Prof. Markowski chce pożyczyć Kukizowi książki: Poświęcę swój prywatny czas

Prof. Radosław Markowski nie ma wątpliwości, że Polacy mają powody do zadowolenia. Bo na tle kryzysowej Europy wyglądamy dobrze. Skąd więc Platforma Oburzonych? - Ten nastrój jest kreowany. Codziennie jest wykonywana gigantyczna robota, żeby przekonać nas, że jesteśmy Górną Woltą - uważa socjolog. I chce pomóc Pawłowi Kukizowi w zmianie poglądów. - Dam mu literaturę, poświęcę swój prywatny czas.
Prof. Radosław Markowski częściej niż w Polsce pracuje ostatnio za granicą. I z oddalenia ocenia sytuację w kraju. Jak przyznał w TOK FM, nie mamy wielkich powodów do narzekań. Bo sytuacja Polski, na tle pogrążonej w kryzysie Europy, wygląda dobrze. - Przez kryzys przechodzimy w miarę suchą stopą - mówił.

Skąd więc biorą się narzekania, strajki i Platforma Oburzonych?

Zdaniem socjologa z PAN i warszawskiej SWPS wszystkiemu winna jest polityka. - Ten nastrój jest systematycznie kreowany. To się nie dzieje ot tak, że ludzie siedzą na zielonej trawce, rozglądają się i postanawiają, że jest źle. Tu jest codziennie wykonywana gigantyczna robota, żeby przekonywać nas, że jesteśmy Górną Woltą - uważa prof. Markowski.

"Poświęcę swój prywatny czas, pożyczę książki"

Gość TOK FM bezlitośnie ocenia liderów Platformy Oburzonych. Szefowi "Solidarności", Piotrowi Dudzie, dostało się za straszenie Polaków podwyższeniem wieku emerytalnego. - Opowiadał, że do końca życia będziemy w kajdanach i nie pójdziemy na emeryturę. Pan Duda nie sprawdził, a ja sprawdziłem, jak wygląda prognoza długości życia Polaków. Za 20 lat, kiedy zacznie się przechodzenie na emeryturę w wieku 67 lat, będziemy żyć dłużej na emeryturze niż dzisiaj - przekonywał.



Prof. Radosławowi Markowskiemu wyraźnie nie podoba się aktywność polityczna Pawła Kukiza. Były wokalista zespołu Piersi to prawdziwa gwiazda Platformy Oburzonych i orędownik wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.

- Pan Kukiz może wyśpiewał 2-3 rzeczy... Jestem w stanie poświęcić swój prywatny czas, żeby panu Kukizowi dać literaturę, pochylę się nad nim - zaproponował socjolog.



Prof. Markowski nigdy nie krył, że jest przeciwnikiem wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Jest przekonany, że takie rozwiązanie skutkuje dominacją jednej partii.

Więcej o: