Sikorski u Lisa: Arcybiskup Głódź wyświadczył mi dobro

Minister spraw zagranicznych w programie Tomasza Lisa kolejny raz wziął w obronę arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. - Ksiądz arcybiskup wyświadczył mi dobro i nikt nie zabroni mi go lubić - powiedział. Anonimowi duchowni opowiedzieli w rozmowie z tygodnikiem ?Wprost? m.in. o nadużywaniu przez arcybiskupa alkoholu i jego wybuchowym charakterze.
Radosław Sikorski przypomniał, że kiedy w 1992 r. został wiceministrem obrony, abp Głódź był dla niego "ważną krynicą wiedzy kadrowej". - Bo on w wojsku przeżył kilku ministrów obrony - powiedział.

- Proszę pamiętać, to był 1992 r. Wtedy w kierownictwie Ministerstwa Obrony Narodowej byli członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Biskup polowy był wtedy elementem nowej Polski - wyjaśnił powody swojej sympatii. - Z arcybiskupem Głódziem jesteśmy w pewnym sensie kolegami z wojska - dodał. Sikorski atak na arcybiskupa nazwał tchórzostwem. - Nie lubię tchórzostwa, a oczernianie ludzi anonimowo w gazecie uważam właśnie za tchórzostwo - powiedział.

"Uszanować wojskowy styl"

Po raz pierwszy Sikorski bronił abp. Głódzia w programie Moniki Olejnik. - Ja lubię i szanuję arcybiskupa Głódzia. Uważam, że ten styl, taki trochę wojskowy, powinniśmy uszanować. To jest bardzo sympatyczna postać - oświadczył Sikorski, odnosząc się do informacji "Wprost", że gdański hierarcha nadużywa alkoholu i poniża swoich kolegów księży.

Tygodnik "Wprost" napisał, że w Gdańsku powstaje czarna lista przewinień abp. Głódzia, która ma zostać wysłana do Watykanu. Anonimowi duchowni opowiedzieli w rozmowie z tygodnikiem m.in. o nadużywaniu przez arcybiskupa alkoholu, jego wybuchowym charakterze oraz skłonności do poniżania innych. Sikorski w sprawie zarzutów o nadużywanie alkoholu przez arcybiskupa powiedział: - No, w wojsku są pewne tradycje.