Rozwód? Tak. Nieślubne dzieci, zdrady i przemoc? Nie wiadomo. Tajemnice Putina

Putin pokazał się publicznie z żoną - już samo to było dużym zaskoczeniem, bo rosyjska pierwsza dama ostatni raz towarzyszyła mężowi ponad rok temu. Putin odpowiedział dziennikarce na pytanie, czy on i Ludmiła żyją osobno - to drugie zaskoczenie. I wreszcie największe: przed telewizyjnymi kamerami małżonkowie oświadczyli, że ich związek jest już zakończony. Teraz wszyscy czekają na jeszcze jedną niespodziankę: odpowiedź na pytanie, co się za tym wszystkim kryje.
Władimir Putin zawsze pilnował, by o jego życiu prywatnym obywatele wiedzieli niewiele. Zdarzało się, że nadmierna dociekliwość dziennikarzy kończyła się zamknięciem gazety. Oficjalnie - bez najmniejszego związku ze sprawą. Takiej władzy Władimir Putin nie miał nad zachodnimi mediami, dlatego najwięcej informacji o jego prywatności pochodziło z zagranicy. Oczywiście błyskawicznie rozprzestrzeniały się też wśród Rosjan, stając się przyczyną kolejnych fal plotek o Putinie, jego małżeństwie, romansach i wstydliwych tajemnicach.

Czy państwo Putinowie na pewno wzięli rozwód? Nie wiadomo

Wczorajsze wystąpienie pary prezydenckiej było ich pierwszym oficjalnym oświadczeniem dotyczącym życia osobistego. Zwykle Władimir Putin w mniej lub bardziej elegancki sposób zbywał dziennikarzy, którzy dopytywali się o jego małżeństwo lub próbowali weryfikować plotki. Tym razem jednak zdecydował się na "spontaniczną" rozmowę z reporterami państwowej telewizji, którzy, zapewne całkowicie przypadkowo, czekali na wychodzącą parę prezydencką.

- Tak, żyjemy osobno. Moja praca jest działalnością publiczną, to bycie ciągle na świeczniku. Są ludzie, którzy zupełnie się w tym nie odnajdują - powiedział Putin, podkreślając, że "to była wspólna decyzja".

- To rzeczywiście było naszą wspólną decyzją. Nasze małżeństwo jest zakończone, przede wszystkim dlatego, że praktycznie się nie widujemy. Władimir Władimirowicz jest całkowicie pochłonięty pracą, dzieci są już odchowane i żyją swoim życiem - potwierdziła Ludmiła Putina.

Para prezydencka podkreśliła kilka razy, że pozostają w bardzo dobrych relacjach. - Ja i Ludmiła zawsze będziemy sobie bardzo bliscy - stwierdził Putin. Żona podziękowała mu za to, że "cały czas ją wspiera". - Można powiedzieć, że to cywilizowany rozwód - powiedziała na zakończenie.

Tymczasem nadal nie wiadomo, czy formalnie małżeństwo pary prezydenckiej jest już rozwiązane. Rosyjskim dziennikarzom w żaden sposób nie udało się potwierdzić tej informacji. Nawet rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow nie umiał odpowiedzieć na to pytanie, choć wielokrotnie potwierdzał, że związek państwa Putinów jest definitywnie zakończony. Zasugerował też, żeby "nie wsadzać nosa w życie prywatne" pierwszej damy.

Stewardesa i młody oficer KGB. Po 1,5 roku dowiedziała się, czemu znika

Władimir i Ludmiła poznali się w 1980 roku w Leningradzie. Spotkanie zorganizował ich wspólny znajomy, który postanowił poznać 22-letnią stewardesę ze starszym o pięć lat oficerem służb specjalnych. Jak przyznawała później Ludmiła, na początku nie miała pojęcia, czym zajmuje się mężczyzna, z którym się spotyka. Dopiero po półtora roku znajomości dowiedziała się, dlaczego Władimir czasem znika i nie chce mówić, co robił.

Ślub wzięli po trzech latach znajomości, w lipcu 1983 roku. A już dwa lata później, z córką Mariją, pojechali do Drezna. Władimir Putin pracował tam jako dyplomata. W rzeczywistości jednak realizował zadania wywiadowcze jako oficer KGB. Już w Dreźnie urodziła się druga córka pary - Jekaterina. Po 5 latach małżonkowie wrócili do Leningradu. Wkrótce potem Władimir odszedł ze służby w KGB i zaczął budować swoją polityczną karierę.


Ślub Władimira Putina z Ludmiłą, 28 lipca 1983/ Źródło: Vladimir Putin / Wikimedia Commons

Tajemnice pobytu w Dreznie. Bił czy nie bił?

5 lat spędzonych w Dreźnie to najbardziej tajemniczy okres w życiu Putina. Przez długi czas podtrzymywano wersję o jego dyplomatycznej karierze, choć szybko stało się jasne, że w NRD zajmował się zupełnie innymi zadaniami. Prawdziwą sensacją okazały się jednak informacje o jego burzliwym życiu prywatnym.

W 2011 r. w "Berliner Zeitung" ukazał się artykuł bazujący na archiwalnych dokumentach zachodnioniemieckiego wywiadu. Ujawniono w nim skierowaną przeciwko Putinowi operację. Jednej z tłumaczek pracujących w biurze KGB udało się zdobyć zaufanie Ludmiły Putiny. Często bywała u niej w domu. Tajemniczej "Lenchen" zapłakana małżonka późniejszego prezydenta miała zwierzać się ze swoich dramatów osobistych. Twierdziła, że Władimir stosuje wobec niej przemoc i kilkakrotnie ją zdradził. Oczywiście informacje te znalazły się w raportach wywiadu.

Nie wiadomo, na ile są jednak zgodne z prawdą. Sama Ludmiła powiedziała później, że mimo licznych wad jej mąż przynajmniej nie pije i nie bije jej. Nie zdementowała natomiast nigdy informacji o romansach męża. Krążyły nawet pogłoski, że wyjeżdżając z Drezna, Putin pozostawił tam nieślubnego syna.

"Kobiety nie wolno chwalić, żeby jej nie zepsuć"

Kolejna bomba wybuchła, gdy 2002 r. w mediach pojawiły się opinie, jakie Ludmiła Putina wygłaszała na temat swojego męża. - Władimir kieruje się w życiu osobistym dwiema zasadami: "Do kobiety należą wszystkie prace w domu" i "Kobiety nie wolno chwalić, żeby jej nie zepsuć" - powiedziała Olegowi Bołockiemu, dziennikarzowi, który wydał nieautoryzowaną biografię rosyjskiego prezydenta.

Bołocki chętnie przytaczał szczegóły zwierzeń pierwszej damy. - Nigdy nie doczekałam się pochwały moich zdolności kulinarnych. Był bardzo wybredny i wystarczyło, że cokolwiek mu nie smakowało, a odmawiał zjedzenia obiadu - opowiadała. Nie kryła też żalu, że praca jej męża negatywnie odbija się na ich życiu rodzinnym. - Przez całe życie czułam się kontrolowana. Zawsze czułam, że mnie obserwuje i weryfikuje poprawność mojej decyzji - twierdziła.

Po tych rewelacjach zachodnie media wprost nazywały Władimira Putina "tyranem i szowinistą". Do negatywnego obrazu małżeństwa Putinów przyczyniła się też książka wydana przez niemiecką przyjaciółkę Ludmiły Irene Pietsch. Pisała, że małżeństwo jej rosyjskich znajomych było dalekie od ideału. Ludmiła narzekała na przykład, że mąż ogranicza jej dostęp do pieniędzy i kontroluje zakupy.

Pietsch przytoczyła też wypowiedź Władimira Putina. - Każdy, kto wytrzyma z nią więcej niż trzy tygodnie, zasługuje na pomnik - powiedział o Ludmile. Sama Ludmiła określiła natomiast męża mianem "wampira".

Gimnastyczka, mistrzyni olimpijska ukrywa, z kim ma dzieci

Choć o niewierności Putina mówiono od dawna, to Rosjan zelektryzowały dopiero plotki o domniemanym romansie prezydenta z gimnastyczką i mistrzynią olimpijską Aliną Kabajewą.

Złośliwi chętnie podkreślają, że Kabajewa urodziła się dokładnie w tym roku, w którym Putin brał ślub z Ludmiłą. Jest też niewiele starsza od jego córek.

Plotki o związku prezydenta z mistrzynią olimpijską zaczęły pojawiać się w 2008 r. Rok wcześniej zaledwie 24-letnia Alina została deputowaną dumy z ramienia putinowskiej "Jednej Rosji".


Putin i Alina Kabajewa w 2004/fot. Reuters

Pogłoski nasiliły się, gdy rok później Kabajewa zaczęła być widywana z małym dzieckiem. Początkowo twierdziła, że to jej siostrzeniec. Później przyznała się do macierzyństwa, ale odmawiała jakichkolwiek komentarzy na temat ojca dziecka. Obecnie także nie chce odnieść się do medialnych informacji, jakoby pod koniec ubiegłego roku urodziła córkę, której ojcem także jest prezydent.

Czy Putin weźmie ślub z Aliną?

Część komentatorów uważa, że to właśnie może być przyczyna definitywnego zakończenia małżeństwa pary prezydenckiej, która wkrótce obchodziłaby 30. rocznicę ślubu. O możliwym rozwodzie mówiło się w Rosji już w styczniu, gdy media całkowicie pominęły temat 55. urodzin pierwszej damy, które jej mąż spędził - jak miał w zwyczaju od kilku lat - daleko od żony.

Z ogromnym odzewem spotkały się za to umieszczone na Twitterze życzenia urodzinowe od prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa: "Składam najlepsze życzenia Ludmile Aleksandrowej, pierwszej żonie Władimira Władimirowicza, i życzę jej prawdziwie kaukaskiego długiego życia". Tekst, cytowany także przez polskie media, jest, oczywiście, żartem umieszczonym na satyrycznym, fikcyjnym profilu Kadyrowa. Tym samym, którego autor dziś pytał: To, co nas teraz najbardziej interesuje, to czy Putin weźmie ślub z Aliną.

Rozwodzi się, więc jest zwyczajnym człowiekiem

Internauci skupili się na żartach z Putina i Kabajewej, politologów zainteresowało przede wszystkim, jak decyzja o rozwodzie wpłynie na notowania Putina. Warto podkreślić, że rozwód rządzącego prezydenta jest sytuacją niezwykle rzadką. Wszystko wskazuje na to, że rozstanie z żoną nie tylko nie zaszkodzi jednak prezydentowi, a może nawet pozytywnie wpłynąć na jego postrzeganie przez obywateli.

- Rosja to świecki kraj o wysokim poziomie tolerancji, rozwody nie są rzadkością, wielu przez to przechodzi - twierdzi analityk Ewgienij Minczenko. - Rozwód może sprawić, że Putin stanie się bliższy Rosjanom - dodaje.

Szczególnie, że jego PR-owcy już pracują nad tym, by rozwód przedstawić jako trudny wybór podyktowany koniecznością poświęcenia się pracy dla kraju. Podkreślają, że w życiu prezydenta nie ma miejsca dla żadnej kobiety, bo rządzenie zajmuje mu zbyt wiele czasu. Na pewno nie ucierpi na tym kreowany równie konsekwentnie wizerunek macho i 60-letni Putin nadal będzie dla wielu Rosjanek ideałem mężczyzny.


Putin na urlopie na Syberii/fot. Reuters

Wizerunek Putina jako otwartego, oświeconego przywódcy zdemontowała nieżyjąca już dziennikarka Anna Politkowska w książce "Rosja Putina". Książkę w wersji elektronicznej można kupić TUTAJ >>>

Więcej o:
Komentarze (121)
Rozwód? Tak. Nieślubne dzieci, zdrady i przemoc? Nie wiadomo. Tajemnice Putina
Zaloguj się
  • vampirr

    Oceniono 1 raz 1

    Putin jak Gazeta, ktora tez kieruje sie DWOMA zasadami: merytoryczna niechlujnoscia + jezykowa bylejakoscia...

  • aga2s

    Oceniono 1 raz 1

    A tak na marginesie to prezydent jest innym czlowiekiem niz my ? Wszedzie sa rozwody i zdrady tylko nie o kazdym pisza w gazetach......a. czasami nigdy sie tego nie dowiemy...... wygada fajnie a potem niespodzianka i niedowierzanie,,,,,, ot i cale zycie........

  • aga2s

    Oceniono 1 raz 1

    No to ten Putin to jednak ogier i macho jest a nie taki ponurak jak go opisuja, patrzac na komentarze to nie wiem czy dla niektorych jest tresc napisana wazna czy jego poprawnosc, Czasami mysle ze jak chcesz cos wiedziec to trzeba przymknac oko na bledy. Przy takim bezrobociu nalezy dac kazdemu szanse nawet jak nie jest do tego wystarczajaco przygotowany ;)

  • swan_ganz

    Oceniono 4 razy 4

    czy Bronisław Komorowski wysłał już do płk Putnia lis gratulacyjny? Bo chyba nie kondolencje mu złożył. co?

  • trudek46

    Oceniono 6 razy 0

    Przeklęte polaczki,chcieli byśćie aby tak jak w Polsce,Putinowie prali swoję "brudy" na forum prasy i telewizji,w waszych mózgownicach nie mieści się,aby dwoje ludzi rozstało się w cywilizowany sposób,idąc wspólnie do teatru na balet,potem odpowiedzieć dziennikarzowi wspólnie o swojej decyzji.To akurat was polaczków boli,bo uważacie Pana Putina za jakiegoś "buraka" a on ma więcej inteligencji w sobie niż całe polska elyta polityczna,tfu,kołtuński narodzie,na drzewa banany prostować a nie obracać się w cywilizowanym świecie.

  • judaszowy

    Oceniono 1 raz 1

    skoro niewiadomo, to po co te spekulacje i naciąganie tych niewiadomych do rangi jakby to była prawda, dziennikarstwo brukowe potrafi mącić

  • kniazwitold

    Oceniono 7 razy 5

    Przecież car ma kochanka - mera Moskwy - śmieje się z niego cała Rosja.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 3 razy -3

    Co to, Agoro? Wasza deputowana na Rosje, Politkowska, za malo dla was za swego zycia zarobila, ze pod byle pretekstem musicie ludziom jej ksiazke wciskac? Wstyd! ;)

  • bugatti

    Oceniono 6 razy 4

    Dwiema, nie dwoma, aniołki w redakcji!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX