Urzędnik o rodzinach wielodzietnych: "Nieudacznicy i dziecioroby". Posłanka: "To godne ubolewania"

Europosłanka Joanna Skrzydlewska pochwaliła się na profilu na Facebooku, że dzięki jej staraniom w Łodzi zacznie obowiązywać Karta Dużej Rodziny, zapewniająca szereg przywilejów dla rodzin wielodzietnych. Jej post skomentował pracownik urzędu marszałkowskiego. - Znowu pomagają nieudacznikom i dzieciorobom - napisał. - To komentarz godny ubolewania - odpowiada mu europosłanka.
Karta Dużej Rodziny to dokument zapewniający rodzinom z trojgiem i większą liczbą dzieci możliwość korzystania z systemu ulg i zniżek w opłatach m.in. za przejazdy komunikacją miejską, za pobyt dziecka w przedszkolu, żłobku, a być może także w opłatach za wywóz śmieci. Wkrótce karta zacznie obowiązywać na terenie Łodzi.

Swój wkład we wprowadzenie karty do Łodzi podkreśliła posłanka do Parlamentu Europejskiego Joanna Skrzydlewska. Na swoim facebookowym profilu zamieściła link do artykułu opisującego, czym jest Karta Dużej Rodziny, oraz do informacji, że to ona zainicjowała tę akcję w Łodzi.

"Znowu pomagają dzieciorobom"

Jej wpis skomentował Marcin Mucha, łódzki urzędnik, pracownik departamentu kultury fizycznej, sportu i turystyki urzędu marszałkowskiego. - Znowu pomagają nieudacznikom i dzieciorobom - napisał. Niżej rozwinął swoją myśl. "No. Nieudacznicy. Nie potrafią zarobić na utrzymanie rodziny. I tak. Dziecioroby. Narobili dzieci i będą korzystać z przywilejów. Każdy jest kowalem własnego losu".

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Joannę Skrzydlewską. - Jest mi bardzo przykro, że wszystkie rodziny wielodzietne zostały potraktowane jak patologia - powiedziała europosłanka. Chciałabym zwrócić uwagę, że ojcem rodziny wielodzietnej jest Bronisław Komorowski - podkreśla.

Europosłanka: Ten urzędnik ma swojego przełożonego...

Zdaniem Skrzydlewskiej fakt, że pracownik urzędu marszałkowskiego wyraża się w taki sposób o jakichkolwiek rodzinach, jest "godny ubolewania". - Absolutnie nie zgadzam się z tą opinią. Na każdym etapie życia mamy jakieś ulgi. Uczniowie mają zniżki na przejazdy, zniżki mają studenci i seniorzy - mówi. - Uważam, że rodziny, szczególnie wielodzietne, należy otoczyć ochroną i szacunkiem - dodała.

Posłanka podkreśla, że nie zamierza w tej sprawie interweniować. - Ta osoba ma swojego przełożonego - powiedziała.

Próbowaliśmy dodzwonić się w tej sprawie do Marcina Muchy. Jego telefon służbowy nie odpowiada. Z kolei jego przełożony - jak się dowiedzieliśmy - ma dziś kilka spotkań. Do momentu publikacji tego materiału nie dostaliśmy jego komentarza. Nadal czekamy na kontakt.