"Plecak mojego syna w 7 klasie waży średnio 7 kg. Potrafi więcej. Hucpa polityczna kosztem dzieci."

Tydzień temu minister Zalewska ważyła plecaki w szkole na warszawskim Bemowie. Wynik wypadł pomyślnie, ale o sprawie zrobiło się głośno, bo jak zgłaszali rodzice, ważenie było ustawione a plecaki w rzeczywistości są za ciężkie. Czytelnicy pod naszym artykułem zabrali głos w tej sprawie.

Minister edukacji narodowej wzięła udział w ogólnopolskiej akcji ważenia plecaków. Pojawił się jednak pewien zgrzyt. Jak poinformował jeden z rodziców, ważenie w szkole podstawowej nr 316 na Bemowie było ustawione. Sprawę zdementował zastępca burmistrza Bemowa mówiąc, że dzieci w tej szkole nie muszą nosić podręczników, bo mają szafki.

Anna Zalewska ważyła plecaki. Uczniów poproszono, by tego dnia nie przynosili książek

Wielu rodziców zwróciło uwagę, że niezależnie od tego jak przebiegło ważenie, problem za ciężkich plecaków jest duży. Po publikacji artykułu na fanpage'u Gazeta.pl pod postem rozpoczęła się pełna emocji dyskusja. 

"Od ważenia plecaki lżejsze nie będą" 

Wybraliśmy z tej dyskusji najciekawsze komentarze. Rodzice piszą, że na co dzień plecaki ich dzieci ważą znacznie więcej:

Mojej córki plecak ważył bez wody i śniadania prawie 7 kg a jest w klasie 6 i co z tego że mają szafki jak muszą się uczyć z tych podręczników i muszą je nosić.
Syn ma 9 lat we wtorki jego plecak wazy 6 kg + zabiera torbę na wf. Syn wazy 28 kg, ale w jego klasie jest dziewczynka która waży 20 kg. Nawet na religie dzieci musza mieć podręcznik, ćwiczenia i zeszyt.
Waga plecaka 4,5. Waga dziecka 24.
Plecak mojego syna, klasa 7 waży 7 kg średnio. Potrafi więcej. Hucpa polityczna kosztem dzieci.
Zapraszam do szkoły moich dzieci ?? żeby tylko zdziwienie nie wzięło. Syna plecak w 4 kl przed wyjściem z domu ważył 7,2 kg, o córki plecaku nie wspomnę bo jest w 7 klasie, lekką ręką każdego dnia ok. 11 kg.

Jak mówią rodzice, ciężaru nie wytrzymują też plecaki:

Ja po miesiącu wymieniam plecak, w "starym"poszły uszy. Nie wytrzymały ciężaru!!!!

Rodzice mają pomysły, które mogłyby poprawić tę sytuację:

Powinni zrobić moduły online, gdzie nauczyciel by wstawił wszystkie przebyłe całe lekcje z pomocami.To by nie ważyło grama.
Informatyzacja to jest rozwiazanie. Szkolne serwery wifi i tablety dla dzieciaków zamiast podręczników. Z domowym dostępem do bazy szkolnej.
Rada Rodziców może zdecydować o zakupie dodatkowych podręczników do klasopracowni właśnie po to żeby dzieci nie musiały nosić ich do szkoły.Takie rozwiązanie jest w użyciu i się sprawdza.Nosi się tylko zeszyty i ćwiczenia.

Dziękujemy wszystkim czytelnikom za zabranie głosu. A wy co sądzicie o tym problemie? 

Więcej o:
Komentarze (61)
"Plecak mojego syna w 7 klasie waży średnio 7 kg. Potrafi więcej. Hucpa polityczna kosztem dzieci."
Zaloguj się
  • internauta2013

    0

    Ponadto lepsza jakość papieru w podręcznikach powoduje, że ich ciężar jest zdecydowanie większy. Zwykły zeszyt powinien wystarczyć zamiast zeszytu ćwiczeń na wszystkich przedmiotach, a dzieci nauczą się pisać. Tymczasem pojawiają się zeszyty do w-f. Czy do przedmiotu na realizację którego nauczyciel ma tylko 1 godzinę tygodniowo, potrzebny jest podręcznik i zeszyt ćwiczeń, gdy dostęp do Internetu jest powszechny? Ale dać polecenie: "wypełnij zeszyt ćwiczeń" jest najprostsze.

  • 0

    Ja tak troche z innej strony....w USA moje dzieci nie nosza zadnych zeszytow,ksiazek,stroi na wf tylko folder ( taka wymiana informacji miedzy nauczycielem a rodzicem czyli ich prace, testy informacje o eventach w szkole itp). Ksiazki cwiczenia itp maja w szkole. Olowki kredki, kleje, papiery itp szkola im zapewnia. Zadania domowe przewaznie za pomoca programow na komputerze( Jak ktos zglosi ze nie posiada dostepu do internetu to I’m drukuja to co maja na zadanie kazdego dnia). Sniadania, obiady I podwieczorki zapewnia szkola nieodplatnie. Na wf maja tylko okreslonego dnia przyjsc w sportowym obuwiu ( nie musza tego obuwia zmieniac!!) wywiadowki to tylko rodzic I nauczyciel!! Co rok inny nauczyciel I inny sklad klasy!! Jak konczysz np podstawowke to znasz wszystkich! Kontakt z rodzicem za pomoca aplikacji dojo kazdego dnia wiem co I jak!! Codziennie spotykam Dyer ktora szkoly ktory wita dzieci I pilnuje organizacji kiedy dZieci sa odbierane!!! Aaa zapomialabym potrzebna tylko butelka na wode ktora sobie uzipelniaja z duzych butli. Czytajac te wszystkie komentarze przypominam sobie swoja szkole I zawsze ciezki plecak I zazdroszcze moim dzieciom..... pozdrawiam

  • masofrev

    0

    > Plecak mojego syna w 7 klasie waży średnio 7 kg.

    Ktoś tu opowiada bzdury, W 7 klasie jest maks7-8 godzin dziennie. Jeśli jest 8, to przynajmniej jeden przedmiot jest zdublowany. Niech więc będzie 7 przedmiotów. Aby osiągnąć 7 kilogramów, każdy podręcznik musiałby ważyć kilogram, a zatem być słuszną cegłą...

  • Oceniono 2 razy 2

    Mój syn chodzi do 5 klasy i plecaki codziennie ważą ponad 6 kg.nie wliczając picia i jedzenia .a tak swoją drogą dzieci noszą do każdego przedmiotu podręcznik ,ćwiczenia i zeszyt a z połowy nie korzystają w szkole masakra

  • roznesmieci

    Oceniono 2 razy -2

    Jaki problem? Te ponad 20 lat temu nosiło się do każdego przedmiotu książkę, ćwiczenia, zeszyt, strój na wf, śniadaniówkę i picie i nikt nie jęczał, że plecaki są za ciężkie... nie róbcie z tych dzieciaków takich mimoz, bo człowieka aż mdli od tego. Nad nami, dzisiejszym trzydziestolatkami, nikt się nie trząsł i jakoś żyjemy i wyszliśmy na ludzi...

  • dar61

    Oceniono 13 razy 3

    Na widok dziewczątka przygiętego wprzód dla równowagi plecakowi, jaki zwisał do jej kolan, chciałem ją spytać, czy wie o 10 procentach swej wagi.
    Jednak ona jeszcze nie wiedziała o procentach...

    Do naszej szkoły mało kto nosił komplet podręczników - ławki były dwu, nawet i trzyosobowe. Wystarczyło, by co drugi/-a, trzeci/-a z nas go miał. Opanowaliśmy sztukę dzielenia przez 2 i 3.
    Plecaki nie sprawiały nam kłopotów - mieliśmy ... torby z paskiem.
    Nie było ciepłej wody po wuefie, coś niepojętego!
    A wody się nie nosiło, ni butelek, może jabłko. Na pietrze był korytarzowy kranik na ścianie, zabytkowy. Miał duże wzięcie, jak wracaliśmy z przerw[wowej harataniny w gałę].
    Napoje były w sklepiku. O batonach i czipsach nikt z nas nie słyszał.
    Nauczyciele umieli pracować bez podręcznika [u każdego ucznia].
    Nasi rodzice nawet podręczników nie mieli.
    A nasi dziadkowie - szkół.

    Deformo! Dzięki, żeś przypomniała skoliozę - w wariancie przednim, podwariancie klęcznikowym.

    PS./ PS / P.S. Lekcje religii były w salce parafialnej raz w tygodniu. BEZ podręczników.

  • Oceniono 14 razy 4

    Moja córka (uczennica szkoły podstawowej nr 316 na Bemowie) w piątek, 28 września wróciła do domu z informacją, że w poniedziałek nie trzeba przynosić podręczników. Ucieszyła się, bo plecak zawsze jest bardzo ciężki. W poniedziałek okazało się, że jest akcja ważenia plecaków. Czy to może być przypadek? Takiej możliwości nigdy wcześniej nie było. Jak mówiła dyrektor szkoły, o akcji ważenia podręczników szkoła dowiedziała się w piątek. To była ustawka, której celem było pokazanie, że plecaki nie są za ciężkie. Kosztem zdrowia naszych dzieci politycy robią sobie dobrze i tyle.

  • adam_l27

    Oceniono 18 razy 4

    Co ma do tego minister ? Może zamiast pisać głupoty na forach idźcie po prostu do dyrektora szkoły i żądajcie zmian ? Szafki dla każdego ucznia to nadal taki problem w szkołach ??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX