Rogojsz: "Taśma" Trzaskowskiego? Naprawdę o tym debatujemy w stolicy tuż przed wyborami!

Oficjalnie kampania samorządowa dopiero się zaczęła, ale Prawo i Sprawiedliwość już może odhaczyć z listy "Do zrobienia" dwa najważniejsze punkty. Pierwszy: nastawienie ludzi przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu. Drugi: przyklejenie mu łatki "obciachowego".

Gdyby dwa miesiące temu ktoś powiedział mi, że będę pisać ten komentarz, z miejsca bym go wyśmiał. Dlaczego? Bo przez wielu czytających ów tekst zostanie odebrany jako kładzenie się Rejtanem w obronie kandydata Koalicji Obywatelskiej, rzucanie mu koła ratunkowego w chwili, gdy tonie i zaczyna przegrywać coś, czego wydawało się przegrać nie sposób. Tyle że zupełnie nie chodzi tu ani o Trzaskowskiego, ani o Koalicję Obywatelską, których niejednokrotnie krytykowałem, krytykuję i krytykować będę. O co więc chodzi? O zdrowy rozsądek i trzeźwą ocenę sytuacji politycznej.

Taśma vs metro

Właśnie z nimi od jakiegoś czasu mamy ewidentnie problem. Zwłaszcza, gdy dotykamy tematu kampanii samorządowej w stolicy. Dowodów nie musimy szukać daleko. Trwająca od dwóch dni w mediach społecznościowych akcja #TaśmaRafała dowiodła tego ponad wszelką wątpliwość. Tak oto przez kilkadziesiąt godzin wyborcy, dziennikarze i komentatorzy prześcigali się w roztrząsaniu, czy Trzaskowski powinien naprawiać popsute drzwi taśmą klejącą, czy nie. Czy była to taśma biurowa, czy przemysłowa. Czy właścicielka uszkodzonych drzwi to „zwykła obywatelka”, czy członkini KOD-u (a więc „ustawka” sztabowców!). Przeczytajcie to raz jeszcze, najlepiej na głos, i zobaczcie, o czym debatujemy w stolicy prawie 40-milionowego kraju na niecałe dwa miesiące przed wyborami.

Rafał Trzaskowski naprawia szybę taśmą klejącąRafał Trzaskowski naprawia szybę taśmą klejącą @CTomczyk / Twitter

Żeby była jasność, nie winię tutaj wyborców. Ludzi, którzy polityką interesują się od wielkiego dzwonu, a jeśli już poświęcą jej chwilę swojego czasu, to wybierają igrzyska, a nie merytoryczną dyskusję na trudne i często nudne (choć ważne!) tematy. Dziwię się za to i winię tych liderów opinii – blogerów, dziennikarzy, ekspertów, komentatorów – którzy również poszli drogą na skróty. Tych wszystkich, którzy uznali, że lepiej pośmiać się z Trzaskowskiego i pozałamywać ręce nad jego kampanią, zamiast na przykład zebrać, przeanalizować i rzeczowo ocenić litanię obietnic jego głównego kontrkandydata.

A szkoda! Obietnica jednoczesnej budowy dwóch nowych linii metra w ciągu następnej dekady robi wrażenie. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że do 2023 roku większość środków z budżetu inwestycyjnego stolicy jest już zakontraktowana, owa propozycja śmieszy na pewno nie mniej niż mocowanie szyby w drzwiach taśmą klejącą. Tyle że śmiejących się z tego jakoś nie słychać. Akcji #MetroPatryka też próżno szukać.

Pięć kroków PiS-u

Naturalne jest tu pytanie: dlaczego. Czy dlatego, że Patryk Jaki jest tak wspaniały, jak mówią jego sympatycy, a Rafał Trzaskowski tak beznadziejny, jak chcieliby jego krytycy? A może dlatego, że w Warszawie PiS konsekwentnie realizuje (już zrealizowało?) scenariusz, dzięki któremu w 2015 roku zdetronizowało Bronisława Komorowskiego w wyścigu prezydenckim? Od razu uprzedzę chór krytyków – wiem, że Trzaskowski to nie Komorowski, wybory samorządowe to nie wyścig prezydencki, Warszawa to nie cała Polska, a kampanie obu panów istotnie się różnią. Spokojnie.

Rafał Trzaskowski i Patryk Jaki najprawdopodobniej spotkają się ze sobą w drugiej turze wyborów prezydenta Warszawy.Rafał Trzaskowski i Patryk Jaki najprawdopodobniej spotkają się ze sobą w drugiej turze wyborów prezydenta Warszawy. fot. Maciej Jaźwiecki/Dawid Żuchowicz/Agencja Gazeta

Schemat działania PiS-u w obu przypadkach jest jednak bardzo podobny i opiera się na pięciu filarach.

Pierwszy – czarny PR wobec kontrkandydata, nieustanna i konsekwentna krytyka, „sklejanie” go z aferami i nielubianymi politykami z jego partii (nawet wbrew logice, nieocenione są tutaj zaprzyjaźnione z obozem władzy media)

Drugi – ustawiczne wpajanie opinii publicznej, że rywal jest niepoważny i karykaturalny, a głosowanie na niego to najgorszy obciach, sprawienie, że na nazwisko przeciwnika ludzie reagują śmiechem (pamiętajcie, nic nie zabija polityka szybciej i skuteczniej niż śmieszność)

Trzeci – ciężka, mozolna praca „w terenie” od rana do nocy, spotkania z ludźmi i wsłuchiwanie się w ich potrzeby, pozyskiwanie niezdecydowanych, niegłosujących i elektoratu umiarkowanego

Czwarty – dobre „opakowanie” PR-owe własnego kandydata, stworzenie mu wizerunku „swojaka”, którego nie sposób nie lubić, człowieka z ludu, jednego z nas

Piąty – obietnice, obietnice i jeszcze raz obietnice, wszystko dla wszystkich, o ich wykonalność martwić będziemy się później

Ten przepis na wyborczy sukces wydaje się oczywisty, ale jest zabójczo skuteczny. PiS wie doskonale, że aby pokonać faworyzowanego przeciwnika, musi uderzyć w jego najsilniejszy punkt i największy atut zamienić w najcięższy balast. Właśnie dlatego – przy bierności, niezdecydowaniu i paru wpadkach samego zainteresowanego oraz jego otoczenia – prawica w kilka miesięcy zrujnowała wizerunek i powagę kandydata Trzaskowskiego. Odebrała to, co miało zapewnić mu prezydenturę w Warszawie.

Dziś Trzaskowskiemu bliżej do człowieka-mema niż męża opatrznościowego opozycji. Obrywa za sam fakt bycia Rafałem Trzaskowskim. Z kolei Patryk Jaki jest o krok od powtórzenia sukcesu Andrzeja Dudy z 2015 roku. Na dwa miesiące przedwyborami stan gry jest taki, że śmianie się z kandydata Koalicji Obywatelskiej stało się modne albo, co dla niego jeszcze gorsze, oczywiste. Z drugiej strony – kandydat Zjednoczonej Prawicy dumnie dzierży berło fajności i swojskości. Okazuje się bowiem, że ani wyborcy, ani liderzy opinii nie odrobili lekcji sprzed trzech lat. Co zaskakujące, nie odrobiła jej też opozycja. Wobec tego PiS-owi nie pozostało nic innego, jak jeszcze raz postawić na swoim.

Od radnego do zastępcy ministra. Kariera Patryka Jakiego

Więcej o:
Komentarze (302)
Wybory samorządowe 2018. Dlaczego śmiejemy się z Trzaskowskiego
Zaloguj się
  • cozabadziew

    Oceniono 47 razy 23

    W razie jakby szanowny Pan redaktor nie zauważył to w Polsce od dawna już nie dyskutuje się o merytorycznych sprawach, bo na tym Polacy zwyczajnie się nie znają. Zamiast tego dyskutuje się o "dziadkach z wehrmachtu", o Irlandczykach z Nowej Zelandii czy o klejeniu drzwi lepką taśmą...

  • qqben

    Oceniono 62 razy 18

    Jeżeli w Warszawie wygra Jaki, to wszyscy wszędzie się będą z warszawiaków śmiali. I nad morzem, i w górach a nawet na mazurach. Skąd jesteś? Z Warszawy. Buhahahahahaha.

  • dik2002x

    Oceniono 32 razy 18

    zasadniczo sie zgadzam z tym co przeczytałam, tylko wyciągam z tego inne ,smutne wnioski. Sztab Jakiego będzie stosował 5-pktowy plan. OK. Ale fakt skuteczności tego planu NAM WYBORCOM , wystawia świadectwo. Że można nam wcisnąć każdy kit i łykniemy to bez żadnej refleksji. Mało tego - to się nam podoba. A co gorsza, my wiemy, że to kit wyborczy. Smutne, że nie potrafimy działać zdroworozsadkowo. Racjonalność ,zdrowy rozsądek i pragmatyzm - to nie są przymioty cenione wśród Polek i Polaków

  • mietekkowalski

    Oceniono 48 razy 8

    Panie mistrzu, specjalisto Rogojsz - proponuję sprawdzić jakie "pierdoły" decydowały o porażkach np. w wyborach prezydenckich w USA. Taka jest kampania i takie "pierdoły" decydują o porażce, bądź zwycięstwie kandydata. Ta taśma (czy to się komuś podoba, czy nie) może być gwoździem do trumny kampanii Trzaskowskiego, ale nie musi, bo przeciwnikiem jest Jaki, więc przy takich kandydatach wygra ten, który najmniej się zbłaźni...

  • sil.m

    Oceniono 49 razy 7

    Walą w Rafała z zaciekłością i nadzieją, że ich skompromitują i spowodują kłótnię i rozłam oraz wciągną w reprywatyzacyjne bagno, któremu asumpt dała Komisja Majątkowa i pazerność przedstawicieli KK a w Wa-wie PC/PIS .Wszyscy rządzący w tym temacie mieli zaniechania, maczali w tym palce - wszystkie opcje polityczne dały „ciała” ale garściami ciągnęły profity ..
    Jaki z komisją grilluje urzędników Wa-wy [mam świadomość ich błędów a Hanka siedziałaby w wydobywczym] w poszukiwaniu kozła lub jeleni ofiarnych celem przykrycia własnych złodziejstw, prezentując fałsz, obłudę i hipokryzję wmawiając Polakom tezę o ruinie „8lat” . - zamiast uchwalić sensowną ustawę reprywatyzacyjną. W latach 2005-07r, lub wcześniej gdy LK był prezydentem W-wy lub ministrem sprawiedliwości nic nie zrobili bo wg słów Jaro – „Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy niczego nie mieli” . Natomiast cyrk z Kochalskim obnażył intencje tego dresiarza i był doskonałą mową obrończą dla HGW. Za jej rządów Wa-wa stała się miastem nowoczesnym, rozwijającym się, przyjaznym dla inwestorów a w czasach prezydenta LK był zastój i stopowanie rozwoju. "Przyzwoitym warto być a nie udawać." – a udawanie prezentuje „nowa elyta – Pis u koryta”
    Wspólnie Lech, Jarosław i towarzysze organizują PC , przekształcają w PIS dając początek przejęciom oraz w zawłaszczaniu majątku narodu z którego utworzyli imperium finansowe PIS kręcąc w spółkach jn.:
    - Telegraf zasilony pieniędzmi z Art.-B; FOZZ
    - RWS ” Prasa, Ksiażka;Ruch”,Fundacja Prasowa „Solidarność”, Expres Wieczorny
    - Fundacja im.LK ; Spółka „Srebrna” i tzw. Córki
    - Fundacja Nowe Państwo; Fundacja Nowy Kierunek, Towarzystwo „Cargo”-Modlin
    -Solidarna Wieś, Inter Poligrafia, Air Link, Celsa . Pomijam umorzenie długu PC [700tyś zł] w 4 dniu po przegranych wyborach w 2007r – wnioskodawcę do tej pory nie ustalono.
    Kuriozum to willa Żoliborzu - była własnością spadkobierców Lisa-Kuli bohatera walk z czerwoną hołotą o niepodległość z 1919-20r a w 45r zajumana przez Armię Czerwoną a.AK-owcowi R.K za zasługi przydzieliła to lokum władza komunistyczna w okresie gdy powstańcy warszawscy byli wysyłani na spacerniak za kołem podbiegunowym , do przewiewnych cel w Rawiczu i Wronkach lub aplikowano im kulkę w potylicę / specjalizował się wuj Wilhelm Świątkowski –NPW z szajką sędzi wojskowych np. płk. R.Kryże. Rodzina Kaczyńskich przejęła to na własność za 4138zl i jakieś tam grosze. Czas skończyć z plotkami , nieprzychylnymi dla rodziny pomówieniami oraz wyjaśnić okoliczności tamtych wydarzeń mówiąc prawdę
    Ostatnie marzeniem to budowa „Kaczyński Tower” – a dziwny i tajemniczy transfer na Cypr jest zrealizowany bo spółka zarejestrowana tam oferuje sprzedaż terenu pod budowę za 160mln zł. Co tu jest grane?
    To także należy wypunktować , ocenić i rozliczyć

  • maaac

    Oceniono 16 razy 6

    I jeszcze jedno:

    mizerski.com/2007/mark-twain-jak-kandydowalem-na-gubernatora/

    To że PiS traktuje Trzaskowskiego zgodnie z tą instrukcją to pikuś. Tragedia to głupcy "symetrystyczni" przyklaskujących im w tym.

  • andrzej2310

    Oceniono 26 razy 6

    Jaki taki jak PIS - destrukcja i i klamstwa

  • pietrix79

    Oceniono 30 razy 6

    Jaki to zwykły Polak. Trzaskowski też, ale z klasą, wiedzą. Na poziomie. Jak komuś tylko memy w głowie, to potem wybiera takich nieuków i chamow do władzy, jak widać dzisiaj...

  • tp70

    Oceniono 9 razy 5

    c_lod 3 godziny temu Oceniono 5 razy 5
    Sofia pozdrawia. Bylejaki dal popis angielskiego. Dlaczego nikt o tym nie mowi????? To imbecyl spod bloku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX