Gdula: Spokój Gowina jest nieuzasadniony. Studenci protestują pierwszy raz od 30 lat

Jarosław Gowin ze spokojem przyjął protest studentów i naukowców na UW. Przekonuje, że zarzuty formułowane wobec ustawy są nieuzasadnione. Coś co nie ma uzasadnienia to raczej spokój wicepremiera.

Gowin przekonuje, że jego projekt był szeroko konsultowany i ma mocne umocowanie we wspólnocie akademickiej. Rzeczywiście Ministerstwo Nauki zrobiło wiele, żeby znaleźć sojuszników dla ustawy i stworzyć przekonanie, że projekt jest porządnie przedyskutowany ze środowiskiem. Problem tylko, że ministerstwo dobierało sobie rozmówców i gremia, z którymi wygodnie im się rozmawiało.

Zaczęło się już od konkursu na projekt zmian. Wygrały trzy projekty reprezentujące kierunki reform odpowiadające Jarosławowi Gowinowi. Odrzucono natomiast projekt zgłoszony przez środowisko Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej. Na pewno stanowiłby on realną alternatywę dla pozostałych zarówno jeśli idzie o ocenę dotychczasowych zmian, diagnozę kondycji nauki no i oczywiście kształt przyszłych reform. Dalej było podobnie. Ministerstwo wsłuchiwało się w głos tych, którzy mówili mniej więcej to, co Ministerstwo chciało usłyszeć.

Gdyby rzeczywiście ustawa była dobrze przedyskutowana to wyrazów poparcia dla protestu na UW nie byłoby tak wiele. A wyraziła je min. Solidarność Uniwersytetu Łódzkiego, Studenci Uniwersytetu w Białymstoku, Samorząd Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Pracownicy Wydziału Polonistyki UJ i wiele innych środowisk. Wszyscy zainteresowani na pewno nie zostali wysłuchani i są dziś naprawdę wkurzeni. Nawet Krystyna Pawłowicz.

Jarosław Gowin przekonuje, że jakiekolwiek sugestie związane z upolitycznieniem uczelni nie mają pokrycia w zapisach ustawy.

No to po kolei.

Rzeczywiście w ustawie nie ma zapisów podporządkowujących uczelnie bezpośredniej władzy ministra. Ustawa wprowadza jednak niezwykle kontrowersyjne ciało, jakim jest rada uczelni. Rady mają mieć daleko idące uprawnienia polegające na wyznaczaniu strategii uczelni, kontroli bieżącego zarządzania, akceptacji planów finansowych oraz wyznaczania kandydatów na rektora. To naprawdę nie jest ciało reprezentacyjne czy konsultacyjne, ale organ wyposażony w dużą i realną władzę.

Uniwersytety podporządkowane wpływom

I teraz haczyk: ponad 50 proc. składu rady ma pochodzić spoza uczelni. Czyli będą to np. przedsiębiorcy, menadżerowie albo politycy (chociaż nie ci, którzy aktualnie sprawują funkcje w administracji rządowej i samorządowej). Gowin sam przyznaje, że chodzi o „rozhermetyzowanie” uczelni. Przekładając niedopowiedzenia na język potoczny chodzi o to, żeby uniwersytety nie rządziły się same jak dotychczas, ale podlegały oddziaływaniu sił z zewnątrz.

Koronnym argumentem na to, że takie rady nie ograniczają autonomii jest to, że będą wybierane przez senaty uczelni.

No dobrze, przeprowadźmy sobie eksperyment myślowy. A gdyby parlament wybierał radę rządu podobną do rady uczelni? A gdyby w ponad 50 proc. miała składać się z osób spoza Polski, bo polska klasa polityczna – tu istnieje wśród Polaków szeroka zgoda – jest beznadziejna. Czy rząd „rozhermetyzowany” przez taką radę byłby rządem autonomicznym? Chyba każdy przytomny obywatel zna odpowiedź na to pytanie.

Rady uczelni to organy, które będą podporządkować życie akademickie zewnętrznym wpływom. Będzie to wpływ biznesu, ale bardziej prawdopodobne, że polityki. Bo z polityki płyną do uczelni dużo większe i pewniejsze pieniądze. Uczelnie nie będą głupie. Wybór dobrych członków do rady będzie gwarantował tzw. przełożenie na politykę i w konsekwencji większe szanse na pozyskanie pieniędzy.

Raj dla rektorów, piekło dla naukowców

Jarosław Gowin, żeby uspokoić opinię publiczną przywołuje autorytety znanych osób ze świata nauki np. rektora UW profesora Marcina Pałysa (należą mu się przy okazji ode mnie słowa uznania za sposób podejścia do protestów w Pałacu Kazimierzowskim) czy  prof. Jana Szmidta, szefa Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, którzy popierają ustawę.

Oczywiście, że popierają. Ustawa daje rektorom ogromną władzę! Przede wszystkim pozostawia inicjatywę kształtowania struktury uczelni. W procedowanej przez Sejm ustawie nie ma zapisów zachowujących strukturę wydziałów. Co oznacza to w praktyce? Jeśli tylko rektorzy dogadają się z senatorami będzie można odejść od wydziałów na rzecz wielkich szkół i np. połączyć w jedno zarządzanie, ekonomię i stosunki międzynarodowe.

Przy okazji dokona się racjonalizacji zatrudnienia. Wprowadzi system rywalizacji o studenta między pracownikami dydaktycznymi. Wprowadzi ściślejszą kontrolę efektów pracy naukowej wedle standardów oczekiwanych przez ministerstwo. Szkoły nie będą już jednostkami samorządności akademickiej, bo nie będą mieć musiały takich rad wydziałów jak dzisiejsze jednostki w strukturach szkół wyższych. Uczelnie w kształcie, jaki umożliwia ustawa to raj dla rektorów i piekło dla zwykłych naukowców, którzy pozbawieni pozostaną naturalnych dziś sieci wsparcia i ochrony.

Poparcie za drobne ustępstwa

Jarosław Gowin jest spokojny dlatego, że dogadał się co do swojej ustawy wewnątrz partii. W zamian za drobne ustępstwa takie jak wprowadzenie kolokwium habilitacyjnego czy usunięcie zapisów o możliwości przyznawania habilitacji za prowadzenie dużego grantu międzynarodowego, przekonał konserwatywnych krytyków z PiS. Przekonał też Jarosława Kaczyńskiego, że lepiej poprzeć ustawę 2.0 niż zastanawiać się, jak uzupełnić pustkę po posłach z partii Gowina.

Tylko, że oprócz partyjnych układanek jest jeszcze społeczny odbiór ustawy. W gruzach legł obraz szerokich konsultacji. Ludzie nie kupują też opowieści o braku zagrożeń dla autonomii uczelni. Studenci i akademicy zmobilizowali się do protestu pierwszy raz od 30 lat. Nawet jeśli ustawa zostanie przegłosowana nie będzie to już żadna Konstytucja dla Nauki tylko Kontrowersyjna Ustawa Gowina. Ja bym w tej sytuacji nie był taki spokojny. 

---

Maciej Gdula (1977), polski socjolog, doktor habilitowany nauk społecznych, pracuje na Uniwersytecie Warszawskim. Jego ostatnia książka to „Nowy autorytaryzm” (Krytyka Polityczna, 2018).

Więcej o:
Komentarze (82)
Gdula: Spokój Gowina jest nieuzasadniony. Studenci protestują pierwszy raz od 30 lat
Zaloguj się
  • pyffello114

