Hofman: Po naszej stronie jest umysł krytyczny i naukowcy, druga strona zachowuje się jak sekta

- Po naszej stronie jest umysł krytyczny, racjonalność, profesorowie, dane, wykładnie naukowe, a po drugiej stronie mamy ludzi, którzy zachowują się jak sekta. Ludzie, którzy wierzą w raport Millera, opierają się tylko na wierze - stwierdził w TVN24 rzecznik PiS Adam Hofman.
Hofman odniósł się do ostatnich wniosków zespołu Macierewicza, który przekonywał, że są dowody świadczące, że trzy osoby przeżyły katastrofę smoleńską. - Rozmawiałem z Macierewiczem, on uważa, że są na to dowody świadków. Ale na razie nie są na tyle mocne, by umieścić je w raporcie. To będzie przedmiotem dalszego dociekania - powiedział Hofman. - Wiele rzeczy, które robił zespół Macierewicza, było wyśmiewanych, ale znalazło to potwierdzenie w faktach - dodał.

"Zachowują się jak sekta"

Rzecznik PiS po raz kolejny krytykował raport Millera. Nawiązał też do wczorajszej odpowiedzi Macieja Laska i astrofizyka prof. Pawła Artymowicza, którzy obalali rewelacje Macierewicza. - Po naszej stronie jest umysł krytyczny, racjonalność, profesorowie, dane, wykładnie naukowe, a po drugiej stronie mamy ludzi, którzy zachowują się jak sekta - oświadczył Hofman.

"Zamach. Prawdy się nie negocjuje"

- Ludzie, którzy wierzą w raport Millera, opierają się tylko na wierze - mówił Hofman, powtarzając słowa Jarosława Kaczyńskiego sprzed dwóch dni .

- To co stwierdzili w raporcie Millera zostało obalone przez naukowców. Po naszej stronie są argumenty racjonalne, a tam jest ślepa wiara - stwierdził.

Na pytanie, czy w Smoleńsku był zamach, odparł: - Prawdy się nie negocjuje. Wszystkie dane, badania, fakty, które mamy, wskazują na to, że jedyną teorią, która to wszystko łączy i wyjaśnia, jest zamach na tupolewa - powiedział.

Wczoraj po ogłoszeniu nowych wniosków Macierewicza natychmiast odpowiedział szef Państwowego Komitetu Badania Wypadków Lotniczych. - To, co zespół parlamentarny uważa za symptomy awarii silników w Smoleńsku, to po prostu wibracje spowodowane przez gałęzie wpadające do turbiny - ocenił Lasek i astrofizyk i pilot prof. Paweł Artymowicz. Krytykowali też inne tezy raportu zespołu Macierewicza przedstawione dziś.

Podobne zdanie mają redaktorzy naczelni "Przeglądu lotniczego": "Tezy, które dziś wygłosili "eksperci", ludzie z tytułami profesorskimi, nie są zgodne z wiedzą naukową na poziomie liceum".

Więcej o: