SLD blokuje uchwałę ws. śmierci Przemyka. Sekielski: Skandaliczne. Sojusz brnie w komunistyczne kłamstwo

- Zachowanie SLD jest skandaliczne - ocenił zablokowanie sejmowej uchwały ws. śmierci Grzegorza Przemyka Tomasz Sekielski. - Rozumiem, że SLD brnie w komunistyczne kłamstwo, ale jego politycy powinni się otrząsnąć i przestać śnić o minionej epoce - stwierdził Sekielski w Poranku Radia TOK FM.
Sejm miał wczoraj przyjąć przez aklamację specjalną uchwałę oddającą hołd Grzegorzowi Przemykowi. Maturzysta 12 maja 1983 r. został pobity przez milicjantów. Przewieziony do szpitala, po dwóch dniach chłopak zmarł. Podczas sekcji doliczono się ponad 40 ciosów pałkami, łokciem i pięścią. Pogrzeb stał się wielką manifestacją wymierzoną w komunistów, a zmanipulowany proces wskazał na winę sanitariuszy i opiekujących się Przemykiem lekarzy. Dopiero po 1989 r. skazano jednego z milicjantów, jednak do dziś unika on kary ze względu na stan zdrowia.

Sejmowa uchwała nie została jednak przyjęta, bo posłowie SLD protestowali przeciw sformułowaniom wskazującym zleceniodawców pobicia. Chodzi o fragmenty wskazujące na "oczywistą odpowiedzialność" milicjantów, zomowców i najwyższych władz PRL, które "zaangażowały cały aparat państwowy do zatuszowania i zatarcia jej śladów".

Zdaniem Tadeusza Iwińskiego z SLD sąd nie wskazał winnych śmierci Przemyka, więc nie może tego robić Sejm. - Taka uchwała zastąpiłaby wyrok sądu, a parlament nie jest od tego - powiedział w Polskim Radiu. O sprawie pisze szerzej "Gazeta Wyborcza".

"Są granice cynizmu, nawet w polityce. Tą granicą jest ludzka przyzwoitość"

- Panie pośle Iwiński, sąd wypowiedział się i skazał winnych - mówił w Poranku Radia TOK FM Tomasz Sekielski. Dziennikarz przypomniał, że w jednym przypadku nastąpiło przedawnienie i sprawa została umorzona, w drugim zaś milicjant nie trafił do więzienia ze względu na stan zdrowia. Sekielski zajmował się sprawą Przemyka w swoim ostatnim programie telewizyjnym. - Jedna z reporterek dotarła do milicjanta, rzekomo tak poważnie chorego, że nie ma kontaktu z otaczającą rzeczywistością, a jego iloraz inteligencji wynosi rzekomo 39 - wyjaśniał dziennikarz. - Milicjant czuje się znakomicie, rozmawiał na różne tematy. I jest bezkarny - zaznaczył Sekielski.

- Zachowanie SLD jest skandaliczne - ocenił Sekielski. - Rozumiem, że Sojusz brnie w komunistyczne kłamstwo, ale jego politycy powinni się otrząsnąć i przestać śnić o minionej epoce - komentował prowadzący Poranek Radia TOK FM. - Rozumiem sentymenty, ale są granice cynizmu, nawet w polityce. Tą granicą jest ludzka przyzwoitość - zakończył.