"Niech PO się rozwiąże". "Mam dość duopolu PO-PiS". Czytelnicy krytykują, Majcherek odpowiada

Janusz Majcherek
Jeśli ktoś za warunek przyłączenia się do bloku opozycyjnego uważa przyjęcie postulatów w kwestii praw gejów, legalizacji marihuany czy zakazu GMO, to odwraca hierarchię ważności i kolejność działań.

Dobrze wiadomo, że wiele komentarzy pod publikowanymi na portalach tekstami politycznymi to wyzwiska i inwektywy. Wbrew pozorom może to ucieszyć autora, bo wystarczy zacytować kilka takich wpisów, by mógł wykazać, że nie zgadzają się z nim tylko chamy i świry. Nie ułatwię sobie w ten sposób zadania i odniosę się jedynie do merytorycznych wpisów internautów na temat mojego artykułu ("Lewica pcha ludzi w łapy PiS"). Dotyczą one trzech newralgicznych jego wątków: przyczyn utrzymującego się poparcia dla obozu politycznego niszczącego w Polsce porządek konstytucyjno-prawny; sposobów odebrania PiS poparcia; oraz taktyki oporu przeciw PiS, mogącej doprowadzić do powstrzymania destrukcji przez tę partię dokonywanej.

Najczęściej plusowany komentarz sformułowany przez cynicznego.komentatora brzmi: Większość polskiego społeczeństwa to ludzie konserwatywni, zamknięci, o światopoglądzie katolickim (co nie oznacza, że wierzący), przeciwni homoseksualizmowi, multikulturalizmowi i tzw. "postępowi". Polak nie pójdzie na manifestację gejów, bo to jego ideologiczni wrogowie, za to pójdzie na piknik wojskowy, bo to "nasi chłopcy". Polak nie przejedzie przez miasto rowerem, za to wsiądzie do swojego passerati a na uwagę o ekologii powie "diesel musi dymić".

To nazbyt defetystyczny (jeśli nawet zasadniczo trafny) ogląd sytuacji. Innego społeczeństwa jednak na razie nie mamy i przynajmniej jego część trzeba pozyskać na rzecz ratowania praworządności. Mało prawdopodobne, że uda się to przez propagowanie małżeństw homoseksualnych, aborcji na życzenie i multikulturalizmu. To nie znaczy, że trzeba się ich wyrzec, lecz przyjąć w bardziej umiarkowanej postaci: nie śluby homoseksualne, ale możliwość zawierania związków partnerskich; aborcja nie na życzenie, lecz w pewnych przypadkach; nie multikulturalizm, ale kontrolowana imigracja itd.

Co do taktyki politycznej: oczywiste wydaje się, że chcąc powstrzymać destrukcję demokratycznego państwa prawnego należy zjednoczyć siły, by jej się przeciwstawić. I chyba także oczywiste, że największej formacji opozycyjnej musi w takim zjednoczeniu przypaść rola kluczowa, a przynajmniej znacząca. Tymczasem niektórzy uważają, że trzeba tę formację… wyeliminować, usunąć, unicestwić.

Tak proponuje plasot: A może PO się samorozwiąże i wesprze lewicę?

Którą? W Warszawie jest trzech lewicowych kandydatów do prezydentury, zwalczających nie tylko tego platformianego, ale i samych siebie nawzajem, czasami nie przebierając w środkach i słowach.

Zgodzę się, że kwestia programu i spoiwa jednoczącego potencjalnych uczestników bloku opozycyjnego jest ważna. Logiczne wydaje się, że nie może to być suma wszystkich postulatów, bo te są często sprzeczne lub rozbieżne; pozostaje iloczyn, czyli część wspólna, ograniczona do tego, na co mogą się zgodzić wszyscy. Im sprzeciw wobec destrukcyjnych działań obozu władzy ma być silniejszy, tym krąg uczestników musi być liczniejszy, a więc zakres spraw ich łączących mniejszy i ograniczony do naprawdę fundamentalnych. Jeśli więc ktoś za warunek przyłączenia się do działań opozycyjnych uważa przyjęcie jego postulatów w kwestii praw gejów, legalizacji marihuany czy zakazu GMO, to odwraca hierarchię ważności i kolejność działań. Nie najpierw prawa gejów, a dopiero potem trójpodział władzy, lecz odwrotnie. Ja osobiście uważam np. jak najszybsze przyjęcie euro za bardzo ważne, a przywrócenie handlu w niedziele za wysoce pożądane, ale nie uzależniam od przyjęcia tych postulatów poparcia dla którejś z partii. Znam społeczne opinie w tych sprawach.

Typowe są narzekania, że i tak nie ma na kogo głosować.

Byann pisze: Ja z rodziną chcę głosować przeciwko PiS-owi. Ale na kogo głosować?

I jeszcze susdomestica: Czyli co? Jesteśmy skazani albo na PiS albo na PO? Długo będzie jeszcze ten dipol polityczny utrzymywany? Kiedy będziemy mieli realny wybór, a nie tylko mniejsze zło?

Czyli jeszcze jedna partia, jeszcze większe rozproszenie głosów? A na kogo mają głosować  Amerykanie, którym nie podoba się Trump, mając tylko dwie partie do wyboru?  W polityce zawsze wybiera się mniejsze zło, bo cała polityka jest złem koniecznym.

Podobnie nonsensowne są głosy takie jak internauty ajednakniemamkonta: Fakt, że PiS niszczy kraj, nie oznacza, że tylko wizje takich Majcherków mają rację bytu. Nie głosujmy na mniejsze zło, bo jest nadal złem. Zagłosujmy na partię, która dla odmiany coś dla nas zrobi. jako lewak widzę tylko jedną taką partię.

Jak się domyślam, chodzi o partię niemającą szans na przekroczenie wyborczego progu, czyli odegrania roli politycznej. Jakiejkolwiek.

Protestujący przed sądami i pałacem prezydenckim przeciw niszczeniu praworządności skandowali i skandują „Kon-sty-tucja, kons-sty-tucja”, zatem domagali się i domagają przestrzegania obowiązującej ustawy zasadniczej, a ta w preambule wyraźnie stwierdza: „Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali wzywamy…”. Zatem III RP nie jest jedynie publicystyczną czy metaforyczną figurą, lecz nazwą konkretnego systemu prawno-konstytucyjnego, którego respektowanie jest synonimem przestrzegania praworządności w dzisiejszej Polsce, a jej gwałcenie wymaga jego przywrócenia. Stąd pochopność odsyłania III RP do lamusa pod hasłem „nie ma powrotu do tego co było”.  

Janusz A. Majcherek jest profesorem w Instytucie Filozofii i Socjologii krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego

Od jakiegoś czasu na Gazeta.pl publikujemy opinie publicystów z różnych stron sceny politycznej - mamy nadzieję, że są dla Ciebie interesujące! Co o nich sądzisz? Weź udział w ankiecie. KLIKNIJ TUTAJ, aby odpowiedzieć na kilka krótkich pytań.

Komentarze (511)
"Niech PO się rozwiąże". "Mam dość duopolu PO-PiS". Czytelnicy krytykują, Majcherek odpowiada
Zaloguj się
  • Piotr Wnukowski

    Oceniono 159 razy 49

    Zastanawia mnie dlaczego kochani rodacy tak plują na formację która walnie przyczyniła się do największego skoku cywilizacyjnego w 1000 letniej historii Polski. Tak, uważam że Platforma Obywatelska to było i jest nadal kołem ratunkowym dla Polski.

  • rozdeptany_przez_pis_robak

    Oceniono 89 razy 43

    Dlaczego PO? Niech się rozwiąże szajka - mafia socjopaty z Żoliborza. Ja nie chcę w Polsce rządów bolszewików kato-komuchów.

  • jercik

    Oceniono 56 razy 36

    Nie mam nic przeciwko wybieraniu mniejszego zła. To 90 procent moich i przypuszczalnie każdego, wyborów życiowych.

  • postulat_22

    Oceniono 44 razy 28

    Polakom potrzebna jest władza, której jedyną ideologią będzie praworządność, a programem - obecna konstytucja. Wystarczy rzetelnie go realizować, kierując się duchem zawartych w niej przepisów. Tylko tyle i aż tyle.

  • asperamanka

    Oceniono 83 razy 25

    PO to są łamagi, a nie opozycja. Ot, najnowszy przykład - głosowanie w senacie w sprawie du*owego „referendum”. Rasowa opozycja by albo zagłosowała za referendum, którego PiS nie chciał, ale nie mógł jawnie wystąpić przeciwko „prezydentowi”, wobec czego PiS miałby niewygodne dla siebie referendum na tapecie, albo też in corpore wstrzymała się od głosu lub nie przyszła na głosowanie.

    A oni co zrobili? Przyszli, w większości zagłosowali przeciw, czyli w interesie PiS, i tym samym dali podstawę PiS - owi do wmawiania ciemnemu ludowi, że referendum odrzuciła PO.

    Halo, czy tam w tym PO leci z wami pilot? Że zacytuję klasyka, wam kury szcz... prowadząc, a nie politykę robić. Przy takiej robocie to zaraz w wyborach samorządowych przegracie duże miasta, w tym Warszawę, bo zamiast poprzeć własnego kandydata robicie jakieś rozgrywki wewnętrzne, a to będzie osiągniecie. Podobnie gracie we Wrocławiu.

  • Tomasz Szeromski

    Oceniono 50 razy 24

    Czy to nie przypomina teraźniejszości? Umberto Eco, Ur-faszyzm. 1995, ekstrakt, „New York Review of Books”.
    1) Kult tradycji
    2) Odrzucenie nowoczesności i irracjonalizm
    3) Kult działania dla samego działania. Nie musi ono być poprzedzone refleksją. Zbytnie rozważanie spraw jest wyrazem niemęskiej słabości. Kultura jest podejrzana, środowiska intelektualne traktowane z podejrzliwością.
    4) Uznawanie odmiennych poglądów za przejaw zdrady.
    5) Strach przed innymi, przed odmiennością.
    6) Faszyzm, zauważa Eco, bierze się z frustracji. Indywidualnej lub społecznej. Szukanie poparcia przede wszystkim u sfrustrowanych klas średnich.
    7) Obsesje spiskowe.
    8) Postrzeganie wrogów jednocześnie jako nadzwyczajnie silnych i nadzwyczajnie słabych.
    9) Życie jest uznawane za permanentną wojnę, a pacyfizm za paktowanie z wrogiem.
    10) Charakterystyczna jest też pogarda dla słabszych, połączona z elitarnością mas.
    11) Kult bohaterstwa i śmierci.
    12) Kult męskości, czyli lekceważący stosunek do kobiet i bezwzględne prześladowanie wszelkich niekonformistycznych skłonności seksualnych.
    13) Inną cechą jest wybiórczy populizm. Prawa jednostek nie są istotne, ważny jest głos Ludu.
    14) Posługiwanie się nowomową

  • polskaplonie

    Oceniono 49 razy 23

    To nie jest tak, że Platforma jest taka zła. Platforma jest taka jak ludzie w społeczeństwie, jest próbką tego społeczeństwa. Platforma jest tak zła, jak źle swoje racje potrafi przedstawiać ludziom. Po prostu nie umie rozmawiać ze swoimi wyborcami. Niech się nauczy od Kaczyńskiego - zanim Pis doszedł do władzy, Kaczyński przez dobrych kilka lat nie wysiadał z samochodu tylko jeździł po Polsce. A jak się chce siedzieć w Warszawie, to na więcej jak 25% w wyborach nie ma co liczyć Panie Schetyna.

  • precz_z_komunia

    Oceniono 32 razy 16

    Chciałbym zauważyć że prawa gejów są takimi samymi prawami jak prawa katolików, heteroseksualnych, pracowników, pracodawców czy kobiet lub mężczyzn!
    Twierdzenie że prawa dowolnej grupy są nieistotne to jest nazizm lub komunizm!
    A dla takich partii w Polsce nie powinno być miejsca ani po prawej ani po lewej stronie!

  • Helena Liszka

    Oceniono 18 razy 14

    Jeśli Rząd kuma się z partią i kościołem,to nie jest dobry związek.To jest tylko walka o władzę przy pomocy kleru i kupowaniu wyborców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX