Obóz pracy pod Siedlcami. Zarabiali 50 zł tygodniowo. Właściciel do dziennikarza: Won stąd, niemiecki szpiegu

Właściciele znajdującego się pod Siedlcami gospodarstwa zatrudniali na czarno ludzi z całej Polski. Płacili im grosze - niektórzy za miesiąc pracy otrzymali zaledwie 130 zł. Poszkodowani zgłaszają sprawę na policję i do Państwowej Inspekcji Pracy, ale gospodarstwo nadal funkcjonuje. - Antypolacy, z niemieckiej telewizji. Pan jest Niemcem, niemieckim szpiegiem - to jedyny komentarz, jaki udało się uzyskać od właściciela gospodarstwa reporterowi TVN24, która nagłośniła sprawę.
Kandydatów do pracy w gospodarstwie jego właściciele szukali w internecie i gazetach. Ludzie przyjeżdżali do podsiedleckiej miejscowości z całego kraju. - Miałem zarobić od 1,5 tys. do 2 tys. z zakwaterowaniem - mówi reporterowi jeden z oszukanych pracowników. Jak przyznaje, za 1,5 miesiąca pracy zarobił 130 zł. Inni zarabiali jeszcze gorzej - według Tvn24.pl jedna z pracujących tam par za tydzień otrzymała 50 zł. Sąsiedzi właścicieli gospodarstwa przyznają, że niektórzy pracownicy mieszkali u nich, płakali z powodu sytuacji, a jakiej się znaleźli.

Na dodatek "zakwaterowanie" oferowane przez właścicieli gospodarstwa nie spełniało żadnych standardów. - Woda lała się z kaloryfera, w pomieszczeniu było kilka stopni - mówi jeden z pracowników. Jak widać na nagraniu, które wyemitował TVN24, warunki były tragiczne, a pomieszczenia w niczym nie przypominały lokali nadających się do mieszkania.

Właściciel: Antypolacy, z niemieckiej telewizji.

Co na to właściciele gospodarstwa? Żona właściciela nie chciała rozmawiać z dziennikarzami i kazała im opuścić posesję. Właściciel zaś, w odpowiedzi na pytania reportera, w kółko powtarzał: "Antypolacy, z niemieckiej telewizji. Jak panu nie wstyd być Antypolakiem. Pan jest Niemcem, niemieckim szpiegiem. Won stąd. Do Niemców. Za Odrę".

Sprawę na policję zgłosiło już kilkanaście osób. Ta jednak odsyła do Państwowej Inspekcji Pracy - informuje TVN 24. Do sądu trafił już wniosek o ukaranie właściciela gospodarstwa za wykorzystywanie pracowników i zatrudnianie ludzi na czarno.