"Zajęcia sportowe na korytarzu lub odwołane, bo na sali gimnastycznej... rekolekcje" [LIST CZYTELNICZKI]

"W szkole mojego syna każdego roku z okazji rekolekcji nie ma zajęć szkolnych w ogóle. W tym roku szkoła poszła o krok dalej - dzieci nawet nie chodziły do kościoła, tylko ksiądz przychodził z rekolekcjami do szkoły" - pisze po naszej publikacji czytelniczka, pani Alicja.
Pani Alicja napisała do nas po publikacji o rekolekcjach w jednej z lubelskich podstawówek. Tam, przed mszą w pobliskim kościele, w szkolnym patio odbywa się... droga krzyżowa. Prezydent Lublina już zarządził kontrolę. - Wszystkie placówki publiczne prowadzone przez samorząd są szkołami świeckimi - mówi jego rzeczniczka.

"A w szkole mojego syna..."

Pani Alicja pisze:

"W szkole mojego syna w jednej z podwarszawskich miejscowości każdego roku (a dokładniej dwa razy w roku) z okazji rekolekcji nie ma zajęć szkolnych w ogóle. W tym roku szkoła poszła o krok dalej i dzieci nawet nie chodziły do kościoła, tylko ksiądz przychodził z rekolekcjami do szkoły.

W praktyce wyglądało to tak: dzieci szły do szkoły na 9.00 - ponieważ nie było konkretnych zajęć, obijały się po szkole do godz. 11.00, potem było godzinne spotkanie z księdzem na sali gimnastycznej, znowu obijanie się i do domu. Tak było przez dwa dni. Trzeciego dnia też nie było zajęć, ale dzieci szły całą klasą pod opieką wychowawcy do kościoła do spowiedzi.

Teraz trwają rekolekcje klas starszych - też w szkole oczywiście - w związku z tym sportowe zajęcia pozalekcyjne odbywają się na korytarzu lub są odwołane, bo sala gimnastyczna jest zajęta na rekolekcje.

Osobiście uważam, że to absolutny skandal, decyzje zostały podjęte nie wiadomo przez kogo, ale bez absolutnie żadnych konsultacji z rodzicami. Wiem, że wielu rodziców jest oburzonych, ale tak naprawdę nikt do końca nie wie, co ma robić".

Jak powinien wyglądać rozdział Kościoła od państwa? W przyszłym tygodniu debata na Tokfm.pl