USA reagują na pogróżki Pjongjangu. Niszczyciel rakietowy USS "Fitzgerald" skierowany do Korei

W obliczu wojowniczej retoryki Korei Północnej USA wysyłają na wody wokół Półwyspu Koreańskiego kolejny okręt wojenny. Niszczyciel rakietowy USS "Fitzgerald" potrafi zniszczyć rakietę balistyczną - pisze NBC. Związany sojuszem z Koreą Południową Waszyngton podkreśla jednak, że na razie przygotowań do odpalenia kolejnej rakiety nie wykrył.
Jeżeli Korea Północna odpali rakietę, to okręt taki jak "Fitzgerald" powinien być w stanie ją zniszczyć - uważają amerykańskie władze. Nie po raz pierwszy właśnie ten okręt ma służyć jako zabezpieczenie przeciw rakietowej groźbie z Północy. "Fitzgerald" był też w pogotowiu w grudniu 2012 r., gdy Pjongjang przygotowywał się do wystrzelenia rakiety.

Biały Dom: Nic nie wskazuje na mobilizację sił Korei Płn.

Jak podkreśla jednak NBC, powołując się na swoje źródła w amerykańskim departamencie obrony, na razie nic nie wskazuje na to, by reżim w Pjongjangu przymierzał się do przeprowadzenia kolejnego tekstu rakietowego. Rzecznik Białego Domu Jay Carney podkreślił, że pomimo ostrej retoryki, jaką posługuje się w ostatnich miesiącach Korea Północna, "nie widać zmian w jej sile militarnej, na przykład mobilizacji na wielką skale czy przegrupowywania sił".

W niedzielę Amerykanie wysłali do Korei Południowej dwa myśliwce F-22 Raptor. Oficjalnie mają uczestniczyć w ćwiczeniach bojowych "Foal Eagle" (trwają od 1 marca, potrwają do końca kwietnia), ale chodzi przede wszystkim o demonstrację mającą zniechęcić Północ do dalszych gróźb wobec południowego sąsiada. Nie wiadomo, czy USS "Fitzgerald" również ma uczestniczyć w ćwiczeniach. Kilka dni temu demonstracyjnego przelotu nad Koreą Płd. dokonały bombowce B-2.

Prezydent Korei Płd: "Zaufam osądowi wojska"

Tymczasem prezydent Korei Południowej Park Geun-hye powiedziała dziś, że "zaufa osądowi wojska w przypadku nagłych prowokacji Korei Północnej" - poinformowała południowokoreańska agencja Yonhap. Ta deklaracja i wzmacnianie przez Amerykanów wojskowej obecności w regionie to reakcja na nagły wzrost agresywnych komunikatów napływających z komunistycznego reżimu w Korei Północnej.

I choć w ostatniej depeszy oficjalnej północnokoreańskiej agencji informacyjnej KCNA Pjongjang zakomunikował przyjęcie prawa ograniczającego użycie broni nuklearnej wyłącznie do obrony przed agresorem i uderzeń odwetowych, to seria ostatnich działań reżimu wywołała dawno nie odczuwane napięcie na Półwyspie Koreańskim.

Kim Dzong Un chce wojny?

Pjongjang dokonał kolejnej próby nuklearnej, zapowiada zmiecenie Południa z powierzchni ziemi, postawił wojska w stan gotowości bojowej i zerwał zawieszenie broni z 1953 r.

Nad Koreą Południową zaczęły latać amerykańskie bombowce B-2, a sztab Południa przygotował plany uderzenia wyprzedzającego na wypadek, gdyby wywiad doniósł o przygotowaniach Północy do ataku nuklearnego. Korea Północna ostrzegła też Japonię o możliwości prewencyjnego uderzenia nuklearnego, a w internecie pojawiły się filmy ukazujące planowaną na trzy dni inwazję na Koreę Południową, atak na Nowy Jork i płonącego Baracka Obamę.

Eksperci zastanawiają się, co Pjongjang może rzucić do walki przeciw swoim przeciwnikom, a amerykańska armia rozważa scenariusze dla Korei, również te najczarniejsze - otwartej wojny.

Więcej o:
Komentarze (82)
USA reagują na pogróżki Pjongjangu. Niszczyciel rakietowy USS "Fitzgerald" skierowany do Korei
Zaloguj się
  • wlodek150

    Oceniono 2 razy 2

    To już nudne, jak długo jeszcze będą straszyć, grozić, prowokować ? Gdyby miała tam być wojna, to by już dawno była, pewnie znów skończy się na niczym.

  • abw12300

    Oceniono 4 razy -2

    Najlepiej by Usa postraszyło Kima takimi samolocikami- jaskółkami zrobionymi z kartki papieru.... Przed takim czymś to by się musiał przestraszyć.

  • topiramax

    Oceniono 2 razy 0

    Po chorobę USA tak się spinają na każde machnięcie ręki Kim'a?
    Przeciez tym samym jeszcze bardziej go nakręcają do kolejnych gróźb.
    On chce pokazać swojemu narodowi i innym głupcom, ze KPLN należy do klubu krajów , które jako niesamowite potęgi coś znaczą...
    USA daje się wciągnąć w gierki i potwierdza te konfabulacje mitomańskie...

  • ewaszczypawka

    Oceniono 6 razy -2

    Już zacierają łapki. Afganistan, Irak a teraz może sie uda w Korei. Rozpierdlic a potem "odbudowac' tak, że tam nic nie zostanie.

  • 5rolnikzwilkowiecka

    Oceniono 5 razy -1

    "USA reagują na pogróżki Pjongjangu. Niszczyciel rakietowy USS "Fitzgerald" skierowany do Korei"

    To taki ładny i śliczny łokręt !!!

    Czy będziecie wkrótce pokazywali jego zdjęcia po zatonięciu
    a potem zdjęcia z jego wydobycia na powierzchnie ????

    To taki ładny i śliczny łokręt !!!

  • rafikman

    Oceniono 4 razy 0

    Pytanie podstawowe - czy ten niszczyciel dopłynie chociaż cały do Korei czy też tak jak F-16 które zaczynały się sypać się w trakcie lotu z USA do Polski.

  • leonleonidas

    Oceniono 9 razy 1

    USmany potrzebuja wojny jak ryba wody. Bez wojen i wojenek biznes usmanski idzie na twarz a w tym sektorze panie miliony miejsc pracy.

    Kicha dla Ameryki bedzie jesli Kim nie "zaatakuje".

  • cholonek

    Oceniono 6 razy 2

    Czy Radosław zareagował już na pogróżki adekwatnym tłitem?

  • magic3

    Oceniono 10 razy 2

    ...a Jaruzelski jeździł do dziadka tego koreańskiego przygłupa i przyjmował go na Centralnym w Warszawie... oto czym był peerel...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX