK FM.

Jest jednak za przeprowadzeniem referendum. - Jeżeli jest zebrana odpowiednia liczba podpisów, to elementarne zasady mówiące o demokracji powinny pozwolić je przeprowadzić. Żeby się ludzie wywiedzieli. Jak śledzę to, co dzieje się w prasie, to widzę jednostronne stanowisko - przeciw posłaniu sześciolatków do szkoły. To nie jest tak, jak powinno być. Powinno się także powiedzieć o argumentach za posłaniem dzieci do szkoły. Powinno się to wyważyć - wyjaśniał.

Gronkiewicz-Waltz obrywa za nieswoje winy

Majchrowski był także pytany o sprawę referendum za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Jej przeciwnicy zebrali już 133 tys. podpisów.

- Nie znam wszystkich powodów referendum. Częściowo Hanna Gronkiewicz-Waltz bierze po głowie za nieswoje winy. Np. podwyżka biletów komunikacji miejskiej. To jest element normalnej gry rynkowej. Jeżeli poszły w górę prąd i benzyna, które stanowią najważniejszy koszt jazdy, to musiały pójść w górę bilety. Nie można do wszystkiego dopłacać. Wszystkie miasta i tak dopłacają do komunikacji masowej. Kwestią są granice, do których można dopłacać, a do których już nie. I tę różnicę trzeba wziąć z biletów - mówił.

Prezydent Krakowa na koniec odniósł się także do wydatków Platformy Obywatelskiej, o których czytamy w najnowszym wydaniu "Newsweeka". Partia dokonała kilkudziesięciu przelewów na konto krakowskiej spółki Paradise Group, która reprezentuje w Polsce takie marki jak Ermenegildo Zegna, Emporio Armani, Hugo Boss czy Kenzo Burberry. 90 tys. zł wydała także na stylistów. - Niestety, nie wydawałem pieniędzy na garnitury i wizażystkę. Jak czytam o tym, to się zastanawiam, dlaczego ja w urzędzie nie wziąłem pieniędzy i nie zapłaciłem za krawca (śmiech). Dla mnie to jest śmieszne. Pewne rzeczy powinien człowiek sam robić z siebie. Jeżeli człowiek chce wyglądać godnie, to powinien sam płacić za garnitury czy cygara, co też czynię.