Ukraina. Prezydent Wołodymyr Zełenski zapewnia: nie będzie "zdrady" w sprawie Donbasu

Wołodymyr Zełenski w specjalnym orędziu telewizyjnym odniósł się do podpisania, podczas spotkania trójstronnej grupy, przez stronę ukraińską zgody na formułę Steinmeiera. Prezydent Ukrainy zapewnił, że wprowadzenie specjalnego statusu dla Donbasu nie będzie "zdradą" ojczyzny.

Wczoraj wieczorem prezydent Ukrainy wystąpił w orędziu telewizyjnym, w którym skomentował podpisanie zgody na formułę Steinmeiera. Do podpisów doszło w Mińsku w ramach spotkania trójstronnej grupy.

Wołodymyr Zełenski o podpisaniu formuły Steinmeiera: Nie będzie zdrady Ukrainy

Wołodymyr Zełenski zapewnił mieszkańców Ukrainy, że zgoda na tak zwaną formułę Steinmeiera, nie jest zdradą interesów kraju. - Nie będzie zdrady - podkreślał kilkukrotnie prezydent Ukrainy. Orędzie zostało przygotowane w związku z pojawiającymi się w mediach i wśród społeczeństwa obawami, że podpisana formuła będzie skutkowała realizacją rosyjskich interesów na wschodzie Ukrainy.

>>>Mimo toczącego się konfliktu, Ukraina pozostaje atrakcyjna dla turystów. Czy wiedzieliście, że kryje taką perełkę?

Formuła Steinmeiera zakłada, że na terenach obwodów donieckiego i ługańskiego (które są zajęte przez separatystów) zostaną przeprowadzone lokalne wybory. Dodatkowo wprowadzone zostanie prawo o specjalnym statusie regionu. Prezydent Ukrainy w swoim wystąpieniu podkreślał, że wybory odbędą się dopiero po spełnieniu określonych warunków. Jak zaznaczył Wołodymyr Zełenski, w Donbasie powinien zapanować pokój, obce formacje wojskowe muszą być wyprowadzone z Donbasu, a na granicę z Rosją powinni powrócić ukraińscy pogranicznicy. Wybory mają być przeprowadzone zgodnie z ukraińskim prawem, a praworządności mają pilnować międzynarodowi obserwatorzy.

Najbardziej kontrowersyjny punkt formuły, specjalny status Donbasu, ma być zredagowany tak, aby uwzględnić opinie Ukraińców, ale też by "nie przekroczyć żadnych czerwonych linii". Według ukraińskiego prezydenta formuła Steinmeiera była niezbędna, aby doprowadzić do spotkania w sprawie Donbasu tak zwanej normandzkiej czwórki (przywódców Ukrainy, Rosji, Niemiec i Francji).

Więcej o: