Niemieckie związki zawodowe walczą o godne płace m.in. dla Polaków

Centrala Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych (DGB) pomaga w wyegzekwowaniu odpowiednich płac dla pracowników z Europy Środkowej i Wschodniej - informują dziś niemieckie gazety. Jedna z nich opisuje historię wykorzystanej pracownicy z Polski.
W artykule zatytułowanym "Lohngeprellt und fern der Heimat" ("Oszukani i daleko od ojczyzny") dziennik "Neues Deutschland" pisze o nowej inicjatywie Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych (DGB) z Berlina. Projekt zrzeszenia "Faire Mobilität" wystartował w sierpniu 2011 roku w stolicy Niemiec i stworzony został z myślą o pracownikach z Europy Środkowej i Wschodniej, którzy niejednokrotnie nie mają szans na wyegzekwowanie od niemieckich pracodawców ustalonego wcześniej wynagrodzenia.

A miało być 2000 euro miesięcznie...

Gazeta przytacza przykład Polki, która opiekowała się przez 6 miesięcy starszą osobą. Za całodobową pracę otrzymywała tylko 500 euro miesięcznie, podczas gdy zgodnie z ustaleniami z pośredniczką miała dostawać 2 tys. euro. Kiedy w ostatnim dniu pracy Polka zażądała reszty zaległych pieniędzy, próbowano ją zamknąć w miejscu pracy i dopiero z pomocą policji mogła wrócić do Polski. Biuro doradcze z Berlina skierowało ten przypadek do urzędu celnego, jak na razie bez konkretnych wyników.

DGB, walcząc o uczciwe płace oraz godne warunki pracy dla obcokrajowców w Niemczech, otworzyło kolejne biura doradcze w Hamburgu, Frankfurcie nad Menem, Monachium oraz Stuttgarcie. Jeszcze w bieżącym miesiącu kolejne biuro powstanie w Dortmundzie.

Nowi pracownicy nie znają swoich praw

Jak informuje "Neues Deutschland", opierając się na ekspertyzie opracowanej przez kierownika projektu "Faire Mobilität" Dominika Johna, zatrudniani w Niemczech pracownicy z nowych krajów UE nie znają często swoich praw. Nie posiadają też pisemnych umów o pracę, lecz podejmują się zajęć na podstawie ustnych ustaleń. Z artykułu wynika, że projekt "Faire Mobilität" odnotowuje jednak też sukcesy. W 2012 roku DGB udało się zmusić koncern IG BAU do wypłacenia 52 polskim pracownikom zatrudnionym przy budowie kliniki zaległych 73 tys. euro. Wcześniej grożono im wypowiedzeniami. "Staramy się za pomocą negocjacji oraz presji publicznej wyegzekwować żądania zatrudnionych osób, aby uniknąć drogi sądowej" - cytuje gazeta słowa Dominika Johna, menedżera projektu "Faire Mobilität".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Więcej o: