W ruinach fabryki w Bangladeszu znaleziono żywą kobietę

Żołnierze przeszukujący ruiny budynku, który zawalił się w stolicy Bangladeszu, odnaleźli żywą osobę. Kobieta przetrwała pod gruzowiskiem 17 dni. Ludzie zebrani wokół gruzowiska zaczęli wiwatować, gdy ratownicy nieśli kobietę do karetki.
Kobieta o imieniu Reshma była uwięziona w piwnicy dziewięciokondygnacyjnego budynku Rana Plaza w mieście Savar, odległym o 30 km od Dhaki. Ratownicy poinformowali media, że odnaleziona nie jest ciężko ranna. By jej pomóc przerwano usuwanie gruzu, by ułatwić akcję ratunkową, w czasie której ratownicy użyli piły, spawarki i wiertarek, by poprzez metalowe pręty i gruz dostać się do kobiety. Natychmiast po jej znalezieniu podano jej wodę i jedzenie - czytamy w serwisie Bbc.co.uk.



Na nagraniu lokalnej telewizji Somoy Television widać, jak ratownicy przy użyciu ciężkiego sprzętu starają się dostać do kobiety. Cytowany przez agencję AP żołnierz powiedział, że kobieta pomachała ręką do ratowników i krzyczała do nich: "Żyję, proszę uratujcie mnie!". W chwili, gdy ubraną w fioletową sukienkę kobietę wydostano z gruzowiska, zgromadzony wokół tłum zaczął wiwatować. Ocaloną przewieziono do szpitala wojskowego. Relację z wydobycia kobiet spod gruzów telewizja nadawała na żywo.

W budynku, który zawalił się 17 dni temu, pracowało ponad 3,5 tys. osób. Poza pięcioma fabrykami produkującymi odzież dla zachodnich odbiorców znajdowały się w nim także sklepy i bank. Bilans ofiar śmiertelnych tej katastrofy wzrósł już do ponad 1000 osób. Ratownicy wciąż wyciągają kolejne zwłoki ofiar.

Więcej o: