Instruktorka jogi 17 dni błąkała się po lesie na Hawajach. Przetrwała jedząc jagody i ćmy

- Płakałam ze szczęścia - powiedziała matka zaginionej kobiety po jej odnalezieniu. Po ponad dwóch tygodniach poszukiwań odnaleziono Amandę Eller. 35-letnia instruktorka jogi zaginęła na wyspie Maui należącej do archipelagu Hawajów.

Trenerka jogi mieszkająca na stałe w hawajskim mieście Haiku zaginęła 8 maja, po tym jak udała się na spacer w rezerwacie leśnym Makawao. Na leśnym parkingu znaleziono jej samochód z telefonem i portfelem w środku. Ostatnią osobą, która ją widziała był jej chłopak.

17 dni poszukiwań

Po zgłoszeniu zaginięcia setki wolontariuszy poszukiwały kobiety, a jej rodzina wyznaczyła nagrodę za jej znalezienie w wysokości 10 tys. dolarów.

Eller odnaleziona została przez trzech policjantów, którzy lecieli nad lasem helikopterem.  Stojąc na skraju wąwozu obok dwóch wodospadów kobieta dostrzegła helikopter i zaczęła machać do jego załogi.

- To nie do uwierzenia - powiedział jeden z nich po odnalezieniu kobiety. - Zobaczenie jej po tak długim czasie poszukiwań było jak euforia. - Rezerwat ma bardzo bujną roślinność - dodał mężczyzna - to cud, że ją zobaczyliśmy.

Przez ponad dwa tygodnie w rezerwacie Makawao 35-letnia instruktorka jogi piła wodę ze źródeł oraz odżywiała się jagodami. Jadła również ćmy. Bezskutecznie próbowała złapać miejscowe raki.

Kobieta ma uszkodzoną nogę i kostki oraz ciężką opaleniznę słoneczną. Jest jednak w dobrym stanie psychicznym.

Więcej o: