Makowski: Biskupi przeciwko ordynacji PiS? To ustawka. Sojusz tronu i Kościoła nigdy nie był tak silny

Jarosław Makowski
Abp Stanisław Gądecki po wygranych przez PiS wyborach w 2015 roku mówił: "Nastąpił ogromny przełom. Po wojnie nie było jeszcze takiego zjednoczenia państwa i Kościoła". Te słowa są wciąż aktualne. Sprzeciw biskupów w sprawie ordynacji wyborczej do europarlamentu to gra pozorów.
Jesteś w dziale opinie portalu Gazeta.pl. Publikujemy teksty bardzo różne ideowo i zawsze wyrażają one poglądy autorów, a nie redakcji.

Kilka dni temu Episkopat wydał oświadczenie. Nie dotyczy ono jednak kwestii religijnych, duszpasterskich, liturgicznych. Biskupi zabierają głos w sprawie ordynacji wyborczej, którą pod koniec lipca przeforsowała PiS-owska większość parlamentarna. Nowa ordynacja wprowadza w wyborach do europarlamentu wysoki realny próg wyborczy - średnio wyniesie on w każdym okręgu przeszło 16,5 proc. Zwiększy on szanse partii rządzącej na zwycięstwo i większą liczbę europosłów w okręgach, gdzie dominuje jej elektorat. Biskupi w swoim komunikacie piszą: „prawo wyborcze musi być sprawiedliwe i (...) winno służyć społeczeństwu, (...) a nie tylko największym partiom politycznym”.

Czy zatem nie powinniśmy się cieszyć, że Episkopat reaguje na złą ordynację i popiera prezydenta Andrzeja Dudę, który skłania się ku temu, by zawetować ustawę? Czyż nie jest to akt odwagi ze strony Kościoła pomawianego o to, że zblatował się z partią władzy, a wielu księży zachowuje się tak, jakby w szufladzie mieli partyjne legitymacje PiS? Otóż w szczerość oświadczenia biskupów może wierzyć tylko ten, kto grzeszy polityczną naiwnością. Sęk w tym, że - jak pisał Leszek Kołakowski - „być oszukanym w polityce nie jest usprawiedliwieniem, niekiedy jest takim samym przestępstwem jak oszukiwać samemu”. Dlaczego więc uważam, że oświadczenie Episkopatu i zapowiedź przez Dudę zawetowania tej złej ustawy to zwykła ustawka?

Duda jako wierny syn Kościoła

Po pierwsze, to nie pierwszy raz, kiedy prezydent Duda i biskupi z poważnymi minami starają się nas przekonać, że troszczą się o fundamentalne zasady praworządnego państwa. Przypomnijmy, że rok temu, po masowych protestach, Duda zawetował ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS. Wtedy list do prezydenta napisał abp Stanisław Gądecki, dziękując mu za taką decyzję. Ci, którzy dali szansę i prezydentowi Dudzie, i Episkopatowi, szczerze wierzyli, że decyzja była wynikiem troski o Rzeczpospolitą. Dziś już wiemy, że była to gra obliczona na „rozmasowanie” protestów. Podobną sytuację mamy obecnie w sprawie ordynacji: prezydent Duda mówi, że skłania się ku temu, by zawetować ustawę, a w sukurs przychodzi mu oświadczenie Episkopatu mówiące, że - z punktu widzenia etyki i sprawiedliwości - należy tak zrobić. Duda jako wierny syn Kościoła nie może przecież nie posłuchać biskupów.

Dlaczego wcześniej biskupi milczeli?

Po drugie, nie byłoby podejrzenia wobec oświadczenia hierarchów o polityczne wyrachowanie, gdyby biskupi byli konsekwentni w swojej trosce o jakość demokracji w Polsce. Gdyby wydali podobne oświadczenia, jak PiS na naszych oczach zarzynał Trybunał Konstytucyjny, gdyby biskupi bili na alarm, że w Polsce niszczony jest trójpodział władzy, gdyby pisali, że skrócenie kadencji pierwszej prezes Sądu Najwyższego jest sprzeczne z ustawą zasadniczą, to wtedy można byłoby wierzyć w szczerość intencji oświadczenia. Ja, przyznaję, takiej wiary w tym przypadku nie mam.

Episkopat pomaga Macierewiczowi

Po trzecie, po fiasku prezydenckiego referendum, które zafundowała mu jego własna partia, przy okazji go ośmieszając, prezydent szuka sytuacji, by pokazać opinii publicznej, że nie jest tylko notariuszem. A spór o nową ordynację wyborczą to jest dobra - bo wykreowana - sztuczna sytuacja. Co więcej, biskupi przy tej okazji mogą - raz - rzucić koło ratunkowe zmarginalizowanemu Dudzie, który jest na ich każde zawołanie. Kaczyński z hierarchami potrafi ostro negocjować, a dodatkowo ma w rękawie asa, którego nie zawaha się użyć - archiwa IPN, z których zawsze można wyciągnąć jakąś teczkę na takiego lub innego hierarchę. Dwa, Episkopat pomaga małym partiom prawicowym, które nie kryją, że są bardziej papieskie od papieża, krzycząc: „Bóg, honor, ojczyzna!” - gdyby tylko papieżem nie był ten „heretyk” Franciszek. To sytuacja, w której wygrywają i prezydent Duda, i hierarchowie, i PiS, który zawsze może powiedzieć, że posłuchał głosu suwerena.

Nacjonalizm jest grzechem

Po czwarte, biskupi, co ciekawe, dużo chętniej zajmują oficjalne stanowisko w sprawach czysto politycznych niż w kwestiach etycznych, do których roszczą sobie niemal wyłączne prawo. Przypomnijmy, że hierarchowie długo i w milczeniu przyglądali się temu, jak po zwycięstwie PiS narodowcy ziejący nienawiścią do innych i obcych zyskiwali status patriotów, jak ONR wchodził do kościołów, czując się w nich jak w domu. Już w 2015 roku apelowałem, aby Episkopat napisał list do wiernych w tej sprawie czytany obowiązkowo we wszystkich kościołach w Polsce. Pisałem: „Dziś polski Episkopat, by odciąć się od tępego nacjonalizmu i postaw ksenofobicznych swoich wiernych, powinien jeszcze przed wizytą papieża Franciszka napisać list do katolików czytany we wszystkich kościołach. List, w którym biskupi jasno i wyraźnie powiedzieliby, podobnie jak mówił Jan Paweł II, że nacjonalizm jest grzechem. Że jest sprzeczny z uniwersalnym przesłaniem Dobrej Nowiny Jezusa Chrystusa”.

Rok zajęło biskupom skreślenie takiego listu - za późno, a ponadto nie był czytany w świątyniach, co sprawia, że dla większości wiernych jego treść wciąż pozostaje tajemnicą. Druga sprawa, która budziła społeczne emocje, to sejmowy protest osób z niepełnosprawnościami. Tej walce o godne życie tych cichych bohaterów wobec nagiej siły rządu biskupi przyglądali się jeno ze stoickim spokojem.

Kościół decyzjami swoich biskupów nie kryje, że dobrze układa mu się współpraca z PiS-owską władzą. Ale nie ma się co dziwić, jeśli przypomnimy sobie słowa szefa polskiego Episkopatu, abp. Stanisława Gądeckiego, który po wygranych przez tzw. dobrą zmianę wyborach w 2015 roku mówił: „Nastąpił ogromny przełom. Po wojnie nie było jeszcze takiego zjednoczenia państwa i Kościoła”. Tyle że abp Gądecki w swym niekrytym uniesieniu zapomniał o starej prawdzie, która brzmi następująco i powinna być dla hierarchów przestrogą: „Kościół, który bierze ślub z jakąś partią, zostaje wdową po następnych wyborach”.

Jarosław Makowski – jest filozofem, teologiem, publicystą i samorządowcem Platformy Obywatelskiej (oraz kandydatem na prezydenta Katowic). Autor książek „Kobiety uczą Kościół” i „Wariacje Tischnerowskie”. W maju nakładem wydawnictwa Arbitror ukazała się jego nowa książka: „Pobudka, Kościele. Esej o społecznej ewangelii Franciszka”

Komentarze (163)
Makowski: Biskupi przeciwko ordynacji PiS? To ustawka. Sojusz tronu i Kościoła nigdy nie był tak silny
Zaloguj się
  • dzi1a

    Oceniono 67 razy 45

    -zero chodzenia do kościoła
    -zamknięte drzwi podczas tzw "kolędy"
    -zero chrztów
    -dokonywanie apostazji
    -świeckie pogrzeby
    -ściganie pedofilii księży /vide Fundacja "Nie Lękajcie się"
    -zero chodzenia na tzw religię w szkole
    -świeckie śluby w USC
    -wspieranie /w tym i finansowe/ organizacji antyklerykalnych
    teraz !!!
    kto jest ZA ręka do góry

  • cjk.5004

    Oceniono 81 razy 39

    Banda faszystów w czarnych sukienkach

  • homo_lupus

    Oceniono 59 razy 31

    „Kościół, który bierze ślub z jakąś partią zostaje wdową po następnych wyborach”

    wersja ludowa:
    "jak ktoś publicznie i bezwstydnie daje d.... za władzę i pieniądze (czyli za pieniądze), to niech później nie dziwi, że jest traktowany jak ulicznica"

  • karuzela65

    Oceniono 27 razy 27

    Co za bagno! biskupi zabieraja głos w sprawie wyborow i to do PE. Bezwstydnicy. Gdzie byli jak niepelnosprawni przezywali horror w sejmie pod nadzorem pseudo marszalka ogrodnika. Hańba!

  • wolak007

    Oceniono 55 razy 27

    Gra pozorów, gra w dobrego i złego policjanta.
    Kościół to Największy cywilizacyjny hamulcowy w dziejach Polski!

  • sipanmars

    Oceniono 53 razy 25

    purpurowe dziwki to może i nie byłoby obraźliwe ale te ździry kradną ile wlezie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX