Zaśpiewają o "brudnej rasie" i "czystej krwi". Obeszli prawo, policja ma związane ręce

Dzień przed Narodowym Świętem Niepodległości w Warszawie odbędzie się koncert skrajnie nacjonalistycznych zespołów. Zaśpiewają m.in. o "brudnej rasie" i "czystej krwi". A policja ma związane ręce.

O sytuacji związanej z planowanym na 10 listopada koncertem "Ku Niepodległej. W walce o wolność" poinformował portal Wirtualna Polska. Podczas wydarzenia wystąpią skrajnie nacjonalistyczne zespoły m.in. węgierski zespół Romantikus Eroszak czy szwedzki Code 291 z wokalistą Joakimem Karlssonem oraz ich polscy koledzy - np. grupy Obłęd, All Bandits czy raper CR. 

Koncert organizowany jest przez Stowarzyszenie na Rzecz Tradycji i Kultury "Niklot", które podczas ostatniego Marszu Niepodległości szło w tzw. Czarnym Bloku z rasistowskimi transparentami.

W tekstach nawołują do nienawiści

Teksty piosenek zespołów, które wystąpią podczas koncertu "Ku Niepodległej", zwierają treści nawołujące do nienawiści rasowej.  Na przykład w piosence "Banda świń" grupa Obłęd śpiewa: "Chciałeś mej śmierci lewacki psie, że w multi-kulti nie wierzyłem? Ja nie zamierzam dzielić swego losu, gdy padnie rozkaz, złapię za broń. Mam swoją ojczyznę i czystą krew. Nie dam się ścierwom zagnać na rzeź. A ty wśród krzyków 'Allah akbar' klęknij na piachu i nadstaw kark".

Z kolei zespół LTW (Legion Twierdzy Wrocław) śpiewa w "Pladze": "Czarne chmury nad Europą. Masa obcych, brudnych ras. Musisz stawić temu czoła. Musisz walczyć, nadszedł czas! Stań w szeregach białej armii. Broń czystości swojej krwi".

Zaproszeni z zagranicy goście też mają kontrowersyjny wizerunek. Nazwa zespołu Code 291 nawiązuje do paragrafu szwedzkiej policji, którym określa się przestępstwa dokonane przez imigrantów, zaś wokalista grupy ma na klatce piersiowej wytatuowaną swastykę.

Policja będzie miała związane ręce

Policja w sprawie koncertu nie będzie mogła nic zrobić. Organizatorzy znaleźli sposób, jak obejść prawo, które zakazuje publicznego nawoływania do nienawiści oraz propagowania ustroju faszystowskiego. Koncert "Ku Niepodległej" będzie imprezą zamkniętą. Zamiast biletów wstępu sprzedawane są cegiełki - po 150 i 400 zł. "Środki z cegiełek będą przeznaczone na działalność statutową stowarzyszenia" - czytamy na stronie wydarzenia.

Co więcej, według regulaminu, który dostępny jest na stronie, na teren imprezy nie będzie można wnosić aparatów, kamer, telefonów komórkowych czy innych sprzętów, które pozwalałyby na rejestrację obrazu lub dźwięku podczas imprezy.

Więcej o: