Prof. Śpiewak: Kaczyński i Macierewicz zdominują rocznicę. Pomógł im premier, bo poleciał do Nigerii

Premier Tusk o świcie złożył kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej, potem poleciał do Nigerii. Według socjologa prof. Pawła Śpiewaka szef rządu oddał rocznicowe obchody prawicy. - Można zrozumieć, że chce uniknąć konfrontacji. Ale przez to dzisiejsze i jutrzejsze media zdominują Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz. Lawina, którą toczą, będzie jeszcze głośniejsza - mówił w TOK FM
- Wierzę, że przyjdzie taki dzień, że ta smutna, tragiczna rocznica katastrofy smoleńskiej nie będzie Polaków dzieliła i że będzie możliwa wspólna refleksja i modlitwa bez złych emocji - mówił dziś premier, składając kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej. Donald Tusk był na cmentarzu przed szóstą rano, bo spieszył się na samolot do Nigerii.

Zdaniem socjologa prof. Pawła Śpiewaka termin wizyty wybrano dosyć niefortunnie. Bo szef rządu oddał tym samym pole prawicy. Jak stwierdził gość "Poranka Radia TOK FM", taka decyzja jest niezrozumiała.

- Tusk unika konfrontacji i konfliktu. Tak jakby powiedział: to tak niesmaczne, że nie chcę w tym uczestniczyć. Ale to oddanie pola Jarosławowi Kaczyńskiemu i Antoniemu Macierewiczowi. To oni zdominują dzisiejsze i jutrzejsze media. Ta lawina, która oni toczą cały czas, będzie teraz jeszcze głośniej się toczyła - stwierdził prof. Śpiewak.

Prawica autorem "retoryki nienawiści"

Gość TOK FM przyznał, że nie przewidywał tak głębokich podziałów w społeczeństwie, które przyniesie katastrofa smoleńska. I jest przekonany, że winę za to ponoszą politycy. Głównie z prawej strony sceny politycznej.

- Logika wydarzeń pokazuje, jak rozgrywają to zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego. Bo przecież po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego kampania wyborcza była spokojna. Dopiero potem przegrana prezesa PiS zamienia się w wygrana moralną. I dochodzą do głosu ci, którzy chcą ostro stawiać sprawę Smoleńska. Muszę przyznać, że ta retoryka nienawiści jest wyprodukowana przez stronę, która nazywa się prawicą - mówił prof. Paweł Śpiewak.

30 proc. wierzy w zamach

Sondaże pokazują, że trzy lata po katastrofie smoleńskiej 1/3 Polaków wierzy, że w Smoleńsku doszło do zamachu. - Moim zdaniem to efekt tego, że strona rządowa nie potrafiła przełożyć technicznego języka raportu komisji Jerzego Millera na język argumentacji. Oraz zrezygnowała z uporczywego i systematycznego odpowiadania na pytania, które stawia strona, nazwijmy ją, Antoniego Macierewicza - uważa prof. Paweł Śpiewak.

Dopiero teraz ma powstać zespół, który zajmie się wyjaśnianiem okoliczności katastrofy smoleńskiej i odpowiedziami na pytania w tej sprawie. Na jego czele stanie Maciej Lasek, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Trzy lata po katastrofie smoleńskiej nie mamy porządnych samolotów dla VIP-ów "To pokazuje niemoc państwa i tchórzostwo polityków">>