Makowski: "Papież uruchamia procesy gnilne". Hejtowanie Franciszka to narodowy sport polskiej prawicy

Jarosław Makowski
Polska prawica religijna uznała, że największym zagrożeniem dla Kościoła nie jest już katolicki lewak czy agnostyk. Największym zagrożeniem dla katolicyzmu jest Franciszek.
Jesteś w dziale opinie portalu Gazeta.pl. Publikujemy teksty bardzo różne ideowo i zawsze wyrażają one poglądy autorów, a nie redakcji.

Religijna prawica nie przebiera w słowach, jeśli chodzi o krytykę obecnego biskupa Rzymu. Franciszek jest dla niej symbolem tego wszystkiego, czego religijna prawica nienawidzi i czym gardzi: otwartości, tolerancji, dialogu i miłosierdzia. Czym w ostatnich dniach obecny biskup Rzymu naraził się tym „stróżom ortodoksji”, że znów stał się obiektem hejtu?

Stolica Apostolska opublikowała 2 sierpnia dokument przygotowany przez Kongregację Nauki Wiary i zaakceptowany przez papieża, który koryguje 2267 punkt Katechizmu Kościoła Katolickiego. Ten punk mówi o karze śmierci. Wcześniej w KKK czytaliśmy, że „tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem”.

Teraz w KKK czytamy, że „kara śmierci jest niedopuszczalna”, a Kościół „z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie”. Autorzy Katechizmu tłumaczą, że „dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo. Ponadto zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win”. Jest logiczne, że - jeśli Kościół jest za całkowitą ochroną życia - to nie może popierać kary śmierci.

Papież i "procesy gnilne"

To jednak dla religijnej prawicy zbyt wiele. Zaraz po opublikowaniu dokumentu strażnicy doktryny katolickiej ruszyli do korygowania papieża. Łukasz Warzecha na Twitterze: „Kolejna fatalna wiadomość za tego słabego pontyfikatu. Mojego stanowiska w sprawie kary śmierci to nie zmienia”. Krzysztof Bosak, jeden z liderów narodowców: „Papież chce poprawiać katechizm zredagowany przez Jana Pawła II. Zaproponowana zmiana, pozornie drobna, oznaczałaby jednak zmianę nauczania Kościoła w fundamentalnej kwestii moralnej (kara śmierci). Na ile znam naukę Kościoła, to papież nie może jej zmienić”. Tomasz Rowiński („Christianitas”) na Facebooku: „Papież uruchamia kolejne procesy gnilne, jakiś kolejny Papież będzie musiał to posprzątać, łącznie z uporządkowaniem samej kwestii papiestwa w Kościele. No niestety – tylko tyle z tego wynika, choć to przesilenie długo trwających chorób. Opatrzność dopuszcza, byśmy mogli zobaczyć, że absolutyzm papieski i ultramontanizm to religia na manowcach”.

Tylko dwunastu obrońców

To nie pierwszy atak na papieża przeprowadzony przez religijną prawicę. Wcześniej, podczas apogeum kryzysu uchodźczego, Franciszek był zaciekle atakowany, gdy mówił, że ten, kto spotyka uchodźcę, spotyka samego Chrystusa, i apelował, by każda parafia przyjęła jedną rodzinę uchodźców. I znów to samo: „pobożni katolicy” atakowali papieża za uległość wobec muzułmanów, za miłosierdzie dla słabych i cierpiących. Śląski socjolog Rafał Cekiera przeprowadził nawet badania. Naukowiec przeanalizował wszystkie komentarze zamieszczone między 9 czerwca a 9 października 2017 r. na portalu wPolityce.pl pod artykułami, w których tytule pojawiło się słowo „papież” albo „Franciszek”. I co się okazało? Otóż wśród 863 komentarzy pod 59 tekstami ponad trzy czwarte było zdecydowanie negatywnych. Niewiele było neutralnych, a tylko 12 komentarzy (tj. 1,39 proc.) miało wydźwięk pozytywny.

Socjolog wyniki swoich badań zaprezentował podczas trzydniowego Seminarium Śląskiego, które odbyło się pod hasłem: „Sami swoi? Wielokulturowość we współczesnej Europie”. Jaki obraz papieża odsłania się po przeanalizowaniu wpisów czytelników tego ponoć „katolickiego” portalu? „Papież jest na tym najpopularniejszym portalu, reklamującym się jako konserwatywny - tłumaczy Cekiera - naznaczany obcością przez internautów poprzez kilka kategorii: dziwność, śmieszność, głupota, niezrozumiałość, wstręt i odraza, zagrożenie”.

Czy biskupi dają na to ciche przyzwolenie?

To, że papież Franciszek jest krytykowany przez religijną prawicę, w zasadzie mnie już nie dziwi. Dziw mnie zupełnie coś innego: dlaczego tak niewielu broni Franciszka? Dlaczego w obronie papieża nie staną księża, biskupi, którzy w pierwszej kolejności powinni powiedzieć, że krytyka obecnego biskupa Rzymu już dawno przekroczyła nie tylko dobry smak, ale też granicę przyzwoitości. A może jest dokładnie odwrotnie: publicyści religijnej prawicy pozwalają sobie na pogardę dla Franciszka, bo wiedzą, że mają na to ciche przyzwolenie także dużej części księży i biskupów. Przypomnijmy, że emerytowany profesor krakowskiego seminarium duchownego, a wcześniej rektor, ks. Edward Staniek modlił się o dobrą śmierć dla papieża, bo ten - jego zdaniem - sprowadza Kościół na manowce.

Dobrze stosunek rodzimego kleru do papieża oddaje scena, jaką opisał Mariusz Sepioł w reportażu „Jakość przeczekamy” zaledwie kilka miesięcy po wyborze Franciszka. Tekst zaczyna się tak: „To było w 2013 r., jakiś czas po wyborze kard. Bergoglia na papieża – mówi Wojciech, młody wikary z małej, podtoruńskiej parafii. – Chciałem zrobić dobry uczynek, a wyszło odwrotnie. Na własną rękę kupiłem portrecik Franciszka i przyniosłem do kancelarii. Proboszcz, z trzydziestoletnim doświadczeniem, wydawał mi się mądrym, doświadczonym księdzem, który potrafi stanąć ponad podziałami w Kościele. Zmierzył mnie wzrokiem, jakbym przyniósł Lenina. Kazał zabrać portret. Do dziś w kancelarii wiszą portrety Jana Pawła II i Benedykta XVI”.

Jarosław Makowski (1973) - jest filozofem, teologiem, publicystą i samorządowcem Platformy Obywatelskiej (oraz kandydatem na prezydenta Katowic). Autor książek: „Kobiety uczą Kościół”, „Wariacje Tischnerowskie”. W maju nakładem wydawnictwa Arbitror ukazała się jego nowa książka: „Pobudka, Kościele. Esej o społecznej ewangelii Franciszka”

Więcej o:
Komentarze (448)
Makowski: "Papież uruchamia procesy gnilne". Hejtowanie Franciszka to narodowy sport polskiej prawicy
Zaloguj się
  • Jerzy Suchocki

    Oceniono 74 razy 62

    Jaka to religijność,te udajace skupienie gęby w pierwszych ławkach kościołów.Przecież to widać,że tylko czekają na koniec żeby gawiedż ich widziała a Prezydent ze swoją świtą przechodzi sam siebie.Nie na tym polega wiara w Boga.Więcej Boga ma w sobie prosty człowiek rozmawiajacy z nim na polu w chwili odpoczynki niż ta cholota odwiedzajaca go w kosciela,otoczona armią. Ochroniarzy.

  • Kris P

    Oceniono 129 razy 57

    Cha cha cha!
    Polactwo kolejny raz ukrzyżowaloby Jezusa, gdyby tylko się pojawił, bo to Żyd przecież, a oni lepiej wiedzą co dobre a co złe.

  • zmichalg1

    Oceniono 53 razy 35

    Biskup warmiński, Ignacy Krasicki, napisał kiedyś bajkę o dewotce:

    Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
    Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
    Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
    Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy,
    Jako my odpuszczamy" - biła bez litości.
    Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.

    250 lat od tego czasu upłynęło, a tekst nadal aktualny.

  • polakadam

    Oceniono 82 razy 30

    Tzw religijna prawica ma mało wspólnego z naukami Ewangelii. Trafniej by było ich nazwać rozmodlonym poganstwem.

  • amuzc

    Oceniono 38 razy 28

    No cóż, w czasie wojny żołnierzy hitlerowskich, jak szli zabijać, też błogosławili księża.
    Więc nie ma się co dziwić polskim sutannikom - niewiele im do tamtych brakuje. A może są dla nich wzorcami?
    Księża normalnie myślący, logiczni i bliscy ludziom dawno zostali przez "chierachów" odsunięci.

  • swietyszczur

    Oceniono 43 razy 23

    W Poslce katolicyzm sluzy do bycia chamem , nienawistnikiem , szowinista etc .

  • six_a

    Oceniono 37 razy 19

    przecież wiadomo, że jedynym słusznym papieżem był polak.
    ten sam, który przymykał oczko na pedofilskie wybryki swojej wesołej kompanii.

  • Krzysztof Michałowski

    Oceniono 33 razy 19

    h zgadza się z promowaną linią partii, ze nalezy "deratyzować "wszystkich , ktorzy myslą inaczej, niź oni. Mnie ci ludzie przerazają. Mowią znanymi tekstami z dawnych mrocznych czasow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX