Szpital miał palić ludzkie płody, zamiast je chować. Prokuratura wszczęła śledztwo

Do Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wielkopolskim wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Szpital im. R. Śmigielskiego w Skwierzynie. Miał on kazać utylizować ludzkie płody, zamiast je chować zgodnie z przepisami.

Pisemne zawiadomienie dotyczące podejrzenia bezczeszczenia szczątków ludzkich do Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wielkopolskim wpłynęło w czwartek. Tę informacje potwierdził zastępca prokuratora rejonowego prok. Andrzej Bogacz. Złożyła je osoba prywatna, najprawdopodobniej przedsiębiorca pogrzebowy z tamtych okolic.

Płody miały być palone bez wiedzy rodziny

- W zawiadomieniu chodziło o płody, które najprawdopodobniej znajdowały się w szpitalu w Skwierzynie w wyniku poronień. Miały być one niewłaściwie chowane czy też palone bez powiadamiania rodzin - poinformował prok. Andrzej Bogacz w rozmowie z Gazeta.pl.

Jak wiadomo, gorzowska prokuratura wszczęła już w tym zakresie śledztwo o czyn z artykułu 262 par. 1 Kodeksu karnego. Dotyczy on bezczeszczenia ludzkich zwłok lub miejsca spoczynku osoby zmarłej i grozi za niego grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

- Dziś prokuratura wydała dyspozycję dla Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu, jak również zwróciła się bezpośrednio do szpitala. Koło 10.00 miał się rozpocząć pochówek. Te czynności przerwano. Szpital dalej przechowuje szczątki. Pani prokurator zażądała dokumentacji, będzie porównywała dane i ustalała, czy pochówki odbywały się zgodnie z przepisami czy nie - dodał przedstawiciel gorzowskiej prokuratury.

Komenda Powiatowa Policji w Międzyrzeczu potwierdziła, że policja rozpoczęła działania w tej sprawie.

Szpital: Będziemy współpracować z prokuraturą

Szpital im. R. Śmigielskiego w Skwierzynie należy do Grupy Nowy Szpital Holding SA. Jej rzeczniczka prasowa Marta Pióra przesłała nam stanowisko szpitala w sprawie podejrzeń.

"W lutym tego roku zmieniła się firma obsługująca szpitalne prosektorium. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że do prokuratury wpłynęło zawiadomienie. Będziemy współpracować z prokuraturą w wyjaśnieniu tej sprawy i do czasu, kiedy prokuratura nie zakończy swojego postępowania nie będziemy udzielać szczegółowych informacji na ten temat" - czytamy w oświadczeniu.

Więcej o: