Komendant straży miejskiej pił piwo w sklepie. Wezwali policję

- Mirosław M., szef straży miejskiej w Międzyrzecu Podlaskim, pił piwo w sklepie. Nie chciał przyjąć mandatu i wyzywał policjantów - czytamy w ?Dzienniku Wschodnim?.
Zdarzenie miało miejsce przed tygodniem. Policjanci, którzy przyjechali na interwencję, zaproponowali mandat, ale komendant go nie przyjął.

Jak podaje dziennik, komendant używał wobec policjantów obraźliwych, wulgarnych słów. - Przesłaliśmy materiały do Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim. Złożyliśmy też wniosek o wyłączenie komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim z prowadzenia czynności w tej sprawie. Na co dzień policjanci współpracują ze strażnikami, nie chcemy, aby funkcjonariuszom można było zarzucić stronniczość - mówi w rozmowie z Gazetą Jarosław Janicki z policji w Białej Podlaskiej.

- Funkcjonariusz SM bez względu na zajmowane stanowisko powinien dawać przykład właściwego zachowania w miejscu pracy i poza nim - ubolewa Piotr Ichniowski, rzecznik Stowarzyszenia Krajowa Rada Komendantów Straży Miejskich.

Więcej czytaj na stronie "Dziennika Wschodniego">>

Więcej o: