Lobby gejowskie w teatrze? Kuriozum. Lobby niezdolnych to jest problem! [PUBLICYŚCI]

Jacek Żakowski przyznał, że dawno nic go tak nie zaskoczyło, jak słynna wypowiedź Joanny Szczepkowskiej o lobby gejowskim w teatrze. - Co się tej artystce dzieje? - pytał w TOK FM. Zdaniem dziennikarza nie tylko polskiemu teatrowi, ale całej kulturze zagraża inne, znacznie groźniejsze lobby. - Najbardziej boję się mafii nieutalentowanych. Mało która instytucja kultury nie pada jej ofiarą. Lobby niezdolnych to jest problem.
Joanna Szczepkowska stała się w tym tygodniu gwiazdą mediów, ale nie dzięki dobrej roli teatralnej czy filmowej. O aktorce stało się głośno po tym, jak obwieściła, że w polskim teatrze dyskryminowane są osoby heteroseksualne, bo rządzi "lobby gejowskie".

Do grona osób zaskoczonych tą wypowiedzią należy m.in. Jacek Żakowski. - Bo nigdy mi się nie wydawało, że człowiek w miarę rozsądny może opowiadać takie historie. Co się tej artystce dzieje? - pytał. I przypominał, że poprzedni skandal autorstwa Joanny Szczepkowskiej, też robił wrażenie. Aktorka pokazała pupę, podczas premiery spektaklu "Persona. Ciało Simone" w reż. Krystiana Lupy.



Lobby niezdolnych

Żakowski nie zgadza się ze słowami Szczepkowskiej o gejach. Zdaniem dziennikarza zagrożenie jest zupełnie inne. - Ja się w teatrze najbardziej boję mafii nieutalentowanych. To jest najgroźniejsza mafia w sztuce, która jest wszechpotężna. I mało która instytucja kultury nie pada jej ofiarą. Lobby niezdolnych to jest problem - uważa dziennikarz.



"To kuriozum"

Z diagnozą sytuacji w polskim teatrze nie zgadza się też Tomasz Lis. - W kraju, gdzie wybitni ludzie przymierzają się przez lata, czasem dziesięciolecia, żeby powiedzieć o swojej orientacji seksualnej, bo boją się szykan, mówić o aktywnym lobby gejowskim jest zupełnie kuriozalne. Trzeba sobie świat opisać i są kalki, które niektórym to ułatwiają: jak Hollywood to Żydzi, jak teatr to pedały - stwierdził redaktor naczelny tygodnika "Newsweek".

Więcej o: