Bogdanowicz: TSUE był ostrożny w ocenie Polski. Ale trudno nie wiązać wyroku z działaniami PiS

Trybunał Sprawiedliwość UE w uzasadnieniu wyroku ws. ekstradycji Polaka z Irlandii napisał o ryzyku politycznej kontroli. Trudno tego nie wiązać z działaniami PiS w obszarze sądownictwa dyscyplinarnego.
Jesteś w dziale Opinie portalu Gazeta.pl. Publikujemy teksty bardzo różne ideowo i zawsze wyrażają one poglądy autorów, a nie redakcji.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie ekstradycji Polaka może mieć olbrzymie praktyczne skutki dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Odtąd każda osoba, która zostanie zatrzymana w innym państwie członkowskim i w stosunku do której sądy polskie wydadzą europejski nakaz aresztowania, może sprzeciwiać się przekazaniu go do Polski, powołując się na ryzyko naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego.

Trzeba jednak podkreślić, że w konkretnych okolicznościach wstrzymanie wykonania nakazu aresztowania może nie być wcale takie łatwe. Sąd będzie musiał wykonać trzy długie kroki, w tym m.in. zbadać, w jakim stopniu nieprawidłowości dotyczące niezawisłości sądów państwa wydającego nakaz mogą mieć wpływ na konkretne postępowania wobec osoby ściganej oraz czy osoba ta będzie rzeczywiście narażona na naruszenie prawa do rzetelnego procesu sądowego w świetle jej sytuacji osobistej oraz charakteru przestępstwa. Nieco upraszczając, w przypadku polityka opozycji oskarżonego o popełnienie określonego przestępstwa, wstrzymanie wykonania ENA może być łatwiejsze niż w przypadku pospolitego przestępstwa popełnionego przez anonimowego osobę.

TSUE ostrożny w ocenie Polski

Wyrok Trybunału dotyczył polskiego obywatela i niezawisłości polskich sądów, ale Trybunał był bardzo ostrożny w ocenie naruszenia praworządności w Polsce. Nie to było przedmiotem postępowania. Warto jednak zwrócić uwagę, że Trybunał przypomniał w uzasadnieniu, że aktualnie toczy się przeciwko Polsce postępowanie z inicjatywy Komisji na podstawie art. 7 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej. Zdaniem Trybunału, informacje zawarte we wniosku Komisji mogą być wykorzystywane przez sądy decydujące o tym czy wstrzymać wykonanie ENA.

W kontekście sytuacji w Polsce warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fragment uzasadnienia. Otóż, analizując pojęcie niezawisłości sędziów, Trybunał wskazał, że wymóg niezawisłości zakłada również, że system środków dyscyplinarnych dla osób, którym powierzono zadanie sądzenia, powinien przewidywać niezbędne gwarancje w celu uniknięcia ryzyka wykorzystywania takiego systemu do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych. Trudno nie wiązać tego z ostatnimi działaniami PiS w obszarze sądownictwa dyscyplinarnego.

Wyrok może przekonać Komisję do kontynuowania postępowania w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym i skierowania sprawy do Trybunału.

---

Dr Piotr Bogdanowicz jest wykładowcą w Katedrze Prawa Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego

Od jakiegoś czasu na Gazeta.pl publikujemy opinie publicystów z różnych stron sceny politycznej - mamy nadzieję, że są dla Ciebie interesujące! Co o nich sądzisz? Weź udział w ankiecie. KLIKNIJ TUTAJ, aby odpowiedzieć na kilka krótkich pytań.

"Będziesz siedział!", "Konstytucja!", "Wolne sądy!". Protesty po podpisie prezydenta pod nowelizacją ustaw o sądownictwie

Więcej o:
Komentarze (41)
Bogdanowicz: TSUE był ostrożny w ocenie Polski. Ale trudno nie wiązać wyroku z działaniami PiS
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 27 razy 15

    Nie ma co się łudzić. Niezależność naszego wymiaru sprawiedliwości właśnie potwierdził dziś wieczorem pan prezes. Stwierdził, że po wakacjach jeden z posłów opozycji dostanie zarzuty.
    No proszę szybka piłka. Ale przez miesiąc swojego posła niby PiS nie powiadomiło, że został ambasadorem. Ciekawy przepływ informacji.

  • polakadam

    Oceniono 24 razy 12

    Może i do karaczana powoli dociera że przeszarżował. Ale w głębi duszy, jeśli ją ma liczy na to że Europa wymięknie. Bo to są tacy chwiejni lewacy. Robi inaczej niż chytry Orban, który po dwóch krokach w przód robi jeden w tył. Ale właśnie teraz Unia nie powinna odstąpić nawet na centymetr. Żeby pokazać takim kieszonkowym dyktatorkom, nieudacznikom życiowym, którzy za swoje niepowodzenia życiowe obwiniają cały naród że swoich nieszczęść nie powinien przenosić na całe państwo.
    Objąć gościa opieką nie tylko dobrych ortopedów ale i terapią psychiatryczną.
    A później terapia dla wyznawców kaczysyna.

  • baby1

    Oceniono 8 razy 8

    Nie bardzo wierzę, że UE czy TS UE będzie w stanie wpłynąć na PiS aby wycofał się z zamachu stanu w Polsce. Niestety instytucje europejskie są dość niemrawe i ostrożne, bo takie powinny być ze swej natury, a tu niestety trzeba szybkich i zdecydowanych działań.

  • wujojano

    Oceniono 3 razy 3

    PiS-owi może to popsuć czarną kampanię wizerunkową w stosunku do opozycji, bo jeśli ktoś z opozycji faktycznie ma coś za uszami, to może zawczasu schronić się za granicą, a PiS-owska prokuratura będzie musiała się ograniczyć do nękania opozycji aresztami "wydobywczymi" pod naciąganymi, bądź wręcz sfingowanymi zarzutami.

  • michals-3

    Oceniono 8 razy 2

    Ludzie w UE są po prostu kulturalni i wyrażają swoje poglądy w sposób dyplomatyczny, a nie tak jak za preproszeniem Krystyna Pawłowicz i s-ka. PiS jest nieprzywykły do kultury wypowiedzi i zwyczajną ludzką grzeczność zaraz odbiera jako punkt dla siebie. Śmiechu warte.

  • downconversion

    Oceniono 1 raz 1

    jaki TSUE, czy mamy się posługiwać tylko skrótami!!!!

  • Misiek 007

    Oceniono 5 razy 1

    Trzeba opróżnić więzienia i wszystkich podrzucić do Irlandii niech tam ich otrzymują obrońcy raju

  • kaszeba102

    Oceniono 6 razy 0

    Pan Dr z UW nie wytlumaczyl podstawowego faktu ze wyrok ETS w zadnym przypadku nie odniosil sie czy nie ocenial stanu praworzadnosci w Polsce! Taka jest natura pytania prejudycalnego, prawnik - europeista z UW powinnien to wiedziec. Otoz TSUE - nie zajal stanowiska w konkretnej sytuacji - ale abstrakcyjnie doprecyzowal warunki ekstradycji z panstwa x do panstwa y wewnatrz UE. W praktyce ETS odbil pilke do irlandzkiej pani sedzi (znanej z politycznego aktywizmu) ustanawiajac dwu-stopniowy i dosyc ciezki test dowiedzenia ze w innym kraju istnieja zagrozenia dla nalezytego procesu. Pani sedzia bedzie musiala teraz mozolnie dowodzic ze jej polityczny fajerwerk mial jakies podstawy w rzeczywistosci, a od jej oceny przysluguje dalsza apelacja fdo wyzszej instancji. Propagandowo prezent dla min Ziobry, dla Irlandii dalsze koszty finansowe i medialne przeciagania sprawy handlarza narkotykow.

  • romek_z_warszawy

    Oceniono 2 razy 0

    TS nie miał za zadanie dokonać oceny stanu praworządności w Polsce. Na zapytanie sądu irlandzkiego stwierdził, że istnieją wątpliwości co do tego stanu. W związku z tym sąd powinien się zawsze zastanowić czy sprawca będzie traktowany w Polsce zgodnie z prawem. Na podstawie tego orzeczenia każdy sąd w UE będzie mógł odmówić ekstradycji. Skutek dobrej zmiany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX