250 tys. zł kary dla TVN. Widzowie oburzeni "Rozmowami w toku": "Patologiczne postawy"

250 tys. zł kary ma zapłacić TVN za pokazane w ubiegłym roku odcinki talk-show "Rozmowy w toku". Karę nałożyła KRRiT po skargach od widzów, których oburzyły kontrowersyjne postawy ukazywane w programie dostępnym dla widzów od 12 lat oraz pora nadawania talk-show.
"Rozmowy w toku" to polski talk-show emitowany w telewizji TVN od 2000 roku. Prowadzące Ewa Drzyzga porusza w nim zwykle kontrowersyjne tematy nierzadko dotyczące seksu. Program nadawany jest od poniedziałku do piątku o godzinie 15.50 i mogą go oglądać już 12-letnie dzieci.

Jak poinformowała KRRiT, do urzędu wpłynęło w zeszłym roku 6 skarg dotyczących programu Drzyzgi. Chodziło o ubiegłoroczne odcinki pt. "Po co talent, po co szkoła - ja pozować będę goła!", "Jak imprezuje ćpunka z gimnazjum?", "Na randkach spotykam samych zboczeńców!" i "Popatrz na mnie! Widzisz przed sobą pustaka?".

"Skrajne, często patologiczne zachowania i postawy życiowe"

Jak wskazała KRRiT w uzasadnieniu decyzji o nałożeniu kary na TVN, w audycjach znalazły się treści drastyczne, język przekazu był prymitywny i zawierał liczne wulgaryzmy. "Analiza zgromadzonej w postępowaniu dokumentacji, uwzględniająca zarzuty zawarte w skargach oraz argumentację przedstawioną przez nadawcę wykazała, że tematy poruszane we wskazanych audycjach z cyklu "Rozmowy w toku" są kontrowersyjne, dotyczą głównie sfery obyczajowej, prezentują skrajne, często patologiczne zachowania i postawy życiowe. Nagromadzenie w audycjach sensacyjnych relacji jest tak duże, że widz może odnieść wrażenie, iż opisywane sytuacje oraz sposób postępowania to norma, a nie margines społecznych zachowań" - czytamy w uzasadnieniu. Jak wyjaśnia KRRiT, 12-letni widz nie jest w stanie we właściwy sposób odbierać ukazywane w talk-show treści, dlatego kwalifikacja wiekowa jest niewłaściwa. To samo tyczy się pory nadawania.

W związku z tym, za naruszenie przepisów Ustawy o radiofonii i telewizji oraz rozporządzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na TVN nałożona została kara w wysokości 250 tys. zł. Stacja może się od tej decyzji odwołać do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Pobicie matki, seks oralny na trzecim spotkaniu...

Sprawdziliśmy, jakie fragmenty rozmów najbardziej oburzyły widzów. Były to m.in. wypowiedzi:

* 6 kwietnia 2012 roku. "Jak imprezuje ćpunka z gimnazjum?" - Gość: "Mojej matce, którą skopałam traperami pod wpływem, nie wiedziałam, co się wtedy dzieje ze mną, jak zauważyłam, że ona leży na ziemi i już wtedy nie daje rady i płacze, ja ją zostawiłam, ja wyszłam z domu, bo już wiedziałam, że tak dalej nie mogę".

* 16 maja 2012 roku, "Na randkach spotykam samych zboczeńców" - Ewa Drzyzga: "Co się musi stać, żeby chłopak mógł poznać cię od tej intymnej strony?". Gość: "Na pierwszej randce nie, na drugiej też nie, a na trzeciej już można np. zrobić loda albo krokodylka". Ewa Drzyzga: "Coś nowego się pojawiło na rynku. A umiesz to jakoś tak delikatnie opowiedzieć?". Gość: "Że dziewczyna po prostu stoi... chłopak stoi, a dziewczyna mu na początku loda robi, a potem chłopak na dół i po kocicy po prostu tak liże sobie". Więcej w uzasadnieniu decyzji KRRiT.

Więcej o: