"Ochroniarz rozmawia z moją sąsiadką z celi, ona płacze. Tak łamie się ludzi" [DZIENNIK JULII TYMOSZENKO]

- Widziałam, jak szef ochrony ostro rozmawia z moją sąsiadką z celi, a ona płacze. Jestem przekonana, że właśnie zaczął się proces łamania człowieka i skłaniania go do składania fałszywych zeznań. A to dopiero początek. W tym dzienniku będę pisała dalszą historię ich zbrodni - pisze Julia Tymoszenko. Jej dziennik zaczęła publikować ?Ukraińska Prawda?.
W popularnej ukraińskiej gazecie "Ukraińska Prawda" ukazała się właśnie pierwsza część dziennika Julii Tymoszenko. Była premier Ukrainy zatytułowała swoje notatki "Prawda zza krat".

Poniosą za to wszystko odpowiedzialność

- Chcę udokumentować wszystkie ich niegodziwości. Godzina po godzinie. Dzień po dniu. Chcę, żeby kiedyś, po zmianie władzy stanęli przed sądem i ponieśli za to wszystko odpowiedzialność - pisze Julia Tymoszenko.

Na kartach dziennika chce zapisywać wszystkie przypadki łamania prawa przez administrację więzienną, śledczych, prokuratorów i sąd. Swoje notatki zdecydowała się upublicznić, bo "społeczeństwo musi wiedzieć, kto żyje na jego koszt i czuje się całkowicie bezkarny".

- Wszyscy wiemy, jak to wygląda. Kiedy pijani przedstawiciele władzy powodują śmiertelne wypadki - obwinia się ofiary. Kiedy złota młodzież gwałci i zabija dziewczyny - zawsze winne są właśnie one, dziewczyny, które miały nieszczęście stanąć na drodze tym, którym wolno wszystko - pisze Tymoszenko.

Bezprawie ludzi w mundurach

Była premier zaczęła pisać swój dziennik 15 maja. To właśnie tego dnia po raz kolejny zetknęła się z tym, co nazywa "bezprawiem ludzi w mundurach". Przedstawiciele administracji więziennej uniemożliwili jej udział w procesie sądowym w tzw. "sprawie Szczerbania. - Zrobili to całkowicie świadomie, cynicznie, w przekonaniu o swojej pełnej bezkarności - pisze Julia Tymoszenko.

- I kiedy widzę to bezprawie, jakiego dopuszczają się ludzie w mundurach, zawsze myślę o strasznej śmierci młodego chłopaka Ihora Indyło, którego zabili za zamkniętymi drzwiami milicyjnego posterunku. Wręcz fizycznie czuję, co działo się w duszy tego chłopca, gdy ludzie w mundurach, którzy powinni gwarantować bezpieczeństwo, metodycznie i brutalnie go mordowali.

Teraz potrafię sobie wyobrazić, w jakiej był rozpaczy i beznadziei. Potrafię sobie wyobrazić, w jakim stanie znajdują się setki tysięcy więźniów, których życie całkowicie zależy od bestii w mundurach i sędziów pozbawionych honoru i moralności - czytamy w dzienniku Julii Tymoszenko.

Kronika bezprawia

W "Prawdzie zza krat" Julia Tymoszenko szczegółowo opisuje, jak administracja więzienia łamie jej prawo do udziału w procesach sądowych, nie reaguje na kolejne podania i fabrykuje fałszywe dowody przeciwko niej. Oto fragmenty jej zapisków z dwóch kolejnych dni.

15 maja 2013 roku

O 9:45 przekazałam przez strażnika kolejne podanie do naczelnika kolonii Kaczaniwskiej i kijowskiego sądu, którzy uniemożliwiają mi udział w procesie i przesłuchaniach świadków.

O 10.00 usłyszałam w telewizji, jak przedstawiciel służby więziennej mówi, że nie wie, czy chcę jechać do sądu, bo tydzień przed rozprawą nie napisałam żadnego oświadczenia. Moje oświadczenie w tej sprawie wręczyłam naczelnikowi w obecności 7 świadków. - Gdzie konwój, który powinien już być - pytałam. Wziął oświadczenie i powiedział, że o konwoju nic nie wie. Wszystko to działo się pod kamerami zamontowanymi w korytarzu.

O 14 w telewizji zobaczyłam naczelnika więzienia, który mówił, że był u mnie w celi i osobiście przez dwie godziny przekonywał mnie do udziału w procesie. Rzekomo ja się na to nie godziłam i prowokowałam konwojentów do użycia siły.

Ta wypowiedź wywołała śmiech mojej sąsiadki z celi i oburzenie pielęgniarki, która dyżurowała tego dnia. A ja zrozumiałam, że ten koszmarny teatr trwa i przed takim bezprawiem nie ma jak się obronić.

16 maja 2013

Jest już 16 maja. Około 12:30 do mojej celi przyszedł prokurator Krasnołobow i śledczy Jakutin. Poinformowali mnie, że w związku z moim oświadczeniem prowadzone jest śledztwo w sprawie urzędników, którzy utrudniali mi dostęp do sądu. Zapewniali, że naprawdę zależy im na dotarciu do prawdy.

Zaproponowałam, żeby w takim razie zacząć śledztwo od razu, od zapytania mojej sąsiadki, czy w dniu rozprawy w naszej celi byli konwojenci i naczelnik sądu, który przez dwie godziny przekonywał mnie do udziału w procesie.

Prokurator oburzył się na tę sugestię i odmówił. Mimo to moja sąsiadka jasno powiedziała, że takiej wizyty nie było. Poprosiłam, żeby sprawdzić jeszcze dziennik odwiedzin leżący u ochroniarza. Prokurator i śledczy w tym także nie chcieli brać udziału, ale poszłam do ochrony. Byłam przekonana, że nazwiska naczelnika tam nie znajdę.

Bardzo się zdziwiłam, kiedy pośrodku arkusza w dzienniku odwiedzin zobaczyłam, że czyjeś nazwisko zostało wytarte gumką, a na jego miejscu widniało nazwisko naczelnika więzienia. Podniosłam dziennik i spojrzałam pod światło. Widać było wyraźnie przetarcia na papierze. Prokurator i śledczy musieli potwierdzić, że widzą fałszerstwo.

Potem widziałam, jak szef ochrony ostro rozmawia z moją sąsiadką z celi, a ona płacze. Jestem przekonana, że właśnie zaczął się proces łamania człowieka i skłaniania go do składania fałszywych zeznań. A to dopiero początek tego, co robi administracja, prokuratura i śledczy.

Więzienie za umowy gazowe

Julia Tymoszenko w więzieniu w Charkowie odbywa karę siedmiu lat więzienia. Została skazana za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 r. Wyrok ten krytykowany jest na Zachodzie, w tym przez UE, która uważa, iż opozycyjna polityk została ukarana za podjęcie decyzji o charakterze politycznym.

Julia Tymoszenko była też oskarżona o zlecenie w 1996 r. zabójstwa biznesmena i polityka Jewhena Szczerbania. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone przez prokuraturę.

Była premier twierdzi, że jej aresztowanie i skazanie inspirował prezydent Janukowycz, który dąży do usunięcia jej z życia politycznego.

Więcej o:
Komentarze (58)
"Ochroniarz rozmawia z moją sąsiadką z celi, ona płacze. Tak łamie się ludzi" [DZIENNIK JULII TYMOSZENKO]
Zaloguj się
  • krawat23

    Oceniono 1 raz 1

    Wszyscy wiemy, jak to wygląda. Kiedy pijani przedstawiciele władzy powodują śmiertelne wypadki - obwinia się ofiary. Kiedy złota młodzież gwałci i zabija dziewczyny - zawsze winne są właśnie one, dziewczyny, które miały nieszczęście stanąć na drodze tym, którym wolno wszystko - pisze Tymoszenko.

    Przecież to jest kraj, którym p. Julia rzadziła i takie standardy ustalała!

  • kain_brat_abla

    0

    Tymoszenko - dziewczyna, które miała szczęście iść po drodze na której było wolno wszystko.

  • tenare

    0

    Jak na osadzoną złodziejkę Piękna Julia ma i tak fory od władzy.
    Nie musi pracować w więziennej szwalni tak jak inne osadzone, żeby zarobić na wikt i opierunek.
    Oczywiście władza się nad nią znęca...

  • warag02

    0

    "Julia Tymoszenko w więzieniu w Charkowie odbywa karę siedmiu lat więzienia." ???
    Tymoszenko odbywa karę w luksusowym apartamencie luksusowej kliniki w Charkowie. Cierpi na straszne bóle kręgosłupa.:) Jest pod opieką niemieckich lekarzy z berlińskiej kliniki Charite. Catering, dobrze zaopatrzona lodówka, kobiety do posług, codzienne wielogodzinne wizyty europejskich oficjeli wszelakiej maści - oto codzienność "uwięzionej" (ostatnio był tam pan Kwaśniewski).
    Czyżby pro ukraińska pani Pawłowska i pro banderowski pan Michnik o tym nie wiedzieli?
    www.youtube.com/watch?v=dB7-Qx7eJII
    Jak ta gazeta kłamie!!!

  • 2doxa

    0

    CO ZA DZICZ ...

    BIALI MURZYNI, TYLKO MACZETY IM ROZDAC I BEDA SOBIE LBY ODCINAC JAK ODCINALI POLAKOM NA WOLYNIU ...

  • ryszardm1954

    Oceniono 1 raz 1

    czekam kiedy u nas pozamykają tą chołotę tych premierów i posłów

  • markus19771107

    Oceniono 1 raz 1

    Znow propaganda 'wybiorczej'. Popelnila przestepstwo ? - popelnila. Poszla do wiezienia zasluzenie - poszla. Wiec o co chodzi ??

    Nasze psuedo-elity boja sie, ze ich tez spotka ten sam los.

  • mariusz-boro

    Oceniono 2 razy 2

    Trzeba było nie kraśc. 7 lat to niewiele. Wyjdzie i będzie mogła wydawać ukradzione miliony. Na Ukrainie kradną wszyscy, którzy tylko mogę. Taka mentalność. Pod koniec wyroku powinni wytoczyć jej następny proces. I tak zrobią, żeby się jej nie zachciało zemsty na innych złodziejach.

  • 5rolnikzwilkowiecka

    Oceniono 2 razy 2

    Ich wielkie, chasydzkie wesele. Na tradycyjną ceremonię przybyło ponad 25 tys. osób [ZDJĘCIA]

    Redaktor noczelny "Gozety.pl" nie mógł sie powstrzymać,
    aby sie nie pochwalić weselem swojego kuzyna !!!

    Niestety !!!
    Palestyńczycy zaspali !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX