Niemcy. Po zamachu w Halle skrajna prawica traci poparcie. "Szok przekłada się na sympatie wyborców"

Po zamachu w Halle, poparcie dla prawicowej AfD spadło z 13 na 11 procent - wynika z najnowszego sondażu. Analitycy są zdania, że na wyniki sondażu miał wpływ zamach na synagogę i turecki bar.

Szok po zamachu na synagogę i turecki bar w Halle dokonanym przez młodego neonazistę najwyraźniej przekłada się na sympatie niemieckich wyborców, podała w sobotę niemiecka telewizja informacyjna RTL. Według sondażu instytutu badania opinii publicznej Forsa jeszcze na początku tygodnia (od poniedziałku do środy) na Alternatywę dla Niemiec oddałoby swój głos 13 procent wyborców. Po zamachu - w czwartek i piątek zrobiłoby to już tylko 11 procent.

Na inne partie głosowałoby: 27 proc. (1 proc. mniej niż przed tygodniem) na CDU/CSU, 23 proc. na Zielonych i 8 proc. na partię Lewicy (w obydwu przypadkach wzrost o 1 proc.), a bez zmian pozostały SPD i FDP (14 i 8 proc.).

Pożywka dla skrajnej prawicy

Z sondażu instytutu Forsa wynika też, że 90 procent z badanych, którzy nie popierają AfD, jest zdania, że swoimi wystąpieniami i retoryką partia ta dostarcza duchowej pożywki aktom przemocy o skrajnie prawicowym podłożu.

Inaczej sympatycy AfD - ich zdaniem partia nie ponosi odpowiedzialności za czyny takie jak w Halle. Twardy elektorat Alternatywy dla Niemiec nie daje się zbić z tropu i pozostaje jej wierny, podsumował szef instytutu Forsa Manfred Güllner.

Przebywający w areszcie śledczym napastnik Stephan Balliet nie tylko przyznał się w piątek do winy, ale potwierdził też antysemickie i skrajnie prawicowe pobudki swojego czynu. Prokuratura federalna zarzuca mu morderstwo w dwóch przypadkach i usiłowanie morderstwa w dziewięciu.

Niemcy: Zamachowiec z Halle nagrał atak i zamieścił nagranie w internecie

Stephan Balliet został aresztowany w środę po tym, jak na jednej z ulic w mieście Halle zastrzelił 40-letnią kobietę i 20-letniego mężczyznę. Wcześniej próbował wedrzeć się do synagogi, aby zaatakować znajdujących się tam Żydów. W tym czasie w świątyni znajdowało się 51 osób, które obchodziły żydowskie święto Jom Kippur. Podczas ucieczki Balliet strzelił też do 40-letniej kobiety i 41-letniego mężczyzny. Zostali oni przetransportowani do szpitala. Według śledczych Stephan Balliet miał przy sobie materiały wybuchowe oraz cztery rodzaje broni palnej. Mężczyzna filmował swój czyn kamerą na kasku i zamieścił nagranie w internecie.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

Więcej o:
Skomentuj:
Niemcy. Po zamachu w Halle skrajna prawica traci poparcie. "Szok przekłada się na sympatie wyborców"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX