Matki mogą wyciągnąć od państwa nawet 60 tys. zł. Potrzebne zmiany w przepisach

Jeśli rząd nie przyspieszy zmiany przepisów, matki będą mogły wyciągnąć od państwa po 60 tys. zł rocznie. Straty budżetu wyniosą setki milionów złotych - pisze ?Rzeczpospolita?.
Procedura wyciągania świadczeń z ZUS nie jest skomplikowana - wystarczy, że matka niedługo przed porodem założy "firmę" i zapłaci maksymalnie wysoką składkę ubezpieczeniową. Już jeden przelew daje kobiecie prawo do wysokiego zasiłku macierzyńskiego. Do tej pory mogła go otrzymywać przez pół roku, od czerwca - przez rok. Nowe przepisy, jak alarmuje "Rzeczpospolita", mogą pomóc nieuczciwym matkom wyciągnąć nawet po 59,2 tys. zł z ZUS.

Straty budżetu w setkach milionów złotych

Według informacji "Rz" obecnie trwa ostry spór między resortem pracy a resortem finansów ws. uwag do przepisów. Ministerstwo Jacka Rostowskiego chce, by na rok pełnego zasiłku mogli liczyć jedynie ci, którzy opłacają składki dłużej niż 9 miesięcy. Nie zgadza się z tym resort pracy, przekonując, że taka polityka nie sprzyja rodzinom, a nieuczciwe wyciągnięcie świadczeń jest niezwykle trudne.

Jakiekolwiek zmiany w przepisach mają wejść w życie najszybciej po trzech miesiącach od opublikowania ich w Dzienniku Ustaw. Nawet gdyby Sejm i Senat uporały się z nimi w czerwcu, najwcześniej zaczną obowiązywać jesienią. Tymczasem - jak wylicza "Rz" - gdyby z luki w prawie skorzystało tylko 10 tys. matek, strata budżetu wyniosłaby 0,6 mld zł.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" >>

Więcej o: