Wybory parlamentarne 2019. Członek jednej z komisji wyborczych przyszedł do lokalu z bronią

Wybory parlamentarne 2019. Do nietypowego incydentu doszło w jednej z komisji wyborczych w Warszawie. Jej członek przyszedł do lokalu wyborczego z bronią. Policja ustaliła jednak, że miał na nią pozwolenie.

O zdarzeniu informuje TVN Warszawa. Członek jednej z ursynowskich komisji wyborczych w Warszawie pojawił się w lokalu wyborczym z bronią. Potwierdził to nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. 

- Policjanci na miejscu ustalili, że mężczyzna posiadał pozwolenie na broń - przekazał.

Jak przekazał stacji Wojciech Dąbrówka z PKW, do zdarzenia doszło przed otwarciem lokalu wyborczego. Komisja funkcjonuje bez zakłóceń i opóźnień. 

"Pan nie chciał opuścić lokalu, więc policja mu pomogła"

Jak napisano na profilu Miasto Ursynów na Twitterze, mężczyzna przyniósł broń, bo "czuł się zagrożony". "Pan został odwołany przez przewodniczącego z funkcji, ale nie chciał opuścić lokalu, więc policja mu pomogła" - napisano.

W niedzielę pół godziny po zamknięciu lokali wyborczych zapraszamy na specjalny Wieczór Wyborczy Gazeta.pl. Gośćmi Łukasz Kijka będą prof. Wawrzyniec Konarski i prof. Antoni Dudek.
A w poniedziałek od świtu wyjątkowy, wspólny Poranek Powyborczy radia TOK FM i Gazeta.pl. Wielu gości i najlepsi prowadzący: Lewicka, Wielowieyska, Kijek i Głogowski. Bądźcie z nami.

Poranek Powyborczy radia TOK FM i Gazeta.plPoranek Powyborczy radia TOK FM i Gazeta.pl Fot. Gazeta.pl

Więcej o: