Wybory samorządowe 2018. Rejestrowali się przez internet, ale nie mogli zagłosować. "Winne gminy"

Wybory samorządowe 2018. Niektórzy wyborcy, którzy rejestrowali się przez internetowy system ePUAP, nie mogli dziś zagłosować. Zdaniem ministerstwa cyfryzacji, problem leży po stronie gminnych organów. Jak zapewnia Krajowe Biuro Wyborcze, jest jednak wyjście z sytuacji.

Niektóre osoby rejestrujące się przez ePUAP do list wyborczych nie mogły zagłosować w wyborach samorządowych 2018. W internecie opisują dlaczego odmówiono im wydania kart do głosowania. Sprawę skomentowało ministerstwo cyfryzacji.

Chodzi o dopisywanie się do rejestru wyborców przez system ePUAP, pozwalający na przejście tej procedury w internecie. Niektórzy użytkownicy donosili, że nie mieli najmniejszego problemu. Inni dopiero w komisjach wyborczych mieli dowiedzieć się, że mimo zgłoszenia się przez ePUAP, nie widnieją w rejestrze i kart im nie wydano.

Wybory samorządowe 2018. Ministerstwo zabiera głos ws. ePUAP

"Wszystkich tych, którzy złożyli elektroniczny wniosek o wpis do rejestru wyborców i nie mogli dziś zagłosować, informujemy: winna nie jest ani platforma ePUAP, ani źle działająca usługa. O powody należy pytać organy gmin. To one wydają decyzje o wpisie" - napisał resort cyfryzacji na Twitterze.

Do sprawy odniósł się też minister Marek Zagórski. "Wnioski o dopisanie rejestru wyborców rozpatrują gminy. Maja na to trzy dni. Zatem wnioski złożone po 16 października mogły zostać nie rozpatrzone przed I turą wyborów. Od czwartku takich wniosków w całej Polsce złożono 3157. W Warszawie 1049" - napisał.

Wybory samorządowe 2018. PKW o ePUAP: To urzędy gminy odpowiadają za dopisywanie do rejestru

Wcześniej głos w sprawie zabrała także Państwowa Komisja Wyborcza. Jak mówiła przewodnicząca Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak, to urzędy gminy odpowiadają za dopisywanie do rejestru wyborców. Jej zdaniem niewykluczone jest, że wnioski takich osób mogły trafić do gmin zbyt późno.

- Można tylko przypuszczać, że być może wnioski zostały zbyt późno złożone i urzędy po prostu nie zdążyły, bo mają na to 3 dni - tłumaczyła. Mogło także chodzić o sytuacje wątpliwe - być może decyzje odmowne zostały wydane i wysłane pocztą do tych osób -dodała.

Wybory samorządowe 2018. PKW: Wyborcy powinni byli liczyć się z ryzykiem

Wtórował jej przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński, który wskazywał, że wnioski mogły być niekompletne. Jednocześnie PKW przekazała, że nie ma informacji na temat skali problemu z dopisywaniem się wyborców.

Na kolejnej konferencji prasowej przedstawiciele PKW powiedzieli, że wyborcy, którzy zostawili dopisanie się rejestru wyborców na ostatnią chwilę, powinni byli liczyć się z ryzykiem.

Wybory samorządowe 2018. Masz pozytywną decyzję, możesz zagłosować

- Jeśli wyborca otrzymał pozytywną decyzję o wpisie do rejestru wyborców, to powinien się w nim znaleźć - wyjaśniała szefowa KBW Magdalena Pietrzak.

W urzędach cały czas dyżurują pracownicy ewidencji ludności, którzy takie sytuacje muszą wyjaśniać. - W takim przypadku członek komisji wyborczej ma obowiązek zadzwonić do urzędu, by zweryfikować sytuację - mówiła Magdalena Pietrzak.

Szefowa Krajowego Biura Wyborczego dodała, że jeśli pracownik urzędu potwierdzi, że osoba powinna się znaleźć w spisie, a tylko omyłkowo nie została wpisana, to komisja wówczas dopisuje ją do spisu na oddzielnym formularzu.

Jak oddać ważny głos w wyborach?

Więcej o: