Wybory samorządowe 2018. Otwock tonie. "Pamiętam, jak w 1978 r. topiłam się tu maluchem"

Otwock tonie. Tak jest od kilkudziesięciu lat i nic się nie zmienia. Po każdym, nawet niewielkim deszczu, ulice spływają wodą. Ta wlewa się do autobusów i mieszkań. Czy wraz z nadchodzącymi wyborami coś się zmieni?

W czasie kampanii wyborczej politycy prześcigają się w składaniu obietnic, jednak zmiany, które proponują, często mają niewiele wspólnego z faktycznymi potrzebami Polaków. W cyklu artykułów “To jest problem” prześwietlamy problemy, z którymi władze, zwłaszcza te na szczeblu samorządowym, nie potrafią poradzić sobie od lat. Co czwartek na Gazeta.pl postaramy się udowodnić, że ich rozwiązanie wcale nie jest jednak niemożliwe. 

O problemie w oddalonym o około 20 km od Warszawy Otwocku pisaliśmy już w lipcu. Wtedy, po kolejnej wielkiej ulewie, mieszkańcy postanowili zrobić happening. Wypłynęli na zalane wodą ulice pontonami i materacami. A zdjęcia oczywiście rozeszły się w sieci. "Nie ma sensu jechać na Mazury, w Otwocku są świetne warunki" - drwili mieszkańcy. 

Otwock - Wenecja Mazowsza

Przez ciągłe zalania Otwock zyskał miano "Wenecji Mazowsza". Mieszkańców przestało już dziwić, że ulice ich miasta spływają wodą. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ w mieście nie ma odpowiedniego systemu odprowadzania wody. 

Otwock: zalane ulice. Mieszkańcy Otwocka wypłynęli na ulice na materacach, żeby zwrócić uwagę na problem.Otwock: zalane ulice. Mieszkańcy Otwocka wypłynęli na ulice na materacach, żeby zwrócić uwagę na problem. Fot. Adrian Dąbrowski

- Nie ma kanalizacji burzowej, a studnie chłonne są wiecznie zamulone. Praktycznie nikt się tym nie zajmuje, a władze udają, że nie ma problemu. Czyszczą studnie raz do roku i myślą, że to załatwi problem - mówi nam pan Adrian.

Pan Adrian był jednym z inicjatorów akcji z pontonami. Przez wiele lat mieszkał w mieście. Kilka lat temu stwierdził jednak, że ma dość - wyprowadził się do pobliskiej wsi. Jego zdaniem politycy rządzący Otwockiem są zajęci wewnętrznymi kłótniami, a miasto podupada. 

O problemie zalań doskonale wiedzą również pani Jolanta i jej mąż. Małżeństwo pokazało nam zdjęcia swojego podwórka po ulewie w sierpniu. Widać na nich, że wszystko jest kompletnie zalane. - Bez straży pożarnej się nie obeszło - mówi nam ich córka, Justyna.

Sytuacja powtarza się po niemal każdym deszczu. Woda często dostaje się również małżeństwu do mieszkania. Zalewa także biuro, w którym prowadzą własną działalność. Nie trudno domyślić się, że utrudnia to pracę.

Gazeta.pl

Chcesz nam opowiedzieć o problemie, z którym zmaga się Twoja miejscowość? Napisz do nas: listydoredakcji@gazeta.pl

Jak się dowiedzieliśmy, w sprawę jest też zaangażowany... Jacek Korwin-Mikke, syn europosła, aktywista z otwockiego stowarzyszenia Prawe Miasto. - Otwock zmaga się z tym problemem odkąd pamiętam, odkąd pamiętają starsi mieszkańcy - mówi. I dodaje: Politycy przykrywają ten problem zasłoną milczenia. Nikt nie pochyla się nad rozwiązaniem go.

Woda wlewa się aż do autobusów

W jeden z sierpniowych weekendów ulewa przeszła też nad Józefowem, 20-tysięcznym miasteczkiem oddalonym od Otwocka o cztery kilometry. Ulica Piłsudskiego w okolicy ronda została kompletnie zalana. Wody było tak dużo, że zaczęła wlewać się przez drzwi do autobusu miejskiego. 

Spadł deszcz, a na ulicach zrobiły się potoki. Woda wlewa się nawet do autobusów [WIDEO]

Krystyna Leśnicka, rzecznik burmistrza Józefowa, mówi nam, że na zdarzenie miały wpływ dwa czynniki - bardzo silne opady oraz lokalizacja ronda. Jest ono umieszczone na wzniesieniu, przez co woda spływała na ulicę i tworzyła potoki. Rzeczniczka podkreśla jednak, że ulica Piłsudskiego jest drogą powiatową i Józefów nie sprawuje nad nią pieczy. Jej utrzymaniem zajmuje się Zarząd Dróg Powiatowych w Otwocku.

450 tysięcy litrów wody miesięcznie

Wszystko sprowadza się zatem do Otwocka. Ulice zalewane są już od co najmniej 40 lat. Jedna z mieszkanek, pani Ela, mówi, że pamięta jak jeszcze w 1978 roku topiła się swoim małym fiatem na ulicy Staszica. Dlaczego przez tyle lat nikt z tym nic nie zrobił?

Ulice Otwocka zalane po ulewieUlice Otwocka zalane po ulewie Fot. AG / JACEK MARCZEWSKI

Władze miasta w wysłanym do naszej redakcji piśmie przyznają, że problem zalewania ulic jest nadal duży, ale jednocześnie tłumaczą, że na szybkie i kompleksowe rozwiązanie nie ma pieniędzy.

- Gdy miasto budowało system kanalizacji przy wparciu funduszy z Unii Europejskiej, nie było możliwości, aby projekt objął swoim zasięgiem również kanalizację burzową - twierdzi Paulina Jaworek z Biura Komunikacji Społecznej w otwockim Urzędzie Miasta.

Na razie miasto stosuje doraźne środki - buduje punktowe odwodnienia, a nowe ulice posiadają odpowiednie systemy burzowe. Niestety - to nie wystarcza. Wodę po każdym deszczu trzeba odpompowywać. Miasto stworzyło nawet specjalną listę najbardziej newralgicznych miejsc. Urząd Miasta informuje nas, że tylko w lipcu zeszłego roku odpompowano z nich 450 tysięcy litrów wody. Koszt przedsięwzięcia wyniósł ponad 114 tysięcy złotych. 

Odpompowywaniem wody zajmuje się m.in. straż pożarna w Otwocku. Tylko w tym roku strażacy interweniowali w tej sprawie 57 razy. Rok wcześniej były 52 interwencje, w 2016 roku - 97. Mł. kpt. Maciej Łodygowski z otwockiej straży tłumaczy, że interwencje te dotyczą jednak tylko odpompowywania wody z posesji czy piwnic.

- Zalana droga nie stwarza zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców oraz ich mienia, więc odpompowywanie wody z ulic nie należy do ustawowych zadań PSP - mówi mł kpt. Łodygowski.

Wszystko od początku

Paulina Jaworek z Urzędu Miasta w Otwocku dodaje, że nie wszystkimi ulicami w Otwocku zajmuje się ratusz. Część z nich jest powiatowa i, tak samo jak w przypadku Józefowa, odpowiada za nie otwocki Zarząd Dróg Powiatowych.

Zalany Otwock po ulewie w sierpniu 2018 r.Zalany Otwock po ulewie w sierpniu 2018 r. Fot. pani Jolanta

Marcin Kasprzak, kierownik działu zarządzania drogami w ZDP, mówi, że obecnie możliwe są jedynie doraźne środki. W niektórych miejscach udało się wybudować nowoczesne zbiorniki chłonno-odparowalne, które odprowadzają wodę skuteczniej niż studnie chłonne. Nie wszędzie jest to jednak możliwe, ponieważ w pasach drogowych znajdują się inne media (prąd, gaz, woda, kanalizacja sanitarna czy teletechniczna). 

- Rozwiązaniem, które na stałe rozwiązałoby problem zalewania dróg, jest wybudowanie kanalizacji burzowej w pasach drogowych dróg na terenie całego miasta. Oznaczałoby to jednak kompletną dewastację dróg i budowanie ich od nowa. Z uwagi na ograniczoną ilość środków finansowych przeznaczanych na inwestycje drogowe, rozdzielanych na osiem gmin powiatu otwockiego, kompleksowa budowa kanalizacji deszczowej pozostaje otwartą kwestią w przyszłości - mówi Kasprzak.

W zeszłym roku rozpoczęła się budowa mostu na rzece Świder, do której konieczne było wybudowanie dwóch dróg dojazdowych. Obie zostały wyposażone we wspomnianą kanalizację deszczową. Odwodnienie 1,5 km drogi kosztowało 2,5 mln złotych. 

- W samym Otwocku sieć dróg powiatowych stanowi około 43 km, a połączenie wszystkich kanalizacją burzową przekracza możliwości finansowe samorządu - mówi pracownik ZDP.

Wybory samorządowe 2018. Politycy, do roboty!

Tłumaczenia ratusza i Zarządu Dróg Powiatowych nie przekonują jednak mieszkańców Otwocka. Są wściekli na swoich samorządowców, zarzucają im, że dbają tylko o prywatę.

Pan Adrian mówi nam, że system burzowy w pierwszej kolejności pojawił się np. na ulicach otaczających Urząd Miasta. Pan Piotr zarzuca z kolei, że radni zajmowali się tylko uliczkami w okolicy ich miejsc zamieszkania. - Przez cztery lata nie wpisali do budżetów żadnych inwestycji dotyczących kanalizacji burzowych - przekonuje.

Chcesz nam opowiedzieć o problemie, z którym zmaga się Twoja miejscowość? Napisz do nas: listydoredakcji@gazeta.pl

- Niestety, kanalizacja deszczowa leży w zapomnieniu, zresztą wszystkie inne problemy związane z odprowadzaniem wód z dróg są traktowane przez rządzących po macoszemu - wyjaśnia z kolei Jacek Korwin-Mikke. I jednocześnie dodaje: Złożyłem wniosek z pytaniem do prezydenta o możliwość wykonania rowów, ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Problemu wiecznie zalanych dróg i posesji władze Otwocka na pewno nie rozwiążą jedną niewielką inwestycją. Na pewno też nie uda się to bez współpracy z pozostałymi władzami samorządowymi - na szczeblu gmin i powiatów. Jak widać, sytuacja doskwiera jednak mieszkańcom na tyle często i intensywnie, że być może warto zmienić priorytety i zająć się nią na poważnie. 

Polskie miejscowości od A do Z. Sprawdź, czy sobie poradzisz
1/24''Dziewczyna z Albatrosa'' - w tej piosence jest mowa o restauracji:
Zobacz także
  • Zdjęcie ilustracyjne Kolejarze remontują. Pociągiem nie dojedziemy ze Świdra do Otwocka
  • Policja Policja zatrzymuje pędzącego forda. W środku rodzi kobieta. Funkcjonariusze nie zastanawiali się nawet przez chwilę
  • Policja w Warszawie. Pociąg Kolei Mazowieckich Naprawdę lubimy takie zakończenia. Pan Adrian odzyskał skradzioną w pociągu pompę insulinową
Komentarze (30)
Wybory samorządowe 2018. Otwock tonie. "Pamiętam, jak w 1978 r. topiłam się tu maluchem"
Zaloguj się
  • bling.bling

    Oceniono 19 razy 9

    Myślałem że Jacek Korwin-Mikke ma wybudowany prywatny kolektor a nie czeka aż mu lewacy wybudują socjalistyczną kanalizację dla wszystkich. Ach to roszczeniowe lewactwo, tylko daj i daj

  • art141

    Oceniono 7 razy 7

    Mieszkałem w Otwocku 24 lata i na szczęście już nie mieszkam. Sprzedałem działkę i kupiłem w sąsiednim Józefowie. Otwock to coraz wieksza dziura. Zarządzanie fatalne. Zaparkować trudniej niż w Warszawie. Urzędy to prywatne folwarki urzedasów. Urząd skarbowy słynie w całym województwie. Pierdoły którymi w Warszawie by się nikt nie zajmował tutaj są powodem kontroli i wzywania przedsiębiorcy osobiście z dokumentami. Mnie wzywali za korektę na 115 PLN!! Więcej kosztował mój czas i paliwo niż wartość korekty. W urzędach w Warszawie już mają wyrobiona opinie o biurwach z Otwocka. Inspektorat nadzoru budowlanego do odbioru budowy chce dwa razy więcej dokumentów niż wymagają przepisy. Na naniesienie budynku na mapy czeka się 2 miesiące. Chore miasto. Oczywiście nie ma basenu miejskiego na który cegiełki kupowala jeszcze moja babcia która ma 88 lat. Syf, brud. Zero planu zagospodarowania. Brak parkingów. O szpitalach nie wspomnę. Dużo jeszcze można by wymieniać.

  • chimi-churi

    Oceniono 9 razy 7

    Weźcie w tym Otwocku Kononowicza sobie wybierzcie. Niczego nie będzie. Wody też.

  • frau_1

    Oceniono 9 razy 5

    W Otwocku sa pieniadze, ale np. na pomniki, place ku czci itp. A jesli teraz ktorys kandydat z prawej strony sie dorwie do otwockiego zloba, co jest wysoce prawdopodobne, to dojda kapliczki na kazdym skrzyzowaniu. Biegi i marsze ku czci zolnierzy wykletych i inne odpusty beda mialy pelne finansowanie. Taka jest tendencja, niestety.

  • azalia02

    Oceniono 7 razy 5

    Otwock od całych dziesięcioleci jest fatalnie zarządzany. Dziura w środku miasta, gdzie miało być centrum handlowe, ogrodzona krzywym blaszanym płotem, to najlepszy przykład gospodarności władz, które latami się tłumaczą, że nie mogą nic, skoro prywatny inwestor ma je gdzieś. A ulice po deszczu, nawet niewielkim, to rzeczywiście jedna katastrofa - i to w samym centrum miasta oraz nagłównej trasie dojazdowej do Warszawy. Ich stan jest odwrotnie proporcjonalny do poziomu samozadowolenia urzędasów z ratusza.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 6 razy 2

    Otwock to nie
    miasto, raczej większa wiocha.

  • czestering50

    Oceniono 8 razy 2

    We Wrocku wiele bloków nie jest podłączone do burzówek. Problem na starych osiedlach od wieków rozwiązywano tak. Poprzez tzw dren francuski. U wylotu rynien lub odpływ przedłuża się na trawnik - gdzie jest wywiercony otwór o głębokości ok 2 m, szerokości ok 0,7 m. I w naturalny sposób woda znika. Cud. Czy wykorzystanie podstaw nauki. Ważne jest aby odpływy do drenu biegły górą . Otwockcanie pogonić nierobów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje