"To nie ja zabiłam Waszą córkę" - pisała w więzieniu Amanda Knox. Wkrótce opublikuje swój pamiętnik

"To nie ja zabiłam waszą córkę" - pisała w więzieniu Amanda Knox. Wkrótce opublikuje swój pamiętnik "Przykro mi z powodu waszej straty. To nie ja zabiłam waszą córkę" - miała napisać Amanda Knox do rodziny zamordowanej Brytyjki. Tajemniczy list, który miał powstać w więzieniu, nigdy nie został wysłany - informuje "The Dailymail".
Informacje o tajemniczym liście, który Amanda Knox miała napisać do rodziny zamordowanej Meredith Kercher, pochodzą z jej długo oczekiwanego pamiętnika spisywanego w więzieniu. Amanda Knox miała w nim zapewnić, że to nie ona stoi za śmiercią Brytyjki, i opisywać przyjaźń, jaka łączyła ją z Meredith.

"Myślę o niej każdego dnia. W stosunkowo krótkim czasie Meredith była częścią mojego życia. Zawsze była dla mnie miła. Mogę tylko próbować wyobrazić sobie wasz smutek" - tak według "Sunday People" brzmiał list Amandy. Nie wysłała go jednak, bo odradzili jej to prawnicy. Według obrońców Knox list mógłby być interpretowany jako wyraz poczucia winy.

Cały list można będzie przeczytać w książce Amandy Knox, której premiera planowana jest na 30 kwietnia. "New York Times" informował, że Knox otrzymała za swoje wspomnienia blisko 4 mln dolarów.

Tajemnicze zabójstwo podczas Halloween

Ciało studiującej w Perugii 22-letniej Brytyjki znaleziono 1 listopada 2007 roku po zabawie z okazji Halloween w domu, który wynajmowała z innymi studentami. Prokuratura twierdziła, że Kercher została zabita w czasie próby gwałtu i za odmowę udziału w seksualnej orgii.

Wkrótce potem pod zarzutem zabójstwa aresztowano współlokatorkę Kercher, Amandę Knox i jej przyjaciela Raffaele Sollecito. Kilka dni później w Niemczech zatrzymany został znajomy tej grupy studentów, syn imigrantów z Wybrzeża Kości Słoniowej Rudy Guede, który uciekł natychmiast po zbrodni. Sąd pierwszej instancji skazał go na 30 lat więzienia. Kara ta została potem zmniejszona do 16 lat.

W grudniu 2010 roku Amanda Knox została skazana na 26 lat więzienia, a Sollecito na 25 lat. Po niespełna roku sąd apelacyjny uchylił jednak ten wyrok i uniewinnił oboje. Zaraz po wyjściu z więzienia Knox opuściła Włochy i wróciła do Stanów Zjednoczonych. Wyrok sądu apelacyjnego został jednak uchylony. Amanda Knox przebywa w Seattle i - jak podkreślają włoskie media - jest mało prawdopodobne, by wróciła na swój proces. Przewiduje się, że sprawa potrwa bardzo długo.

Więcej o: