Dorn: Cokolwiek teraz zrobi Duda, będzie dla niego źle. PiS nie jest w stanie wygrać wojny z sędziami

Ludwik Dorn
Spokojny Paweł miał nad rozbrykanym Gawłem przewagę strategiczną - mieszkał wyżej.

PiS dysponując Andrzejem Dudą i stosowną większością parlamentarną łamie ustawodawstwem zwykłym Konstytucję tak, że trzask jej miażdżonych kości słychać w Polsce i Europie oraz dekapituje niezawisłość władzy sądowniczej. W odpowiedzi na to, Sąd Najwyższy znalazł kreatywny sposób, by w spór zaangażować Europejski Trybunał Sprawiedliwości i ścięcie toporkiem co najmniej odroczyć do czasu odpowiedzi ETS na zadane pytania.

Sięgnijmy do „Krzyżaków” Sienkiewicza. Jak wiemy, Zbyszko z Bogdańca miał zostać ścięty za atak na posła krzyżackiego. Błagającemu o łaskę dla bratanka Maćkowi odpowiedziano, że niestety Zbyszko musi zostać ścięty, chyba że znajdzie się jakieś „prawo alibo pozór”. Wszystko się dobrze skończyło, bo już na szafocie Danuśka Jurandówna Zbyszka nałęczką nakryła z okrzykiem „mój ci jest”, co znaczyło, że chce go za męża, a ludowe prawo zwyczajowe głosiło, że jeśli niewinna panienka w ten sposób wobec skazańca wolę zamążpójścia zadeklaruje, to unika on kary. "Prawo alibo pozór" się znalazło.

Chusteczka i toporek Dudy

Żar się z nieba leje, kanikuła, tradycyjne – od czasów starorzymskich – sierpniowe wakacje polityczne, prezydent w Juracie, posłowie na wywczasach, i nagle rozszerzony skład Sądu Najwyższego zadał Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości tzw. pytania prejudycjalne w związku ze sprawą koordynacji europejskich systemów zabezpieczeń społecznych. Nie ma wakacji w polityce.

Pytania nie dotyczyły meritum sprawy, ale składu SN. Tak się bowiem złożyło, że w siedmioosobowym składzie sędziów głowiących się nad pewnym pytaniem prawnym jest dwóch w wieku 65+, którzy zgodnie z pisowska ustawą o SN nie mogą orzekać. Pytania prejudycjalne – których tu omawiać nie będę -  są zatem uzasadnione, bowiem wszystkie dotyczą kwestii: czy jeśli SN zmieni skład, który orzeka w tej sprawie, tak by był zgodny z pisowska ustawą, to zachowa przymiot niezawisłego sądu, czy też nie? Ale Sąd Najwyższy poszedł dalej: sięgnął po środek określany jako zabezpieczenie prawne i odwołał się do art. 755 par.1 kodeksu postępowania cywilnego, który głosi, że „jeżeli przedmiotem zabezpieczenia nie jest roszczenie pieniężne, sąd udziela zabezpieczenia w taki sposób, jaki stosownie do okoliczności uzna za odpowiedni”, i zawiesił do czasu uzyskania odpowiedzi od ETS stosowne przepisy pisowskiej ustawy o SN, które pozwalają odsyłać na emerytalną zieloną trawkę sędziów w wieku 65+.

Sąd Najwyższy nakrył się więc nałęczką i czeka na odpowiedź ETS na swoje pytania. Pytanie, co zrobi prezydent Duda, bo to on ma w ręku toporek, a wszystkie zawieszone przez SN przepisy dotyczą jego ewentualnych postanowień (wymagających kontrasygnaty premiera). Tak naprawdę chodzi o niepodjęte wciąż postanowienia dotyczące trzynaściorga sędziów SN, którzy skończyli 65 lat i złożyli oświadczenia o chęci dalszego zajmowania stanowiska. Pięć osób złożyło te oświadczenia w trybie pisowskiej ustawy załączając zaświadczenia lekarskie, siedem takich zaświadczeń nie dołączyło, a niektórzy powołali się wprost na Konstytucję. Pisowska już Krajowa Rada Sądownicza w połowie lipca o zmiękczonej piątce wydała pozytywne opinie, a utwardzonej siódemce – negatywne.

Najpierw chaos, potem przegrana PiS

I tu w grę wchodzi czynnik czasu. Chociaż od wydania opinii przez KRS minęło ponad dwa tygodnie, to do dziś Andrzej Duda nie wydał żadnego postanowienia w sprawie któregokolwiek sędziego. Zgodnie ze swoją ustawą ma na to czas do połowy września. Ponieważ zaś pytania prejudycjalne Sąd Najwyższy zadał w trybie przyspieszonym, to – jeśli ETS zgodzi się na to – jego odpowiedzi uzyskamy w połowie października. Jeżeli do połowy września Andrzej Duda nie wyda żadnego postanowienia w sprawie sędziów 65+, to wywiesi białą flagę. Jeśli natomiast wyda jakiekolwiek, a zwłaszcza odmowne, to wysoce prawdopodobne, że ETS podzieli wątpliwość SN i - to już będzie niemal pewne - w odpowiedzi na przygotowywany wniosek Komisji Europejskiej zawyrokuje o niezgodności z prawem unijnym pisowskiej ustawy o SN. A to otworzy drogę do wytaczania spraw przeciw Polsce - zarówno przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, jak i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (w związku z prawomocnymi wyrokami sądów polskich w dowolnej sprawie, także cywilnej, rodzinnej, gospodarczej). Przy takim przewidywanym rozwoju wydarzeń bezpieczeństwo obrotu prawnego zostanie w Polsce unicestwione ze wszystkimi tego niewesołymi skutkami politycznymi, moralnymi i gospodarczymi. Zasoby polityczne, prawne i instytucjonalne, którymi w konflikcie o niezawisłość sądów dysponuje Unia Europejska wielokrotnie przewyższają te, które może wykorzystywać PiS. PiS tej wojny nie jest w stanie wygrać, a toczy ją niestety na polskiej ziemi.

Znów sięgnijmy do literatury. Jak wiadomo:

Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
Paweł na górze, a Gaweł na dole;
Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
Gaweł najdziksze wymyślał swawole.

Ciągle polował po swoim pokoju:
To pies, to zając — między stoły, stołki
Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.

Jesteśmy właśnie na tym etapie: „dobra zmiana” wywraca koziołki, a pokornie proszącemu o trochę spokoju Pawłowi odpowiada suwerenistycznie: „wolnoć Tomku w swoim domku”.

Jednakże  spokojny Paweł miał nad rozbrykanym Gawłem przewagę strategiczną – mieszkał wyżej. W wierszyku Fredry Paweł po prostu Gawła zalał. Mniejsza o rozbrykanego Gawła, ale my „zwykli Polacy” też mieszkamy na parterze i nas też zaleje. W najbliższych lub następnych wyborach tego chwasta Gawła się potraktuje roundupem i wypleni, ale do tego czasu podłoga się wypaczy, ściany zawilgotnieją, wejdzie w nie grzyb i trzeba będzie skuwać tynki.

Komentarze (638)
Dorn: Cokolwiek teraz zrobi Duda, będzie dla niego źle. PiS nie jest w stanie wygrać wojny z sędziami
Zaloguj się
  • kemor234

    Oceniono 188 razy 146

    "Cokolwiek teraz zrobi Duda, będzie dla niego źle".
    Chyba jednak pan Dorn nie ustrzegł się błędu w ocenie Dudy.
    WSZYSTKO CO DO TEJ PORY ZROBIŁ DUDA BYŁO ZŁE ...

  • aprilapril

    Oceniono 167 razy 121

    PiS nie jest w stanie wygrać wojny z sędziami
    Ludwik Dorn 03.08.2018 11:09
    nie bylbym tego taki pewien, PiS to intelektualne niziny. agresywny i sfrustrowany przeciwnik, ktory nie zawaha sie uzyc sily wobec "gorszego sortu" Polska jest mentalnie w Monachium w latach 30.

  • wujtommy102

    Oceniono 114 razy 80

    Prezes już przygotował ustawę o wyższości woli prezesa nad wyrokami Trybunału w Luksemburgu i będzie ona ekspresowo przegłosowana w sejmie,senacie i w Juracie podpisana.Bo kto im tego zabroni.

  • mipi1951

    Oceniono 104 razy 80

    Czemu ten dlugopis Pisu, Dudus na kazdym zdjeciu ma mine jak czlowiek , /nie obrazajac chorych/ chory na autyzm.
    Jego miny sa tak glupie jak posel Suski. Czy on niema jakiegos doradcy od wizerunku?, czy robi to specjalnie.
    Juz nie moge sie doczekac jego wizyty w Bialym Domu, i miny zbitego ps.

  • antoszek22

    Oceniono 98 razy 54

    Trzeciorzędny aktor do pełnienia roli operatora długopisu zrobił źle wyrażając zgodę na granie tej roli w filmie, którego scenariusz napisal pewien nieporadny człowiek z Nowogrodzkiej tkwiacy mentalnie głęboko w PRL-u.
    Od początku to była równia pochyła czyli coś z co pan Duda uwielbia robić, najchętniej w kasku , bo to jego jedyne naturalne środowisko od małego dziecka .

  • czechy11

    Oceniono 93 razy 53

    A co na to PiSokomunistka na łańcuchu Kaczyńskiego bezpartyjna Żulia Przyłębska wydająca wyroki na telefon i oglaszajaca je bez rozpraw wctekwwizku na zawołanie władzy?

  • bob_59

    Oceniono 83 razy 51

    Kaczyński z akolitami planując ten nieudany zamach stanu popełnił jeden podstawowy błąd:
    "Pomnij Ryków kamrat, żebyś nigdy na Lachów nie chodził bez armat..."

  • art_102

    Oceniono 63 razy 49

    No i mówił jego promotor doktoratu prof. Zimmerman z UJ, że Duda powinien być pozbawiony tytułu naukowego, i miła racje. Powiem więcej , takie persony jak on, Ziobro, Przyłębska i cala reszta, powinna być dożywotnio pozbawiona prawa wykonywania zawodu, bo udowodnili, że czas na studia, to był czas zmarnowany, a ich szare komórki nie wchłaniają żadnej wiedzy. Zrewszt ą, Ziobro zamiast nauką - był słabym, zaledwie trójkowym studentem - zajmował się nagrywaniem swoijch kolegów i donoszeniem na nich a policję. Prześladował biedaków w sumie 10 lat, aż któryś sąd wreszcie sprawę ostatecznie zakończył. Pewnie już ten sędzia jest wywalony, podobnie jak zdegradowana dwukrotnie prokurator z Krakowa, która oblała go na egzaminie prokuratorskim. Wywalił ja raz w 2007 roku, potem ją przywrócono na stanowisko, teraz jak doszedł do władzy, znowu ją wywalił. Małgorzata Wilkosz-Śliwa, bo niej mowa, odwołała się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, gdzie czekają też wnioski 50. prokuratorów, którzy w podobnych sprawach, szukają sprawiedliwości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX