Bojówki Złotego Świtu przeczesują szpitale. Szukają nielegalnych imigrantów

- Czujemy się zastraszeni - mówią dziennikarzom greccy lekarze. Ale spora część społeczeństwa przyklaskuje akcjom neonazistowskiej partii Złoty Świt. O przeczesywaniu szpitali w celu znalezienia nielegalnie pracujących imigrantów pisze dzisiejsza ?Gazeta Wyborcza?
W Grecji doszło do kolejnego "rajdu" na szpital, urządzonego przez Złoty Świt. Ubrani w czarne koszule i spodnie moro bojówkarze wpadają do szpitali i żądają wylegitymowania personelu. Jeżeli znajdują nielegalnie pracujących imigrantów, próbują ich wyrzucać z budynku lub żądają zwolnienia. Czasem napotykają opór dyrekcji, a czasem są witani z entuzjazmem. Władze krytykują ich działania, ale przymykają na nie oko.

Bojówki robią naloty na szpitale, w których spodziewają się znaleźć cudzoziemców. Ostatnio zaatakowali personel w niepublicznym szpitalu Lekarzy Świata na przedmieściach Aten, wznosząc rasistowskie okrzyki. Wybrali akurat ten szpital, bo wiadomo, że jest to niezależna placówka, w której pacjentami są zarówno biedni Grecy, jak i obcokrajowcy, którzy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego.

Nawiązująca do nazizmu retoryka i otwarta agresja wobec imigrantów Złotego Świtu nie odstrasza zmęczonych kryzysem Greków. Złoty Świt próbuje zdobyć większe poparcie wśród najbiedniejszych Greków, rozdając na ulicach żywność oraz masowo oddając krew. Jednak skorzystać z ich pomocy mogą jedynie Grecy, którzy, żeby dostać jedzenie, muszą się wylegitymować.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" >>>