Zawiadomienie do prokuratury na kardynała Gulbinowicza. "Nie mam podstaw, by nie wierzyć klientowi"

Do prokuratury we Wrocławiu złożono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez kard. Henryka Gulbinowicza. Wcześniej Karol Chum oskarżył duchownego o molestowanie. Hierarcha przebywa obecnie w szpitalu.

Po premierze filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" o pedofilach w polskim Kościele informatyk i poeta z Wrocławia Karol Chum (prawdziwe nazwisko Przemysław Kowalczyk) m.in. w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" oskarżył kard. Henryka Gulbinowicza o molestowanie. Utrzymuje, że miało to się dziać, gdy ten był uczniem Niższego Seminarium Duchownego franciszkanów w Legnicy.

Wrocławska kuria zapewnia, że zbada sprawę, o której opowiada Chum, ale teraz jego oskarżeniami może zająć się także prokuratura. Jak informuje "Super Express", pełnomocnik Chuma, Artur Nowak z fundacji "Nie lękajcie się", złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez kard. Gulbinowicza.

Mój klient sprawę ujawnił publicznie. Rozmawiałem z nim i nie mam podstaw, by mu nie wierzyć. Chcemy, by prokuratura zbadała, czy były składane skargi dotyczące nadużyć przez osobę, o której mowa w świadectwie pokrzywdzonego

- powiedział "SE" Nowak. Zawiadomienie złożył do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Kard. Henryk Gulbinowicz - sprawa ks. Kani i działki Morawieckiego

Kardynał Henryk Gulbinowicz przebywa obecnie w szpitalu, do którego trafił 22 maja. Duchowny miał tam przejść niegroźny zabieg, a jego stan zdrowia wymaga obserwacji.

Postać kardynała pojawia się w ostatnim czasie często, głównie za sprawą byłego ks. Pawła Kani, który w 2015 roku usłyszał wyrok 7 lat pozbawienia wolności za gwałty i molestowanie nieletnich. Gdy w 2005 roku ks. Kania został zatrzymany przez policję (proponował chłopcom pieniądze za usługi seksualne), to poręczył za nim właśnie kard. Gulbinowicz.

Kard. Henryk Gulbinowicz to także jeden z bohaterów ostatnich publikacji "Gazety Wyborczej" na temat działki premiera Mateusza Morawieckiego w Oporowie, kupionej od Kościoła. "GW" przytoczyła zeznania Morawieckiego, gdy sprawą zakupu zainteresowała się w 2006 r. ABW. - O możliwości nabycia działek na Oporowie dowiedziałem się od księdza kardynała Henryka Gulbinowicza - zeznał wówczas Mateusz Morawiecki.

Więcej o: