"Tusku musisz! Oszalałe zastępy pisowskie otaczają nas ze wszystkich stron..." "Dokładnie!" [PUBLICYŚCI]

Czy nadchodzi koniec Platformy? Waldemar Kuczyński w Poranku TOK FM gorąco zaprzeczał: wciąż nie ma dla niej alternatyw. - Słuchając takich wywodów, Tusk rośnie w samozadowoleniu i przekonaniu, że "państwo to ja" - ripostował Piotr Semka z "Rzeczpospolitej". - Mnie się bójka na prawicy podoba - stwierdził Roman Kurkiewicz, który kibicuje nowej lewicy.
Sondażowe spadki, wewnętrzne konflikty i słabnąca pozycja Donalda Tuska. - Czy to już koniec Platformy Obywatelskiej? - pytała gości Poranka Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. - Wszystko się może zdarzyć, ale to przedwczesne opinie - stwierdził Waldemar Kuczyński. Jego zdaniem wszystko zależy od tego, czy Tuskowi "uda się opanować sytuację". Dlatego publicystę ucieszyła wiadomość o wcześniejszych wyborach na szefa PO, które ostatecznie mają rozstrzygnąć kwestię przywództwa w partii.

"Tusk rośnie w samozadowoleniu i przekonaniu, że 'państwo to ja' "

- W tyle głowy każdego z nas jest z góry powzięty pogląd, jeśli chodzi o PO - ciągnął Kuczyński. - Ja tego nie ukrywam. Nie jestem tzw. obiektywnym dziennikarzem, ja bronię tamy przed naporem groźnych sił politycznych w Polsce. A w roli tamy widzę PO - przyznał publicysta. - Jak długo nie ma na horyzoncie żadnej alternatywy, kwestią odpowiedzialności za kraj jest pilnowanie, by nie przykładać ręki do rozwalania tej tamy - zaznaczył Kuczyński.

- Słuchając takich wywodów, Tusk rośnie w samozadowoleniu i przekonaniu, że "państwo to ja" - kontrował Piotr Semka z "Rzeczpospolitej". - Ta retoryka: "Tusku musisz", jest wojna, oszalałe zastępy pisowskie otaczają nas ze wszystkich stron... - mówił Semka. - Dokładnie! - przerwał mu Kuczyński. - Tego typu retoryka sprawia, że rząd Tuska grzęźnie. Brak reform, brak działań, głównym tematem jest utrwalanie władzy - dokończył Semka.

Prof. Markowski: "Gdy wszystko się wali, polityka ciepłej wody nie jest głupia. W innych krajach nie ma nawet tego" >>>

Zdaniem publicysty "Rzeczpospolitej" premier "zmienił zasady gry w trakcie meczu", forsując pomysł, by w wyborach na szefa partii głosowali nie delegaci, a wszyscy jej członkowie. - To wątpliwa formuła - ocenił Semka. - Tusk, nie radząc sobie z sytuacją w PO, którą sam wykreował, dziś ucieka się do nowego rozwiązania - przyznał Roman Kurkiewicz z Collegium Civitas. - Ale to nie problem. Problemem jest, jaki będzie wynik tego rozwiązania - przyznał były naczelny "Przekroju".

"Gowina kreuje się na wroga ludu. To nienormalne"

Semka komentował także list Jarosława Gowina do członków PO. - Gowin mówi rzeczy mało ekstremalne, przypomina, jaki był program PO w momencie jej powstawania. On odwołuje się do programu, który ciągle obowiązuje - zauważył publicysta "Rzeczpospolitej". - A jest kreowany na ekstremistę. Następuje histeria, w której stosuje się podwójne miary. Jeśli Tusk w wyborach odwołuje się do wszystkich członków partii, to jest dobrze. Jeśli Gowin pisze list do wszystkich członków, to jest źle - zauważył Semka, dodając: - List Gowina sformułowany jest spokojnie, wzywa do dyskusji, która w partii przed wyborem przewodniczącego jest potrzebna. A kreuje się go na wroga ludu. To nienormalne.

- Mnie się podoba bójka na prawicy - stwierdził Kurkiewicz. Zaprzeczył, że Platforma jest jedyną możliwą alternatywą dla zagrożeń, które wskazał Kuczyński. - Zmiana powinna nadejść z lewicy. Chciałbym, żeby ona wzięła się w garść i na tej wewnętrznej jatce zdobyła znaczące miejsce w parlamencie. To zmieni ten paranoidalny układ sił między PO i PiS - skwitował Kurkiewicz.

Więcej o: