Propagandowe oświadczenie ambasady Korei Płn. w Polsce. "Ostateczna bitwa na śmierć i życie", "imperialiści"...

Armia Korei Płn. zatwierdziła atak nuklearny na USA. Tymczasem ambasada Korei Płn. w Polsce opublikowała długie propagandowe oświadczenie. A w nim choćby takie cytaty: "Nadszedł czas ostatecznej bitwy na śmierć i życie". Ambasadorem Korei Płn. w Polsce jest przyrodni brat Kim Dzong Ila.
- My nie wypowiadamy wojny. Po prostu odpowiemy, jeśli ktoś zacznie - zadeklarował w rozmowie z TVN 24 przedstawiciel ambasady. Przyciskany, w końcu zakończył: - Nie mam już nic do powiedzenia.

Na stronie ambasady opublikowano z kolei propagandowe oświadczenie. Przedstawiciele państwa totalitarnego, którego zwykli obywatele żyją w biedzie i są poddawani indoktrynacji, deklarują, że "heroiczny lud" jest gotowy do walki. Ambasadorem Korei Płn. w Polsce jest Kim Piong Il, przyrodni brat zmarłego Kim Dzong Ila i wujek obecnego dyktatora Kim Dzong Una.

Oto fragmenty oświadczenia:

"Drogi Szanowany Marszałek Kim Dzong Un" podjął decyzję o "deklaracji bitwy na śmierć i życie w celu zapewnienia epokowej okazji do położenia kresu niekończącemu się starciu z USA i zapoczątkowania nowej ery. Jest to również ostatnie ostrzeżenie sprawiedliwości dla USA, Korei Południowej i innych antyzjednoczeniowych grup wrogich sił. Decyzja odzwierciedla silną wolę armii i ludu KRLD do zniszczenia wrogów - czytamy.

"Heroiczny lud KRLD jest pełen rosnącego gniewu na lekkomyślne działania prowokacyjne amerykańskich imperialistów oraz silnej woli, aby jak jeden mąż włączyć się do śmiercionośnej walki z wrogami i odnieść ostateczne zwycięstwo w wielkiej wojnie dla zjednoczenia narodu, zgodnie z ważną decyzją podjętą przez Kim Dzong Una" - napisano na stronie.

"Poważna, ponura sytuacja wyraźnie dowodzi tego, że Naczelne Dowództwo KAL słusznie wydało wyrok i decyzję, aby zdecydowanie rozliczyć się z amerykańskimi imperialistami i południowokoreańskimi marionetkami. Zdecydowaną odpowiedzą KRLD oraz jej niezachwianą postawą jest przeciwdziałanie szantażowi nuklearnemu amerykańskich imperialistów bezlitosnym atakiem nuklearnym, a rozpętaniu przez nich wojny wojną totalną'' - straszy ambasada.

"Żadna siła na ziemi nie może złamać woli ludu KRLD w słusznej wielkiej wojnie o zjednoczenie narodu, oraz wszystkich innych Koreańczyków i ich obezwładniającej potęgi. Trzymając się wysokich wartości niezrównanie wielkich ludzi Góry Paektu, Koreańczycydają upust tłumionej niechęci i realizują swoje długo oczekiwane pragnienia, aby przynieść jasny dzień narodowego zjednoczenia i zbudować największą potęgę na ziemi, bez żadnej porażki."