    Oceniono 25 razy 15

    Ten cały pan Gowin - to katastrofa dla polskiej nauki i wyższych uczelni, to wyjątkowo pokrętna postać.
    Jaką wartość może dzisiaj mieć to, co robi lub mówi pan Gowin po tym,kiedy
    przed wyborami przewodniczącego PO
    z faryzejskim uśmieszkiem świętoszka bajerował nas i swoich kolegów z PO:
    Ja nie wyjdę z Platformy, ja nie opuszczę Platformy, moje miejsce jest w PO.
    Po przegranych wyborach na przewodniczącego PO zrobił z gęby cholewę, wystąpił z
    PO i przykleił się do PiS-u.Chodził na ich zebrania, oklaskiwał zawzięcie Kaczyńskiego,
    łasił się do niego, patrzył mu z psią pokorą w oczy i wyprosił sobie, żeby nie powiedzieć wypętał, stanowisko ministerialne.
    Dla uzupełnienia charakterystyki pana Gowina oto jego opinia o Jarosławie Kaczyńskim,
    wyrażona w lipcu 2012r w wywiadzie dla tygodnika "Wprost".":
    "To stuprocentowy cynik(...). Fanatyczna wiara w słuszność celów usprawiedliwia w jego oczach sięganie po dowolne środki.Nie ma w polskiej polityce człowieka równie bezwzględnego jak on".
    A teraz ten sam Gowin licytuje się z Kaczyńskim nienawiścią do Tuska, przechwala się wobec wszystkich tym, że to on wymyślił Saryusza Wolskiego jako kontrkandydata Tuska.
    Za co Gowin tak nienawidzi Tuska? Czy za to że Tusk zrobił go ministrem sprawiedliwości w swoim rządzie? Chyba za to, że Tusk pokonał go w wyborach przewodniczącego Platformy. Widać z tego, jak mali są ludzie występujący przeciwko Tuskowi!!!
    A oto jescze opinia o panu Gowinie wybitnego znawcy polskiej sceny politycznej, Jacka Żakowskiego z czasów, kiedy pan Gowin był jeszcze w PO:
    Jacek Żakowski dla portalu "Gazeta.pl":
    Gowin to nieprzeciętnie ambitny i bardzo słabo wykształcony, słabo przygotowany intelektualnie polityk, który ma groźny zapał reformatorski.
    I pomyśleć, że człowiek, który, według redaktora Żakowskiego jest "bardzo słabo wykształcony, słabo przygotowany intelektualnie", ma z nadania Kaczyńskiego dbać w Polsce o rozwój nauki (sic!!) i szkolnictwa wyższego (sic!!).
    ~

  • krynolinka

    Oceniono 27 razy 13

    Spokój grabarza, wszystko będzie dobrze? No nie wiem dlaczego minister obrony tak namieszał w szkolnictwie wyższym.
    Dokładnie pogrzebanie autonomii.

  • partia

    Oceniono 16 razy 12

    Uniwersytety są zawsze rozsadnikami rebelii. W państwie kibolsko-faszystowsko-kościelnym nie ma miejsca na autonomię uczelni, wolność badań naukowych, wszystko ma służyć szczęściu narodu czyli dobremu humorowi dyktatora. Gowin i jego reforma to kolejny kroczek ku totalitaryzmowi.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 14 razy 10

    Ewidentny faszyzm. To się naprawdę skończy Majdanem.

    Ludzie wyjdą masowo na ulicę i w bardzo brutalny sposób zakończą tą całą pisowską rabację. A Pisuary nie mają ZOMO.

  • mc_ras

    Oceniono 16 razy 8

    Panie Gdula, Gowin będzie spokojny, bo przeciwko sobie ma grupkę dzieciaków i kilku ludzi, których zbywa mianem "lewaki". Za sobą ma cały państwowy aparat represji i propagandy, a kto wie czy nie FSB. Stając przeciw takiemu Goliatowi trzeba być prawdziwym Dawidem, nie tylko duchem, ale i intelektem. Celem protestu poza mobilizacją akademii musi być przekonanie do siebie społeczeństwa. Tego społeczeństwa, które uważa, że po studiach idzie się do McDonalda i nie rozumie, że właśnie dzięki uczelniom jesteśmy w czołówce rozwoju wśród demoludów, a bez nich trafimy pewnie do WNP. Nawet dzieci w podstawówce wiedzą, że PiS chce przejąć całą władzę więc też w uczelniach. Jak sobie poradził z niepełnosprawnymi to poradzi sobie i ze studenciakami. W jaki sposób to zrobi, nikogo już nie obchodzi.

  • airplane1903

    Oceniono 7 razy 7

    Panowie są uprzejmi przypominać charakterystyki Pana Gowina. Jednocześnie w tekście głównym mowa jest o profesorze Janie Szmidtcie, jako osobie popierającej projekt ustawy. Czy nikt tutaj nie ma odwagi napisać jakie z kolei opinie ten Pan otrzymuje w środowisku? Może jednak warto poznać i tę stronę coraz smutniejszej opowieści.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX