Bronisław Komorowski dla TOK FM: Po pierwsze nie szkodzić, po drugie mieć rację, po trzecie tej racji dochodzić

- Prezydent jest od tego, żeby starał się budować pomosty i współpracę - mówił w rozmowie z TOK FM Bronisław Komorowski. Prezydent stwierdził, że sytuacja w skonfliktowanej PO mieści się "w granicach zdrowego rozsądku", zaś PiS "widzi pół na pół". I zdradził swoje motto: - Zawsze sobie powtarzałem: po pierwsze nie szkodzić, po drugie mieć rację, po trzecie tej racji dochodzić - tłumaczył Komorowski.
- Nie znam środowiska politycznego, które by nie miało wewnętrznych kłopotów - mówił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską z TOK FM Bronisław Komorowski. Prezydent odniósł się w ten sposób do ostatnich problemów Platformy Obywatelskiej. - Pragnę przypomnieć, że pewne ruchy tektoniczne są i na lewicy, i na prawicy. Warto na tym tle przyglądać się, co dzieje się w PO. Dzieje się w granicach zdrowego rozsądku - dodał Komorowski.

Bronisław Komorowski dla TOK FM. Zobacz całą rozmowę >>>

- Uważam, że to dobry ruch, aby przyspieszyć wszystkie rozstrzygnięcia w ramach wewnątrzpartyjnych procesów demokratycznych, tak aby przeciąć wszystkie spekulacje i wątpliwości - podkreślił prezydent. - To zawsze pozwala na większą stabilność koalicji i rządu. A prezydentowi na tym zależy.

"Listu Gowina nie dostałem, nie jestem członkiem PO"

- Nie jestem członkiem PO, listu Gowina nie dostałem - śmiał się prezydent zapytany o ostatnie ruchy Jarosława Gowina krytykującego własną partię. - Każdy członek partii musi oceniać, jak daleko może się posunąć w krytyce władzy, co jest niezbędne, jeżeli się chce ubiegać o jej zmianę. To element demokracji - zauważył Komorowski. - To kwestia wyczucia, umiejętności, działania tak, aby nieodzowna krytyka, jeśli mamy demokrację wewnątrzpartyjną traktować serio, nie szkodziła całości. Sam zawsze sobie powtarzałem: po pierwsze nie szkodzić, po drugie mieć rację, po trzecie tej racji dochodzić - podkreślił prezydent.

"Nie chcę być częścią debaty wewnątrzpartyjnej"

Głowa państwa nie chciała jednak odnosić się do zarzutów Gowina wobec PO. - Nie chcę być częścią debaty wewnątrzpartyjnej i pani mnie na to nie namówi - mówił Dominice Wielowieyskiej. - Oceniam rząd regularnie, kiedy wchodzi to w zakres mojej odpowiedzialności konstytucyjnej - zapewnił.

- Prezydent jest od tego, żeby starał się budować pomosty i współpracę - podkreślał Komorowski. I mówił o współpracy z gabinetem Donalda Tuska. - Odpowiedzialny prezydent tak przedstawia rekomendacje, żeby nie psuć wizerunku rządu, żeby nie stawiać go w trudnej, ryzykownej sytuacji, tylko umiejętnie zachęcić do podejmowania ryzyka, na przykład przez deklarowanie woli podzielenia się odpowiedzialnością - tłumaczył.

Związki partnerskie? "Sugerowałbym jak najdalej idącą ostrożność"

Wielowieyska pytała, czy spór o związki partnerskie to tylko temat zastępczy. - Platforma jest partią szeroko rozpiętą ideowo - zauważył prezydent. - Powinna szczególnie uważać na wychodzenie z inicjatywami, które mogą podzielić wyborców. To jest los wszystkich partii centrowych, dlatego sugerowałbym jak najdalej idącą ostrożność - apelował Komorowski. - Zalecam szanowanie różnych wrażliwości społecznych. Wiele spraw powinno dojrzewać, zanim uczyni się je jakimś sztandarem politycznym - dodał prezydent.

PiS? "Pół na pół"

Prezydent odżegnywał się od oceniania PiS. Wielowieyska wskazywała, że zdaniem znacznej części polityków PO partia Jarosława Kaczyńskiego jest groźna. Tymczasem Gowin wspominał niedawno, że to "normalne, demokratyczne" ugrupowanie. - Oceniam partie polityczne wedle tego, czy są zdolne wznieść się ponad interes czysto partyjny i ponad potrzebę toczenia partyjnej batalii przynajmniej w paru ważnych sprawach - tłumaczył Komorowski.

- Probierzem postawy propaństwowej są sprawy bezpieczeństwa i rodziny ze względu na ich strategiczną wagę - dodał prezydent, zaznaczając, że tu "widzi PiS pół na pół". Wskazywał, że choć politycy PiS nie uczestniczą w pracach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to jednak byli obecni podczas konsultacji prezydenckiego projektu prorodzinnego.

Prezydent chce wspierać rodziny: by powstrzymać tendencję wymierania narodu

Zobacz całą rozmowę z prezydentem>>