Frasyniuk: Krzywonos palnęła głupstwo, ale Wałęsa niszczy sam siebie

Władysław Frasyniuk w programie Moniki Olejnik skrytykował uczestników sporu, jaki toczy się wokół słów Henryki Krzywonos. Powiedziała ona, że realnym przywódcą strajku był Bogdan Borusewicz, na co nerwowo zareagował Wałęsa. - Ona palnęła głupstwo, ale Wałęsa niszczy sam siebie - powiedział Frasyniuk. Dostało się też Borusewiczowi, który ?powinien zareagować?.
- Nie będziemy zmieniać historii, dobrze wiemy, że przywódcą strajku był Lech Wałęsa - zaczął Frasyniuk. Następnie nazwał "palnięciem głupstwa" słowa Henryki Krzywonos, która w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" powiedziała, że realnym przywódcą strajku w stoczni był Bogdan Borusewicz.

Frasyniuk wyraził też żal do Bogdana Borusewicza, że ten "nie przeciął tej sprawy". - Zaspał, zabrakło mu refleksu. Powinien zareagować, kiedy wypowiedź pani Krzywonos stała się publiczna. Powinien powiedzieć: "Nie będę zmieniał historii. Lech Wałęsa był przywódcą". Frasyniuk także i słowa Wałęsy wobec Borusewicza nazwał "głupimi i obraźliwymi". Chodziło o list otwarty, który opublikował były prezydent. Napisał on m.in. do Borusewicza: "Na strajkowaniu praktycznie znałeś się jak wół na gwiazdach".

Wałęsa nie bez winy

Jednak Frasyniuk u Olejnik zaatakował też Wałęsę. - Współczuję Wałęsie. Jest on od 20 lat samotnym człowiekiem. Ciągle zmaga się z tą swoją historią Bolka. Cały czas czuje się zaszczuty. Kiedy jest zapraszany do telewizji, to nie słucha pytań, tylko reaguje podświadomie, że za chwilę zostanie zaatakowany. Nie rozumie zadanego pytania - powiedział.

Zdaniem Frasyniuka "Wałęsa od 20 lat bije się z własnymi myślami". - To jest samotny, zgorzkniały człowiek. To jest przerażające, że taka historyczna postać, człowiek pokroju Piłsudskiego, a być może nawet ważniejszy, bo on tę wolność nie tylko wywalczył, ale i utrwalił, że taka postać niszczy sama siebie - powiedział. Poradził też Wałęsie, by ten zamilkł jak Kaczyński, bo wtedy będzie zyskiwał. Na koniec wezwał byłego prezydenta, by ten uwierzył w siebie. - Lechu, uwierz w to, co zrobiłeś, bądź dumny i szanuj ludzi - zaapelował.

Więcej o: