Makabryczny wypadek w Ostrzeszowie. "Ciało było porozrzucane po całej drodze"

- Usłyszeliśmy nagle straszny huk. Chwilę później zobaczyliśmy ludzką nogę. To było coś strasznego - opowiadają świadkowie zdarzenia. Do śmiertelnego wypadku doszło w nocy, z soboty na niedzielę, na drodze krajowej nr 11 w Ostrzeszowie (woj. wielkopolskie).

Jak podaje portal wlkp24.info, około 60-letni mężczyzna, który zginął w wypadku, chwilę wcześniej widziany był na stacji benzynowej.

- Mówił, że chce „złapać” stopa do Kępna, usiadł przy stoliku, ale w pewnym momencie musiałam go wyprosić ze środka, ponieważ miałam coś do zrobienia, nie mógł zostać sam w sklepie. Jego stan wyraźnie wskazywał na to, że pił alkohol - relacjonuje pracownica stacji. - Chwilę później ktoś przybiegł, żebym zadzwoniła na policję, bo wydarzył się wypadek…

Makabryczny wypadek

Świadkowie zdarzenia, wracali z pobliskich ogródków działkowych byli wstrząśnięci tym, co zobaczyli. - Ciało tego człowieka było porozrzucane po drodze, w jednym miejscu leżała noga, w innym ręka, a reszta wbiła się w bok samochodu - powiedział jeden z nich.

Do wypadku doszło w momencie w którym potrącony mężczyzna przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Droga przez kilka godzin była zablokowana.

Policjanci wstępnie ustalili, że 21-letni kierowca przekroczył dozwoloną prędkość. Zarówno on, jak i 22-letni pasażer zostali zatrzymani w areszcie. Mężczyźni byli trzeźwi. 

Tożsamość potrąconego mężczyzny nie została ustalona. Powiatowa policja w Ostrzeszowie prosi wszystkich mogących pomóc o kontakt.

Więcej o: