"Polska drugą Białorusią"? Ratusz ocenzurował plakaty

Przeciwko reżimowi Łukaszenki w niedzielę pod PKiN zagrają Polacy i Białorusini. Plakaty zapowiadające wydarzenie wiszą na mieście - fragment każdego z nich zaklejony jest papierem z napisem: "Solidarni z". Gdy wyjechały z drukarni, wyglądały inaczej. "22 kwietnia Polska będzie drugą Białorusią" - oznajmiały.
- Chcieliśmy dać ludziom do myślenia. Że dyktatury są bliżej nas, niż się wydaje. Że to nie tylko sprawa Białorusinów i nie wolno ich z tym zostawiać. Poza tym przyjedzie mnóstwo białoruskich muzyków, ludzi kultury, która mimo reżimu się rozwija, więc także dlatego Warszawa będzie Białorusią - tłumaczy Agnieszka Arana-Iturri z Inicjatywy Wolna Białoruś.

Jednak ratusz, który koncert współorganizuje, na takie plakaty się nie zgodził. Stwierdzono, że mogą "nawoływać do nienawiści". Działacze z Inicjatywy zrobili więc doklejki. Zamiast oryginalnego: "drugą Białorusią" jest teraz: "solidarna z Białorusią". - Rozumiemy te zastrzeżenia. To mocne hasło. Mogło szokować. Teraz plakat też wygląda fajnie - mówią.

Koncerty Inicjatywa organizuje od 2006 r. Odbywają się zawsze w okolicach 25 marca, gdy na Białorusi obchodzi się Dzień Woli - przez system Łukaszenki przemilczany, dla opozycjonistów jest symbolem dążeń wolnościowych. 25 marca w 1918 r. powstała Białoruska Republika Ludowa.

W tym roku koncert został przełożony ze względu na pogodę. Zacznie się o godz. 19 pod PKiN. Poprowadzi go Marek Sierocki, a wystąpią m.in. Maleo Reggae Rockers, Vavamuffin, Habakuk, R.U.T.A oraz muzycy białoruscy: Zmiecier Wajciuszkiewicz, Recha i Vinsent. Przez scenę przewiną się także legendy polskiej opozycji antykomunistycznej i działacze na rzecz demokratyzacji Białorusi.

"Na co dzień nie mamy czasu wspierać ludzi, którzy narażają swoje zdrowie, a czasem nawet i życie za wolność. Koncert jest okazją, aby przynajmniej raz w roku zapewnić ich o naszym wsparciu. Chcemy przypomnieć Europie o społeczeństwie żyjącym pod władzą ostatniego reżimu w Europie" - pisze Wolna Białoruś.