Poseł Pięta do Gazeta.pl na Twitterze: "Nadchodzi wasz koniec"

- Nadchodzi wasz koniec - napisał nam na Twitterze poseł PiS Stanisław Pięta. Nieco zaskoczeni zadzwoniliśmy do niego z prośbą o wytłumaczenie tych słów. - Zależy mi na tym, by tego rodzaju ideologia, ideologia aborcyjna, ideologia akceptacji dla komunistycznych zbrodniarzy, walki z chrześcijaństwem, była możliwie osłabiona - odparł w rozmowie z portalem Gazeta.pl.
Na swoim profilu na Twitterze Stanisław Pięta napisał: "PiS ma legitymację i bez Smoleńska, natomiast wy, którzy wywodzicie się z UB, nigdy nie będziecie jej mieli. Nadchodzi wasz koniec". Post był skierowany do portalu Gazeta.pl. Polityk zareagował tak na publikację na naszych stronach artykułu, w którym cytowaliśmy Aleksandra Smolara. Prezes Fundacji Batorego opowiada w nim, jak wydarzenia z 10 kwietnia 2010 r., w perspektywie zbliżającej się trzeciej rocznicy tej katastrofy wpływają na polską politykę.

Zapytaliśmy posła, kto konkretnie jest adresatem jego słów. - Gazeta.pl ma coś wspólnego ze spółką Agora? No właśnie. Adresatem tego wpisu jest cała ta spółka, to środowisko - tłumaczył nam polityk.



Dlaczego, zdaniem Pięty, powinno dojść do "końca" Agory? Poseł tłumaczy, że jego sprzeciw budzi "szkodliwa polityka "Gazety Wyborczej". - Polityka polegająca na atakowaniu chrześcijaństwa, promocji tego fałszywego postępu - stwierdził.

Pięta: To towarzystwo przyjechało na sowieckich czołgach. Musi zostać usunięte

- Zależy mi na tym, by tego rodzaju ideologia, ideologia aborcyjna, ideologia akceptacji dla komunistycznych zbrodniarzy, walki z chrześcijaństwem była możliwie osłabiona - powiedział poseł PiS. - Krótko mówiąc: żeby nadszedł jej koniec? - spytaliśmy. - Tak, tak, im bliżej końca tym lepiej. Trzeba pamiętać, skąd to towarzystwo tutaj się wzięło. Przecież przyjechało, może nie w tym pokoleniu, ale w poprzednim, na sowieckich czołgach. Wszystko, co tutaj przyjechało na sowieckich czołgach, powinno z Polski zostać usunięte - odparł Pięta.

Polityk podkreślił jednak, że jego słów nie należy traktować jako nakłanianie do agresywnych działań. - Oczywiście nie nawołuję do jakichś aktów agresji. To nie jest potrzebne - stwierdził poseł PiS.

Z czego słynie poseł Pięta

To nie pierwszy podobny wyskok prawicowego posła. W lutym tego roku postanowił powołać "Obywatelską Straż Narodową". Na czym miała polegać jej działalność? - Warta, patrol, fizyczna ochrona pomników. Planujemy też działalność wydawniczą, powierzenie szkołom opieki nad monumentami. Chcemy zwrócić uwagę społeczeństwa na proceder ataków na narodowe i chrześcijańskie symbole - tłumaczył nam poseł PiS. Na pytanie, czy poseł nie boi się zarzutów o "tworzenie bojówek", Pięta odparł: - To śmieszne. Taki zarzut może pojawić się tylko wśród niedorozwiniętych środowisk lewackich.

Z kolei we wrześniu 2012 roku o Stanisławie Pięcie zrobiło się głośno z powodu pokazania w Sejmie "gestu Kozakiewicza". Poprosiliśmy wówczas posła PiS o skomentowanie tej sytuacji. Stwierdził, że wcale gestu nie pokazywał. Gdy zobaczył dokumentującą to fotografię, stwierdził: - Kiepskie zdjęcie. Jakieś takie zamazane, nic nie widzę, mam okulary, nie potrafię tutaj nic podobnego dostrzec - śmiał się polityk.

Więcej o: