"Niemcy już raz wysłały czołgi". Orban obraził Merkel

"Niemcy już raz wysłały czołgi". Porównanie przez premiera Węgier postępowania kanclerz Merkel z działaniami w okresie III Rzeszy wywołało wielkie oburzenie. Westerwelle mówił o "przejęzyczeniu się" Viktora Orbana.
Wypowiedź szefa rządu Węgier Viktora Orbana wywołała w Niemczech gwałtowne reakcje. Oburzony tą insynuacją jest również Guido Westerwelle. Minister spraw zagranicznych Niemiec ostro skrytykował słowa Orbana: - Jest to ubolewania godne przejęzyczenie się, które zdecydowanie odpieramy - powiedział polityk FDP w poniedziałek (20.05) przy okazji wizyty w stolicy Serbii, Belgradzie.

"Sprowadzić Węgry na właściwą drogę"

Narodowo-konserwatywny szef rządu Węgier zareagował w ten sposób na wypowiedź kanclerz Niemiec z ubiegłego tygodnia. Merkel powiedziała w wywiadzie: "Zrobimy wszystko, żeby Węgry sprowadzić na właściwą drogę, ale nie oznacza to, że zaraz wyślemy tam kawalerię".

Była to aluzja do słów socjaldemokratycznego kandydata na kanclerza Peera Steinbrücka. Bowiem polityk SPD powiedział wcześniej, że uważa za możliwe wykluczenie z Unii Węgier, które pod przywództwem Orbana raz po raz naruszają podstawowe zasady demokracji.

Sformułowanie kanclerz było jednocześnie aluzją do wypowiedzi Steinbrücka sprzed kilku lat w związku ze sporem podatkowym z Szwajcarią.

Ironia nie została dobrze przyjęta

Wygląda na to, że premier Węgier Orban nie zrozumiał ironii Angeli Merkel. Narodowo-konserwatywny szef rządu oświadczył w piątek (17.05): "Niemcy już raz wysłały kawalerię na Węgry w postaci czołgów. Prosimy. Nie róbcie tego więcej". Orban nawiązał do zajęcia Węgier przez wojska hitlerowskie w marcu 1944 roku (Operacja Margarethe). Spiegel-Online przypomina, że raczej nie chodziło o "wrogie" zajęcie tego kraju, bo "Węgry były wtedy bliskim sojusznikiem hitlerowskich Niemiec".

Węgry pod rządami Viktora Orbana

Nowa konstytucja Węgier wraz z przegłosowanymi w marcu poprawkami oraz liczne ustawy ograniczają demokrację, pracę Trybunału Konstytucyjnego, niezawisłość wymiaru sprawiedliwości i wolność mediów. Ostatnio Lewica, Liberałowie i Zieloni w Parlamencie Europejskim zażądali zawieszenia prawa głosu Węgier w gremiach UE.

Węgierski polityk opozycyjny i były dyplomata Szabolcs Kerek-Barczy powiedział w telewizji ATV, że Niemcy stawiły się swojej straszliwej przeszłości, dokonując rozrachunku z tamtymi czasami.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''